-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,977 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,611 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,084 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 182 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 236 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,157 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,956 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,042 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,063 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,773
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
Lubisz banany? Uważaj , możesz stać się smakowitym kąskiem dla komarów. Spożywanie przez nas bananów powoduje większe prawdopodobieństwo pogryzień przez komary. Komary zwiększają także swoją aktywność, kiedy jest pełnia – nawet 500 krotnie na sekundę.
Fakty na temat komarów
– Jednym ze zwierząt, które odpowiada za większość ludzkich zgonów na świecie – jest komar.
– Komary nie lubią Citronelli (red. rodzaj trawy) – ponieważ ta drażni ich stopy.
– Komary wolą kąsać dzieci, niż dorosłych oraz blondynki, niż brunetki.
– Komar potrafi wykryć „ruchomy cel” z odległości ok. 60 m.
– Przeciętna długość życia samic komara wynosi od 3 do 100 dni, natomiast samca od 10 do 20 dni.
– Komary potrafią złożyć do 300 jaj w czasie jednego przelotu na odcinku ok. 240 000 km w ciągu swojego życia.
– Komary przeobrażają się z jaj w dorosłe osobniki w czasie od 4 do 7 dni.
Jak widzi komar?
Odpowiedź: Komary nie widzą bardzo dobrze, niemniej jednak znajdują nas poprzez wydzielane przez nas ciepło. Kiedy są w odległości ok. 10 m od danego obiektu, dopierosą w stanie go dostrzec, lecz nawet wtedy mają problemy z odróżnieniem jednego obiektu danej wielkości, od drugiego. Kiedy komary znajdują się w odległości ok. 3 m od swojej przeszłej „ofiary” znajdują nas dzięki posiadanym przez nie termicznym receptorom. Zakres czułości receptorów zwiększa trzykrotnie, gdy wilgotność powietrza jest większa.
Dlaczego warstwa oleju na wodzie zabija larwy komarów?
Odpowiedź: Ponieważ od oleju zatykają się fajki komarów, wyniku czego larwy nie mogą oddychać.
Jak komary znajdują nowe ofiary?
Odpowiedź: wzrokowo (poprzez ruch), poprzez wykrywanie promieniowania podczerwonego emitowanego przez ciepłotę ciała a także poprzez wydychany przez nas dwutlenek węgla i inne czynniki chemiczne.
Jak też przez zapachy(perfumy, dezodoranty), jasne ubrania.
Ile jest gatunków komarów?
Odpowiedź: 2700
________________________________
1. Są na Ziemi znaaacznie dłużej niż ludzie.
Pamiętacie film Jurassic Park? Do odtworzenia dinozaurów naukowcom posłużyła tam krew z zatopionego w bursztynie komara. Komary faktycznie występowały na Ziemi już w okresie jurajskim, czyli około 210 milionów lat temu. Dla porównania, pierwsze ślady człowieka rozumnego (homo sapiens) pochodzą sprzed 400 tysięcy lat.
2. Pierwsze dni spędzają w wodzie.
Mimo, że są owadami latającymi to pierwsze dni swojego życia komary spędzają w wodzie. Larwy rozwijają się w naturalnych zbiornikach wodnych, takich jak stawy, jeziora, rzeki czy też na podmokłych terenach (bagna i mokradła). Z tego właśnie powodu w pobliżu tych miejsc wiosną i latem komary wydają się szczególnie dokuczliwym problemem.
3. Jedynie samice komarów piją naszą krew.
To może zabrzmieć jak przejaw mizoginizmu, jednak całej naszej nienawiści do komarów winne są samice. Samce komarów potrafią zadowolić się nektarem kwiatowym, jednak komarzyce potrzebują protein zawartych w krwi aby móc złożyć jaja. Po okresie lęgowym również komarzyce tracą nami zainteresowanie i szukają raczej kwiatów niż świeżej krwi. Jednak w okresie gdy biologia każe im złożyć jaja potrafią skutecznie uprzykrzyć nam życie (na nieszczęście dla nas, okres lęgowy występuje u nich dość często - średnio co 4 dni). Co ciekawe, jednorazowo komarzyce potrafią wypić ponad 5 mg krwi, czyli dwukrotnie więcej niż same ważą!
4. Komary czują twój oddech i strach!
Tym, co sprawia, że komary wybierają nas na swoje ofiary jest przede wszystkim dwutlenek węgla z naszego oddechu, a także kwas mlekowy, którym “pachnie” nasz pot. Receptory komarów są szczególnie wyczulone na te bodźce i to właśnie dzięki nim jesteśmy przez nie lokalizowani. Ślady z dwutlenku węgla z naszego oddechu są niczym “autostrady” po których komary zmierzają do celu. Miejsce, w którym dokonują nakłucia wybierane jest na podstawie temperatury ciała oraz „walorów” zapachowych skóry.
