Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 20:47
Forum: Teizm
- Odpowiedzi (51)

Jedno i drugie jest wiarą, bo ani w jednym, ani w drugim, nie wiemy jaki był początek.
A więc, w co wierzysz? W teorię czy w stwarzanie, co bardziej do Ciebie przemawia?

NIE BIERZEMY POD UWAGĘ W TYM TEMACIE, INNYCH MOŻLIWOŚCI.
INNE MOŻLIWOŚCI, MOŻEMY OMÓWIĆ W NOWYCH WĄTKACH.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 20:43
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (16)

Powiedzmy, że zostałaś/ łeś wytypowany do gry, bez Twojej zgody.
Gra polega na tym, że udział bierze dziesięciu zawodników i tylko jeden
może przeżyć. Musisz więc zabijać innych abyś sam/a przeżył/ a
 Zabijałabyś/ zabijałbyś?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 20:31
Forum: Teizm
- Odpowiedzi (30)

Zapewne wiele osób słyszało, widziało, oglądało czy czytało na temat opętania.
Najczęściej, przyjęte jest, że opętanie to coś, co w niewyjaśniony sposób spowodowało zachowanie
 konkretnej osoby. Osoba taka, jest w stanie przyjmować dziwne pozy, mówić dotychczas nieznanymi lub
zapomnianymi językami, czy choćby unosić się w powietrzu. Takie krążą opinie ale tak naprawdę, nikt i nigdy
 nie skomentował tego co widział a wszelkie historie, są mocno naciągane. Ktoś mógł widzieć potencjalną
 ofiarę opętania, jak mówi niezrozumiałym bełkotem ale takim bełkotem, może mówić nawet osoba pod wpływem
alkoholu. Można przyjąć różne dziwne pozy, jak ktoś jest wygimnastykowany lub ma chory kręgosłup, który
pozwala dzięki chorobie(dziwnie to brzmi ale jest taka przypadłość, choćby u ludzi, którzy mogą zgiąć się wpół
 czy "nosić" swoje nogi na szyi) wykonywać takie figury, których normalny człowiek, nie jest w stanie zrobić.

Jednakże nikt, nie widział unoszącego się ciała w powietrzu czy chodzenia po ścianach czy suficie, chyba, że w filmach sf.
Czy jest opętanie, w takim razie, czymś, co pochodzi od demonów czy może jest to choroba psychiczna albo stan spożycia po alkoholu?
Przy okazji, polecam w tym zakresie książkę "Czarna Samica Kruka: Lot Nad Krawędzią Świadomości"(Pawłowski Dariusz), w
której Autor przedstawia tak całą sprawę, że chyba każdy zada sobie pytanie, czy to co nazywamy opętaniem możemy
 rozpatrywać tylko w kategorii wiary w takie rzeczy, siły nadprzyrodzone, czy też choroby psychicznej?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 20:08
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (20)

Co Ci dają forumowe dyskusje? Czy zyskujesz coś, czytając wypowiedzi innych Użytkowników?
Czy dzielisz się poradami? Czy może wchodzisz na forum dla zabicia czasu i nie ma znaczenia, w jakich
 tematach dyskutujesz lub jakie czytasz?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 20:02
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (17)

Tak jak w tytule, kiedy zdradę, możemy nazwać zdradą, czyli jaki kontakt fizyczny, wzrokowy czy inny, musi
nastąpić abyś uznał/a to za zdradę?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 19:59
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (25)

Temat podsunął mi Jimmy, bo dużo razy pisał o tym, że na Niego nie spojrzy żadna kobieta, bo On
 nie ma samochodu. Co Wy o tym myślicie, czy samochód jest aż tak ważny?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-10-2016, 19:56
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (15)

Czy Twoim zdaniem, flirt/ podryw/ romans z kimś, kto jest w związku, kłóci się z Twoim sumieniem, czy raczej
korzystasz z sytuacji, nie zwracając uwagi czy ona ma męża lub czy on ma żonę?
I czy Ty będąc w związku, zdradzasz? Czy jest to moralne?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
18-10-2016, 2:42
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (3)

Klauzula obejścia prawa w darowizny. Miał być bat na międzynarodowe korporacje, jest na zwykłych podatników

Wprowadzona w lipcu klauzula obejścia prawa, którą Ministerstwo Finansów przedstawiało jako cios w nadużycia podatkowe międzynarodowych korporacji, może być użyta w przypadku zwykłych obywateli, którzy otrzymali darowiznę od członka najbliższej rodziny. Z przesłanego money.pl oświadczenia Ministerstwa Finansów wynika, że darowizna stała się podatkową rosyjską ruletką i w praktyce ustawowe zwolnienie z podatku darowizn w najbliższej rodzinie stało się fikcją.



