Bardzo dobrze, że są. To jest po prostu impuls- sygnał dla nas- "UWAŻAJ" lepiej żeby było spokojniej niż żeby nagle lunęło i narobiło szkody, a ludzie będą zbulwersowani bo "pogoda nie pokazywała"
Aha, swoją drogą, śmieszy mnie pomstowanie na temat prognoz pogody, bo się nie sprawdzają

ludzie mają problem z ogarnięciem kluczowego słowa PROGNOZA, czyli możemy się spodziewać. Nikt nie powie, że w Pińpończy na mur beton walnie gradem i poprawi deszczem i w ogóle łeb urwie wiatr.
Na fb obserwuję bardzo fajny fanpage i jak widzę, że oni ostrzegają i ludzie do nich furczą, bo się nie sprawdzają ich ostrzeżenia to po prostu ręce i cycki opadają. Właśnie Ci ludzie, zapowiedzieli tuż przed tą tragedią w Rytlu (nie wiem czy dobrze pamiętam nazwę miejscowości) tą masakrę jaka się zbliża. Ludziska są porąbani. Pierwsze wiadro pomyj bo ostrzegają i nic nie ma, a później pretensje bo nikt nic nie wiedział i jakieś wichury przeszły.
Niech ostrzegają, a durna dzicz (bo inaczej nie ujmę) niech ignoruje i robi swoje, tylko niech później się nie dziwią jak przyjdzie jakaś burza i rozpizga wszystko dookoła.
PS. Niektórzy może nie są świadomi, to, że u Ciebie jest spokój nie znaczy, że wszędzie jest. Około miesiąca temu, miałam wodę w domu po kostki. Takie oberwanie chmury przyszło z gradem. Wyłożyło drzewa. Kilometr, zaznaczam KILOMETR od mojej miejscowości nie spadła kropelka wody. Także alerty jak najbardziej słuszne i serio, tylko się cieszyć, bo jak to mówią? "alerty są bezużyteczne bo tylko straszą a nic nie ma" bo nie wiemy co dzieje się kilka, kilkadziesiąt kilometrów dalej.
Jestem na TAK. W końcu coś się dzieje, a co ludzie z tą informacją zrobią to już ich indywidualna sprawa.