-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,940 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,608 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,080 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 181 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 235 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,149 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,879 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,032 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,060 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,769
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
Hen daleko dzikie kraje,
Wszystko się lepszym zdaje,
Gdzie się niebo kłoni
,
Blask Lazurowej toni,
Bez miejsca jak nomad ,
Choć może lepiej to wróży,
Jak pirat na łajbie,
Co do portu nie zawija,
Tak będę w wiecznej podróży.
Wy też dostajecie te debilne alerty rcb na telefon?
Dzisiaj w poludnie dostałem alert, że ma być wielka burza z gradem, prawdziwy armagedon i jak zwykle nie ma nic.
Gdzieś w Polsce na pewno była. Ale nie u mnie.
Z tych informacji nic nie wynika, kiedy i gdzie będzie burza na przykład. Wysyłają chyba alerty w ogóle bez ładu skladu.
Ludzie wiec przestają brać to na poważnie.
Po co coś co w ogóle nie działa?
Obiecałam, że pokażę zdjęcia z mego zakupu. Przyczepka jeszcze nie wypraktykowana, bo Heron nie może
się do niej jakoś przełamać. Raz po długich namowach wszedł ale tak jak wszedł, tak też szybko uciekł.
Pracujemy wspólnie nadal nad tym.
Mój rower i od razu kilka wyjaśnień.
- do roweru elektrycznego można przyczepić przyczepkę z psem pod warunkiem, że albo mamy
w rowerze świetlne kierunkowskazy, których przyczepka nie zasłania lub żeby przyczepka nie zasłaniała
naszej ręki gdy obieramy kierunek.
- rower elektryczny, prawnie jest na tych samych zasadach co zwykły rower. Można więc nim jeździć
po ścieżkach rowerowych i po drodze gdy ścieżek nie ma.
- przyczepki zazwyczaj nie mogą przekraczać prędkości 18 km/ h a rower elektryczny, może wyciągnąć
nawet 50 km/ h. Dlatego nie zaleca się TYLKO z tego powodu, doczepiania przyczepek do rowerów elektrycznych.
A więc jadąc z małą prędkością, swobodnie możemy pieska zabrać z sobą na przejażdżkę.
Tu ciekawostka- prawnie w Polsce jest zakaz poruszania się nawet zwykłymi rowerami z przyczepką przy
wożeniu dzieci. Ten zakaz nie obowiązuje w stosunku do naszych pupili.
![[Obrazek: rowerjpg_qsewepw.jpg]](https://s6.ifotos.pl/img/rowerjpg_qsewepw.jpg)
I przyczepka. Więcej później napiszę, czyli o wadach i zaletach.
Zamek w Malborku
Ponoć największy zamek z cegły na świecie.
Ładnei wygląda z zewnątrz i robi wrażenie.
Do zwiedzania jest też super z tego zwględu że jest np. dobry audioprzewodnik. W środku też jest sklep z bursztynem.
23-07-2019, 20:49
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Brak odpowiedzi
Film i więcej treści znajdziecie tutaj:
https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/at...94696.html
Iwona Ciesielska rok temu wyjechała do Niemiec.
- Bałam się, że jadę sama, ale jakoś się odważyłam na ten krok.
Kobieta pracowała, mieszkała w hotelu robotniczym.
- Na magazynie podszedł do mnie Kali zaczął ze mną rozmawiać. Spędzał czas ze mną i z moimi znajomymi. Był inny niż polscy chłopacy. Był wesoły, uśmiechnięty. Spotykaliśmy się dwa, trzy miesiące. Ale pewnego dnia mnie pobił, dlatego uciekłam.
Kobieta opowiada o szczegółach tego zdarzenia.
- Usiadłam na fotelu. On włączył głośno muzykę. Przewrócił fotel ze mną i zaczął mnie bić. Powiedział mi, że mam posprzątać, ale odmówiłam. Już wówczas chciał mnie zabić. Dusił mnie, bił po brzuchu. Jak leżałam na podłodze to po mnie skakał. Krzyczałam, ale nic nie było słychać, bo grała muzyka. Kazał położyć mi się na łóżku. Wtedy wiedziałam, że muszę uciekać, bo mnie zaraz zabije. Jakoś pan Bóg dał mi siłę i uciekłam z tego mieszkania – opowiada kobieta.
Sprawa została zgłoszona na policję.
Atak z nożem
Wkrótce po pobiciu pani Iwona dowiedziała się, że jest w ciąży. Z obawy przed kolejnym atakiem zmieniła pracę i przeprowadziła się do miasta odległego o kilkadziesiąt kilometrów - do domu, w którym ofiary domowej przemocy mogą ukryć się przed sprawcami. Ten dom pani Iwona opuściła tylko na jeden dzień. Ponieważ była w siódmym miesiącu ciąży, wyjechała na rutynowe badania do szpitala w Bad Kreuznach.
W styczniu 25-letni obywatel Afganistanu Kali A. uzbrojony w nóż wszedł do szpitala i zaatakował byłą partnerkę. Iwona Ciesielska przeżyła cudem.
- Zaniemówiłam. Byłam w szoku. Zapytałam, jak mnie znalazł. Miał kartkę, na której było napisane, gdzie jestem z numerem pokoju. Zapytał, czy wszystko dobrze z moim dzieckiem. Powiedziałam, że tak i dodałam, że ma wyjść. Podszedł do mnie i pocałował mnie w czoło i wyjął nóż. Zadawał mi ciosy nożem. Potem mi policja powiedziała, że dostałam w sumie 26 razy – opowiada kobieta.
Lekarze ratowali życie i zdrowie okrutnie okaleczonej pani Iwony przez blisko dwa miesiące, ale jej dziecka, małej Poli, nie dało się uratować. Tuż po ataku sprawca po prostu wyszedł ze szpitala, niedługo później zatrzymała go policja, Kali A. trafił do aresztu.
---------------------------
Czy Polki aż tak są naiwne? I co się dzieje z ludźmi?
Temat do rozmowy zaczerpnąłem z książki Simony Kossak pt."Serce i pazur-opowieści o uczuciach zwierząt". Jest ona opisem faktycznych wydarzeń,w których zwierzęta stanęły w obronie innych zwierząt,ale także ratowały ludzi.
Między innymi autorka opisuje prace psów-bernardynów,które pomagają odszukiwać ludzi zasypanych lawinami.Ich opiekunowie niejednokrotnie obserwowali dziwne zachowania swoich pupili.Gdy spod śniegu wydobyto żywego człowieka,to psy demonstrowały coś jakby wybuch radości.Zaczynały wesoło podskakiwać ,merdały ogonami,a nierzadko nawet wyciągały łapę do osoby uratowanej-jakby chciały się z nią przywitać.Natomiast,gdy wydobyte są zwłoki człowieka,to psy często maja podkulony ogon i spuszczoną głowę-jakby były zmartwione.
Co o tym sądzicie ? Czy możliwe jest by psy czuły radość i smutek ?
20-07-2019, 14:17
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (38)
Czy studia to naprawdę przepustka do lepszej pracy a może tylko papierek ?
Czy bez studiów można coś osiągnąć a może stoi się na przegranej pozycji ?
Zapraszam do dyskusji.
Czy emocje są nam naprawdę potrzebne ?
A może lepiej mieć chłodny kalkulujący umysł?
Zapraszam do dyskusji.
Czy można założyć studio gier?
A może zgoła to nierealne ?
Zapraszam do dyskusji