Wraz z nowymi przepisami możliwość zastosowania klauzuli w praktycznie dowolnym przypadku, gdy obciążenia podatkowe przekroczą 100 tys. zł., stała się przedmiotem swobodnej oceny urzędniczej. Jak ostrzegają eksperci, nawet doradcy podatkowi i radcowie prawni nie będą chcieli brać na siebie ryzyka związanego z doradztwem w tym zakresie.


Nieograniczone zwolnienie z opodatkowania spadków i darowizn w przypadku osób w pierwszym stopniu pokrewieństwa weszło w życie 1 stycznia 2007 r., w czasie poprzednich rządów PiS. Nowy rząd tej partii wprawdzie nie zmienił tych przepisów, ale wprowadził inne, które mocno skomplikowały sytuację osób otrzymujących darowiznę lub spadek od najbliższych - w ten sposób mogą nie tylko narazić się na zarzut unikania podatków, ale nawet nie są w stanie sprawdzić, czy robią coś niezgodnego z prawem.

Ustawa odnosi się tylko do nieuczciwych
Klauzula obejścia prawa weszła w życie w połowie lipca i według Ministerstwa Finansów jej celem jest zwalczanie zjawiska nadmiernej optymalizacji podatkowej. Przepisy te są stosowane wtedy, gdy suma korzyści podatkowych w ciągu roku przekroczy 100 tys. zł. "Priorytetem jest ograniczenie tego zjawiska poprzez zwalczanie sztucznych czynności i schematów wykorzystywanych przede wszystkim przez korporacje międzynarodowe oraz aktywne ograniczenie nadużyć w ramach stosowania cen transferowych" - napisano w komunikacie MF z lipca.

Choć w komunikatach prasowych mowa była głównie o "międzynarodowych korporacjach", eksperci alarmowali, że w przepisach pozostawiono możliwość zastosowania klauzuli przeciw zwykłym podatnikom. Wiceminister finansów Marian Banaś przekonywał, że "uczciwi podatnicy nie muszą się niczego obawiać, bo ustawa odnosi się tylko do nieuczciwych".

Przypomnijmy, że tydzień temu "Rzeczpospolita" napisała, że Izba Skarbowa w Warszawie odmówiła wydania indywidualnej interpretacji podatnikowi, który chciał się upewnić, czy otrzymując darowiznę, nie podpadnie pod klauzulę obejścia prawa. Urzędnicy IS poradzili mu, by wystąpił do Ministerstwa Finansów o opinię zabezpieczającą. Koszt takiej opinii to dla zwykłego podatnika zaporowa kwota 20 tys. zł.

W ten sposób Izba Skarbowa pozostawiła podatnika w niepewności, czy otrzymując darowiznę od brata, może się narazić na odpowiedzialność skarbową za stosowanie sztucznego schematu służącego unikaniu opodatkowania.

Nie wiesz, czy grozi ci klauzula? Zapłać 20 tys. zł albo czekaj na kontrolę
Money.pl zwrócił się we środę do Izby Skarbowej w Warszawie o przedstawienie szczegółów opisanej sprawy i wyjaśnienie, dlaczego odmówiono podatnikowi wydania interpretacji indywidualnej za 40 zł. Na odpowiedź czekaliśmy do poniedziałku, ponieważ - jak dowiedzieliśmy się - "trwała dyskusja, jak przekazać te informacje prawidłowo".

Szybsze niż Izba Skarbowa w Warszawie okazało się Ministerstwo Finansów, które w międzyczasie odpowiedziało na nasze pytanie, czy stanowisko Izby Skarbowej w Warszawie pokrywa się z intencją ustawodawcy i duchem klauzuli obejścia prawa. Resort stwierdza, że Izba Skarbowa postąpiła właściwie, ponieważ "nie jest organem uprawnionym do dokonywania tego rodzaju interpretacji".

Następnie pada kluczowe stwierdzenie. "Przesądzenie, czy w danym stanie faktycznym ma lub będzie mieć zastosowanie klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania może nastąpić tylko w dedykowanym postępowaniu w sprawie wydania opinii zabezpieczającej albo w postępowaniu podatkowym" - czytamy w komunikacie MF.