5. Komarzyce lubią piwoszy i… blondynki!
Zapewne wiele osób zauważyło, że pijąc piwo “w plenerze” szybko stajemy się obiektem zainteresowania komarów. Tę dziwną zależność potwierdzili również naukowcy - komary (a mówiąc ściśle: komarzyce) znacznie chętniej wybierają na cel swoich ataków osoby, w których oddechu wyczuwany jest etanol (jedna z teorii mówi, że ma to związek z wyższą temperaturą ciała po wypiciu alkoholu).
Inną ciekawą zależnością jest szczególne zainteresowanie komarów… blondynkami. Kobiety o jasnych włosach są znacznie częściej wybierane na cel ataków niż brunetki. Na razie jednak nikomu nie udało się jednoznacznie wyjaśnić dlaczego tak się dzieje.
6. To najbardziej zabójcze “zwierzęta” na Ziemi.
Mimo, że komary mają bardzo małe rozmiary (osiągają maksymalnie 6 mm, zaś waga ich ciała to 2,6 mg) to zaliczane są do najbardziej "zabójczych" stworzeń na Ziemi. Powodem tego są przenoszone przez komary wirusy (np. wirus Zachodniego Nilu wywołujący groźną gorączkę) oraz pasożyty wywołujące malarię. Jest to ogromny problem zwłaszcza w Afryce i krajach tropikalnych, gdzie trudno jest powstrzymać rozwój tych chorób. Szacuje się, że rocznie na malarię umiera na świecie około miliona osób. Do ofiar komarów zaliczyć możemy chociażby Aleksandra Wielkiego, który zmarł na malarię w 323 roku przed naszą erą.
7. Krótkie jest życie komara.
Komary nie mają łatwego życia - na każdym kroku czyhają na nie zagrożenia i drapieżniki, które traktują je jako swój przysmak. Do największych wrogów komarów zaliczane są ryby oraz ważki, które żywią się ich larwami. W Polsce komarami żywią się też między innymi jaskółki, żaby, a także jeżyki (ten gatunek ptaków w ciągu doby potrafi upolować nawet do 20 000 komarów!).
Nawet jeśli nie dopadnie ich żaden drapieżnik to i tak komary nie pożyją zbyt długo. Średni czas długości życia samca wynosi około 10 dni, samice mogą przeżyć od 6 do 8 tygodni. Jedynie w stanie hibernacji komary potrafią „wydłużyć” swoje życie do około 6 miesięcy.
Lepiej zapobiegać niż leczyć - sposoby na radzenie sobie z komarami
Jednym z podstawowych metod na walkę z komarami jest ich odstraszanie. Od domowych sposobów polegających na posmarowaniu skóry olejkami eterycznymi (np. olejkiem waniliowym), przez zasadzenie w ogródku lub na balkonie naturalnych roślin odstraszających komary (kocimiętka, bazylia, mięta, rozmaryn, pomidory) po specjalne preparaty o właściwościach odstraszających (dostępne w płynie lub w spray’u). W sklepach znajdziemy też opaski i plastry z olejkami eterycznymi, które również skutecznie odstraszają komary.
Jeśli jednak zostaliśmy już pokąsani przez tych małych krwiopijców możemy zastosować doraźne środki łagodzące skutki ukłuć komarów - np. żele i kremy, które zmniejszają uczucie swędzenia i łagodzą opuchliznę. Tego rodzaju preparaty na komary dostępne są oczywiście w Nowej Farmacji. Jeśli nie mamy pod ręką żadnych środków doraźnie pomóc może również plasterek cytryny lub cebuli położony w miejscu ukąszenia.
Źródło: nowafarmacja.pl/
I trochę ode mnie.
Klimatyzacja domowej roboty - zadziwiająco prosta i bardzo skuteczna
Nad Polskę nadciąga fala upałów. Wysoie temperatury mają utrzymywać się przynajmniej do końca maja. Jeśli nie masz w domu klimatyzacji, a chcesz zapewnić sobie komfort, nic przy tym nie płacąc, spieszymy z pomocą. Zobaczcie, jak w prosty sposób można samemu zrobić domowy klimatyzator. Wystarczy miska, solony lód i wentylator. Ciekawi? Czytajcie dalej.
