Kordialne
Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Polityka/ historia (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=29)
+--- Wątek: Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? (/showthread.php?tid=4312)

Strony: 1 2


Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - jozekkg - 28-05-2018

Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł. W zasadzie  problemu jestem świadomy już od dość dawna.
Chodzi o to, co może się wydarzyć, gdy prawdziwe pieniądze całkowicie zanikną z użycia i wszystkich transakcji będziemy dokonywać tylko drogą elektroniczną. Jak wiadomo jest to bardzo wygodna forma płacenia. Jeden klik i po robocie.
Jednak wyobraźcie sobie taką sytuację. Powiedzmy, że ktoś podpadł komuś, kto ma dojścia do różnych wpływowych osób. On tylko wyśle anonimowy donos, że ten to a tamten jakieś wałki kręci. Wtedy wpadają chłopacy z różnych CBA,CBŚ itp. Siadają gościowi na konto do wyjaśnienia sprawy. Sprawa ciągnie się latami, firma plajtuje, ludzie lądują na bruku....
Artykuł do przeczytania tutaj.: 
link do artykułu


RE: Pieniądz begotówkowy wygoda czy zagrożenie? - hogan - 28-05-2018

Hym, z jednej strony, elektroniczny pieniądz rządzi już od dość dawna ale są jeszcze ludzie, co posługują
się gotówką. Ja też, pomimo że mam konto, itd., to wolę wybrać pieniądze i kasą się posługiwać.
Jednakże, z drugiej strony, w czasach gdy upadało Imperium Rzymskie, też nie było pieniędzy. Całkowicie
zanikły z obiegu, bo każdy "grosz" lądował w skarbcu kościoła. Ludzie płacili towarem za towar a gotówki
nikt na oczy nie widział a komputerów nie było i jakoś dało się żyć. ubawa2
Także więc i teraz nie będzie tak źle a co do "skarżenia" w imię zaszkodzenia komuś, to raczej się nie uda.
Chyba że byłby to przekręt na światową czy krajową skalę, bo cywilnymi pionkami nikt by nawet nie chciał
się zajmować, bo szwindel też kosztuje.


RE: Pieniądz begotówkowy wygoda czy zagrożenie? - jozekkg - 28-05-2018

No a na skalę np. jakiegoś pastwa? Zauważ, że w zasadzie nie mamy żadnego całkowicie polskiego i niezależnego banku.
Dla mnie to, co gość pisze w tym artykule ma sens.


RE: Pieniądz begotówkowy wygoda czy zagrożenie? - hogan - 28-05-2018

To trzeba trzymać w skarpecie pieniądze, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą mieli dostępu
do komputera. No z pewnością taka zmiana nie nastąpi za naszego życia. ubawa


RE: Pieniądz begotówkowy wygoda czy zagrożenie? - bonaparte - 28-05-2018

Dużo płacę tzw. elektronicznym pieniądzem, kartą w internecie za różne rzeczy, kartą w sklepach, staram się nie płacić gotówką, bo to dla mnie nie wygodne. Poza tym w Polsce zawsze jest problem, że ekspedientka w sklepie nie ma reszty itp.
Według mnie jest to jak najbardziej bezpieczne.


RE: Pieniądz begotówkowy wygoda czy zagrożenie? - jozekkg - 28-05-2018

Pewnie skarpeta to jakieś rozwiązanie. Jednak musi być dobrze schowana, żeby się ktoś do niej nie podłączyłubawa
Czy nie nastąpi za naszego życia? Zależy jak długo chcesz żyć. ubawa
Podobni ilość transakcji gotówkowych spada bardzo szybko. Wystarczy, że jakiś ważniak stwierdzi, że liczba takich transakcji jest tak znikoma, że można zakazać posługiwania się pieniędzmi i wtedy nawet te w skarpecie na nic się nie zdadzą.


RE: Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - hogan - 28-05-2018

Boni, jak będzie skok na Twój bank, to stracisz gotówkę ubawa2 Nie wiem więc, czy to takie bezpieczne.

Józiu, no to będziemy wymieniali się towarami... od dawna o tym marzę. ubawa2


RE: Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - jozekkg - 28-05-2018

O to by było rozwiązanie. Ty z Pomorza przywoziła byś mi świeże ryby, a ja raczył bym Cię np. pomidorami.ubawa2


RE: Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - hogan - 28-05-2018

No już nie z Pomorskiego a z Warmii. Miecz bym Ci wykuła :lol:


RE: Pieniądz bezgotówkowy wygoda czy zagrożenie? - ewus - 28-05-2018

A ja nie lubię płacić kartą. Serio. Wolę mieć przy sobie gotówkę. Wiem ile mam kasy, widzę to, liczę, wiem na co mogę sobie pozwolić ubawa No i żeby nie było idealnie, sprawdzając fundusze w portfelu wiem, na co mnie nie stać. Bardziej też kontroluję swoje wydatki, wiem ile pieniędzy przechodzi mi "przez ręce". Może i dłużej to trwa bo jednak zapłata i ewentualne wydanie reszty chwilę trwa niemniej jednak ten sposób płatności mi odpowiada. ubawa
Nie lubię też wszystkiego sprowadzać do telefonów, aplikacji, etc. Osobiście nie korzystam z niczego co wymaga aplikacji na telefonie, irytuje mnie to po prostu. Z resztą na tyle co robię zakupy to nie potrzebuję żadnych takich głupot instalować. No ale już delikatnie zboczyłam z tematu, wybaczcie oczko