Co to oznacza dla podatników? Jak mówią nam eksperci, w praktyce każda odpowiednio wysoka darowizna lub spadek może zostać uznana przez organy podatkowe za próbę obejścia prawa podatkowego. Jeśli ktoś chce mieć pewność, czy w taki sposób nie narazi się aparatowi skarbowemu, musi wydać 20 tys. zł na opinię zabezpieczającą albo poddać się postępowaniu podatkowemu.

W przesłanej w poniedziałek odpowiedzi Izby Skarbowej w Warszawie powtórzono stanowisko MF. Jednocześnie zaznaczono, że resort, prezentując w lipcowym komunikacie nowe przepisy, "nie określił zakresu stosowania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania" ani nie twierdził, że klauzula została opracowana "wyłącznie z myślą o spółkach działających w ramach ponadnarodowych korporacji".

Organom podatkowym łatwiej będzie poradzić sobie ze zwykłym podatnikiem
- Stanowisko IS można odczytywać jako zapowiedź jej stosowania wobec zwykłych podatników, co rzeczywiście może być niepokojącym sygnałem w kontekście uzasadnienia, jakie formułował ustawodawca wprowadzonej zmiany - ocenia dla money.pl radca prawny Artur Zawolski, partner w kancelarii MKZ Partnerzy.

Prawnik zastanawia się, czy "organy dalej będą kierować swoje zainteresowanie ku osobom fizycznym lub małym przedsiębiorcom, czy też w stosunku do średnich i dużych podatników w rozumieniu wielkości przychodów czy zatrudnienia". - Problem będzie wtedy narastać, a opinia publiczna może stwierdzić, że organom podatkowym łatwiej będzie poradzić sobie ze zwykłym podatnikiem, aniżeli z wielką firmą z zapleczem prawniczym - stwierdza Zawolski.

- W praktyce może to oznaczać, że każda decyzja podatnika, która będzie generować dla niego obciążenia podatkowe powyżej 100 tys. zł będzie obciążona ryzykiem swobodnej oceny urzędniczej i nawet profesjonaliści (doradcy podatkowi, radcowie prawni) nie będą chcieli brać na siebie ryzyka związanego z doradztwem w tym zakresie - ostrzega mec. Zawolski.

Z kolei mec. Łukasz Koc, ekspert prawa podatkowego Kancelarii SPCG, podkreśla, że przepisy regulujące zastosowanie klauzuli o unikaniu opodatkowania w dużej mierze mają charakter ogólny. - Powoduje to jednak, że jej zastosowanie, pomimo licznych kryteriów oceny przewidzianych przez te przepisy, ma w dużej mierze charakter uznaniowy i jest uzależnione od oceny urzędników, którzy zajmują się poszczególnymi sprawami - stwierdza.

- Właśnie ze względu na ogólną treść tych przepisów, pole ich zastosowania może być bardzo szerokie, a klauzula może być stosowana zarówno w stosunku do dużych międzynarodowych korporacji, jak również drobnych przedsiębiorców, a nawet osób, które w ogóle nie prowadzą działalności - podkreśla. Mec. Koc zaznacza, że dużym ograniczeniem stosowania klauzuli jest próg 100 tys. korzyści rocznie.

Bardzo niebezpieczne narzędzie
Doradca podatkowy Hanna Szarpak z Krajowej Izby Doradców Podatkowych stwierdza w komentarzu dla money.pl, że klauzula obejścia prawa to "bardzo niebezpieczne narzędzie". - Trzeba szczególnej odpowiedzialności wszystkich osób, które zajmują się tym tematem. Jest to przepis szczególny i powinien być stosowany w szczególnych sytuacjach, a nie w sytuacjach, gdzie prawo jasno gwarantuje zwolnienia czy ulgi - podkreśla Szarpak.

Ekspertka stwierdza, że postępowanie Izby Skarbowej w Warszawie w opisywanym przypadku "tylko z pozoru jest prawidłowe", natomiast jest "szkodliwe" z punktu widzenia interesu społecznego.

- Jest również niezgodne z prawem, bo ogólne zasady postępowania wymienione w ustawie Ordynacja podatkowa nakazują urzędnikowi informować podatnika o jego prawach - podkreśla doradca podatkowy. - Zasady te nakazują urzędowi tak działać, aby budować zaufanie podatnika do organów podatkowych. Wiedząc, że ten tryb jest nieadekwatny do tego stanu faktycznego, powinien wskazać podatnikowi, jak najłatwiej i najprościej może załatwić sprawę - wskazuje Szarpak.