[img=32x0]https://link.batuu.pl/rs/06a469c00f6ff07124697484b7db1241.png[/img]
Foto: wikihow.com"Klimatyzacja domowej roboty"
Metalową miskę napełnij zamrożoną soloną wodą i ustaw przed wentylatorem w taki sposób, by powietrze "wiało" ponad lodem. Zastanawiacie się, dlaczego miska musi być metalowa, a woda słona? Metal dłużej utrzymuje zimno, zaś sól obniża temperaturę, w której zamarza woda, lód jest więc znacznie bardziej zimny.
[img=0x0]https://link.batuu.pl/rs/06a469c00f6ff07124697484b7db1241.png[/img]
Do domowej klimatyzacji z powodzeniem możecie wykorzystać również plastikowe butelki. Jedną lub kilka butelek napełnij w 70 proc. wodą i w 10 proc. solą kamienną. Pozostałą przestrzeń wypełni lód (zamarzając, woda zwiększa objętość). Butelki umieść w misce i ustaw przed wiatrakiem tak, by powietrze swobodnie przepływało między nimi. Topiący się lód obniży jego temperaturę. Co ważne, słoną wodę w butelkach można zamrażać wielokrotnie.
https://kobieta.onet.pl/dom/diy/klimatyz...na/fxd5h22
Znalazłem to gdzieś i przypomina mi moje przeróżne kombinacje by w jednym pokoju obniżyć temperaturę w upały. Niestety klimatyzator typowy odpada.Alergia chorej tam leżącej, a by tak poważnie znowu nie brzmieć to za powód dam moje skąpstwo i sknerstwo. O i takich lub podobnych metod szukam. Jakby ktoś gdzieś coś, to proszę bardzo.
Z racji skąpstwa, mogę się co najwyżej plusikiem w reputacji zrewanżować. Ale zawsze to coś.
Podrzucam coś (w końcu) nie mięsnego, chociaż opcjonalnie można je dodać.
Kochani, przedstawiam Wam sposób na wykorzystanie ziemniaków w troszkę inny sposób niż tradycyjny 
Składniki:
ok. 1kg ziemniaków
cebula mała
oliwa
wafle (takie duże do andruta) 1-2 opakowania (w zależności od ilości ziemniaków)
jajka (do panierki)
bułka tarta
(ewentualnie mięso mielone małe 250g)
Wykonanie:
Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. W tym czasie kroimy cebulkę w drobną kostkę i przysmażamy na złoto na oliwie. Zdejmujemy z ognia. Ugotowane ziemniaki odcedzamy, przyprawiamy solą, pieprzem według uznania i dusimy na papkę. Do gorących ziemniaków dodajemy usmażoną cebulę. Wyciągamy blaty wafla. Na każdy nakładamy gorące ziemniaki (ok 3/4 blatu) i od razu zwijamy w formę rolady. Pod wpływem gorąca, wafel staje się miękki i nie sprawia większego problemu podczas zwijania. Składamy tak kolejne rolady aż do skończenia się składników. Każdą roladę przecinamy ostrym nożem na mniejsze kawałki, w zależności od gustu- (3-4cm) krążki rolady obtaczamy w rozkłóconym jajku (może być osolone) i bułce tartej. Wrzucamy na patelnię i smażymy z każdej strony.
Smacznego 
Jest to coś zupełnie innego, myślę, że komuś może się to wbić w gust kulinarny 
Wyżej wspominałam o wersji z mięsem mielonym, dodajemy je w momencie gdy ziemniaki zostają potłuczone i dodajemy usmażoną cebulkę. Mięso zaparza się w gorących ziemniakach a później przechodzi obróbkę podczas smażenia już roladek.
PS. Mięso nie jest tu konieczne
Kochani! Podrzucam kolejny pomysł na obiadek 
Składniki:
1 lub 2 podwójne piersi z kurczaka (ilość w zależności od tego ile chcemy kotletów)
pieczarki (ja kupuję co najmniej pół kg)
cebula mała
ok 30dag lub więcej żółtego sera
3-4 łyżki mąki
1-2 jajka (w zależności od ilości mięsa i pieczarek- jeśli więcej, lepiej dać 2)
sól, pieprz do smaku
bułka tarta
oliwa do smażenia
Wykonanie 
Piersi kroimy w niezbyt dużą kostkę. Żółty ser trzemy na grubym oczku. Pieczarki kroimy wrzucamy do garnka, do tego cebula w piórka, przyprawiamy solą i pieprzem, podlewamy delikatnie wodą- dusimy do miękkości. Jak będą miękkie, dodajemy odrobinę oleju i smażymy. Po usmażeniu studzimy pieczarki, do chłodnych wrzucamy surowe kostki kurczaka, dodajemy mąkę, jajka i starty żółty ser. Mieszamy porządnie, żeby składniki się dobrze połączyły. Powstaje klejąca gęsta konsystencja. Jeśli jest za mało przyprawione dorzucamy soli i pieprzu. Formujemy rękoma kotlety, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na małym/średnim ogniu z obydwu stron tak aby się nie przypaliło. (Ja smażę na małym ogniu, wtedy wiem, że kurczak na spokojnie "dochodzi" i jest super soczysty).