- Niestety, takie stosowanie prawa podatkowego u nas w kraju jest typowe - stwierdza ekspertka. - Urzędnik nie wie, jak postępować, więc zasłania się przepisem: niech sąd rozstrzygnie. A sytuacja podatnika w tym czasie się pogarsza. Skutkiem tego nie zapłaci żadnego podatku, bo albo zbankrutuje, albo otworzy działalność za granicą - zwraca uwagę.

Jak podkreśla przedstawicielka Krajowej Izby Doradców Podatkowych, "klauzula była przewidziana do działań sztucznych, sprzecznych z przedmiotem i celem ustawy podatkowej, przeprowadzanych na znaczną skalę". - Problem w tym, że urzędnikom brakuje wsparcia, aby podjąć działania wobec dużych podmiotów. Więc najłatwiej im zaatakować małych przedsiębiorców czy osoby fizyczne. I tak właśnie robią. To jest mankament całego naszego systemu poboru podatków, już od wielu lat - stwierdza.

Hanna Szarpak uważa, że konieczna jest zmiana ustawy i wykluczenie takich sytuacji spod działania tej klauzuli. - Na świecie klauzulę stosuje się tych sytuacjach, gdzie można ściągnąć duże podatki. Ściga się sztuczne konstrukcje, tym samym pomagając podatnikom działającym rzetelnie - dodaje.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/

Pewnie wielu to dotknie. 
Najłatwiej ograbić zwykłego obywatela, bowiem owe korporacje jakiś sposób na ominięcie ogromnych podatków znajdą, jak zwykle to bywało.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
18-10-2016, 2:29
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (16)

Polski śmigłowiec Macierewicza. Ekspert: to porywanie się z motyką na słońce

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zapowiada zbudowanie polskiego śmigłowca wojskowego we współpracy z Ukraińcami. - To porywanie się z motyką na słońce. Fajnie brzmi i jest nośne, jeżeli chodzi o PR, ale wątpię, by to było możliwe - komentuje Bartosz Głowacki, ekspert ds. lotnictwa wojskowego.
- Konstruowanie od podstaw śmigłowca wojskowego oznacza miliardy złotych wydatków z budżetu. Poza tym potrzebny jest czas. Przy dobrych wiatrach to co najmniej 4-5 lat do zbudowania pierwszego prototypu - mówi Grzegorz Sobczak, ekspert lotniczy i redaktor naczelny "Skrzydlatej Polski".

O tym, jak niełatwe to zadanie, świadczy przykład Indii. - Hindusi mają nieporównywalnie większe środki niż my i budują swój samolot wojskowy już od ponad 20 lat - dodaje ekspert.


Śmigłowce obecnie latające w siłach zbrojnych światowych mocarstw to najczęściej konstrukcje rozwijane przez co najmniej kilkadziesiąt lat. Najnowsze na rynku maszyny NH90 zaczęto projektować jeszcze w latach 90.

- Mimo tego te śmigłowce nie są jeszcze całkowicie bez wad. Ciągle są dopracowywane i mają pewne choroby wieku dziecięcego - mówi Sobczak. I dodaje, że wykorzystywanie w tym polsko-ukraińskim projekcie starych konstrukcji rosyjskich nie ma sensu. - Biorąc pod uwagę cały cykl produkcji, ten śmigłowiec wszedłby do służby już jako mocno przestarzały - dodaje.

Tymczasem szef MON w okładkowym wywiadzie dla tygodnika "wSieci" przekonuje, że budowa i produkcja śmigłowca ze znakiem "made in Poland" przy ukraińskim wsparciu to realna perspektywa.

- Ukraińcy już od dawna chcą z nami pracować i za naszym pośrednictwem promować się na Zachodzie. W zeszłym roku zakłady Motor Sicz pokazały Mi-8 z nowymi silnikami. Tyle że w tym pomyśle Macierewicza wszystko jest przeciwko nam - mówi Bartosz Głowacki.

Jak przekonuje ekspert, nie tak łatwo będzie wykorzystać poradziecki sprzęt wojskowy do tego, by w oparciu o niego zbudować coś swojego. Wprawdzie budowaliśmy w Polsce Mi-2 od lat 60., ale na wykorzystanie konstrukcji pozostałych maszyn z tej rodziny musielibyśmy otrzymać licencję od Rosjan. Oprócz pytania, na ile nasz wschodni sąsiad byłby zainteresowany sprzedażą know-how, równie istotne są inne kwestie.