Jak dla mnie te kotlety są mega. Przy dobrym serku dochodzi do momentu kiedy przecinamy kotleta fantastycznie się ciągnie. Kurczak jest soczysty a pieczarki poprawiają smak 
Smacznego
Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł. W zasadzie problemu jestem świadomy już od dość dawna.
Chodzi o to, co może się wydarzyć, gdy prawdziwe pieniądze całkowicie zanikną z użycia i wszystkich transakcji będziemy dokonywać tylko drogą elektroniczną. Jak wiadomo jest to bardzo wygodna forma płacenia. Jeden klik i po robocie.
Jednak wyobraźcie sobie taką sytuację. Powiedzmy, że ktoś podpadł komuś, kto ma dojścia do różnych wpływowych osób. On tylko wyśle anonimowy donos, że ten to a tamten jakieś wałki kręci. Wtedy wpadają chłopacy z różnych CBA,CBŚ itp. Siadają gościowi na konto do wyjaśnienia sprawy. Sprawa ciągnie się latami, firma plajtuje, ludzie lądują na bruku....
Artykuł do przeczytania tutaj.:
link do artykułu
Najlepsza zapiekanka jaka może być to właśnie ta z makaronem. 
Potrzebujemy:
Makaron pene (rurki cięte na ukos)
wędlina jaką lubimy, ilość zależy od tego ile jej chcemy w zapiekance
śmietanka 30% ok 300ml
żółty ser starty na grubym oczku
ulubione przyprawy
ewentualnie pieczarki jeśli lubisz
masło/margaryna do posmarowania naczynia żaroodpornego 
Makaron (u mnie cała paczka) gotuję w osolonej wodzie na ciut lepiej jak aldente.
Wędlinę kroję w kostkę. Do miseczki wlewam śmietanę i ulubione przyprawy, mieszam.
Jeśli robię wersję z pieczarkami to kroję w talarki, wrzucam na patelnie, podlewam delikatnie wodą, dodaje sól i pieprz, odparowuję wodę i podsmażam na małej ilości oliwy. Zawsze sprawdzam, czy są wystarczająco doprawione 
Do naczynia posmarowanego margaryną wrzucam połowę makaronu, na to kładę warstwę wędliny, usmażone pieczarki (jeśli akurat mam wersję z nimi), przykrywam to resztą makaronu. Zalewam to wszystko rozrobioną śmietaną z przyprawami, na końcu dodaję ser. Czasem lubię posypać tą warstwę sera np. mieloną słodką papryką. Przykrywam naczynie, wkładam w piekarnik, temperatura 180-190 stopni i piekę ok 30 mim.
Smacznego 
PS. polecam tylko makaron pene bo podczas zalewania śmietaną super wypełnia go i jest naprawdę pyszne 
aż się głodna zrobiłam ahhh
Po co ludzie chodzą do kościoła, do spowiedzi, oczekują rozgrzeszenia, błogosławieństwa i przy tym dają na tacę, skoro
to wszystko można mieć za darmo. Wystarczy wizyta u robota, który w pełni i bez gadania da nam rozgrzeszenie.
Jak sądzicie, czy ustalanie jaka będzie dziś pogoda, czyli na przykład podawanie prognozy pogody w TV, to też
wróżbiarstwo?
No bo biblia zakazuje wszelkich praktyk związanych z wróżbiarstwem a prognoza powstaje na podstawie przepowiadania wydarzeń.
W biblii czytamy o tym takie coś:
„Niech się nie znajdzie u ciebie nikt, kto swego syna lub swą córkę przeprowadza przez ogień, nikt, kto wróży, kto uprawia magię, ani nikt, kto wypatruje znaków wróżebnych, ani czarnoksiężnik, ani ten, kto zaklina drugich, ani nikt, kto zasięga rady u medium spirytystycznego, ani trudniący się przepowiadaniem wydarzeń, ani nikt, kto się wypytuje umarłego. Bo każdy, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jehowy i z powodu tych obrzydliwości Jehowa, twój Bóg, wypędza ich przed tobą” (Pwt 18:9-12; Kpł 19:26, 31).