- Trudno mi sobie wyobrazić, by NATO to zaakceptowało. Sojusz nie będzie przecież przychylnie patrzył na to, że budujemy śmigłowce na rosyjskiej licencji we współpracy z niestabilną i niepewną politycznego jutra Ukrainą - wylicza Głowacki.

Obaj eksperci są zgodni, że przy rozważaniach na temat programu budowy polskiego śmigłowca wojskowego najbardziej istotnym pytaniem jest jednak to, kto miałby go zrobić.

- Wprawdzie mamy ludzi z wiedzą i doświadczeniem, ale oni obecnie pracują dla zagranicznych koncernów. Wątpię, by w interesie szefów Lockheed Martina z Mielca i Leonardo Helicopters (dawniej AgustaWestland) ze Świdnika było powstanie w naszym kraju rodzimej konstrukcji - mówi Głowacki.

Mamy jeszcze oczywiście Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, gdzie miały być składane i serwisowane Caracale, ale w tej firmie nie ma jednak odpowiednich kompetencji potrzebnych do konstruowania nowych maszyn.

Jednak nawet gdyby udało się w Polsce wokół projektu zgromadzić odpowiednio kompetentną grupę fachowców, trzeba by jeszcze zabezpieczyć jego finansowanie i dać konstruktorom dużo czasu. Przy ciągle zmieniających się koncepcjach dotyczących uzbrojenia naszej armii i władzach, które za punkt honoru poczytują sobie zrywanie z pomysłami poprzedników, może to być niezwykle trudne.



W zasadzie temat ten bardziej pasuje w dziale medycznym, bo opisuje jakąś chorobę, ale jednak zdecydowałem się go tu umjejscowić.
Ciekawe dokąd jeszcze ta ekipa szaleńców będzie się zabawiała kosztem społeczeństwa

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosc...73259.html

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
17-10-2016, 22:29
Forum: Zdrowie
- Odpowiedzi (3)

Lekarstwo na kaszel i usuwa flegmę z płuc – przepis na domowy syrop
lekarstwo na kaszel

Wielu z nas słyszało, że marchew jest doskonały produktem na poprawę wzroku, ale nie wszyscy słyszeli, że jest to również doskonały lek na kaszel oraz na usunięcie flegmy z płuc. Połączenie marchwi z innymi produktami sprawi, że otrzymamy niezwykle skuteczny syrop, który pomoże w leczeniu kaszlu oraz skutecznie pozbędzie się zalegającej flegmy w płucach. Jest to niezwykłe lekarstwo na kaszel!
lekarstwo na kaszelPowszechnie znanym i cenionym rozwiązaniem jest zupa z marchwi, ale jak goni nas czas, musimy przygotować coś niezwykle skutecznego na kaszel. W tym przypadku z pomocą przychodzi przepis na syrop z marchwi, które pomoże nam w leczeniu kaszlu oraz usunięciu flegmy z płuc.
Wszystkie syropy na kaszel, które możemy kupić w aptece zawierają sztuczne barwniki, sztuczne aromaty i konserwanty. Nasz syrop nie dość, że jest naturalnego pochodzenia, to działa równie skutecznie jak ten powstający ze sztucznych produktów.


Marchew, czyli skuteczne lekarstwo na kaszel?
Marchew jest najpopularniejszym warzywem na świecie, posiada bardzo dużo witamin i minerałów. W marchwi znajdziemy między innymi witaminę A, C, K oraz całkiem spore stężenie potasu. Eksperci żywieniowi doskonale wiedzą, że witamina A posiada wspaniałe właściwości lecznicze, w szczególności w leczeniu zakażeń oraz utrzymaniu prawidłowej błony śluzowej (również w płucach). Witamina wpływa na pewne limfocyty T, B oraz cytokin.

Dodatkowo, spora zawartość witaminy C wpływa na nasz układ odpornościowy. Dodatkowo witamina C wzmacnia naczynia krwionośne, a więc np. zapobiega powstawaniu krwawieniu z dziąseł, powstawaniu krwotoków czy sińców. Nie można zapomnieć, że witamina C, skutecznie obniża ciśnienie tętnicze.


Dodając do naszego przepisu miód, nas syrop zyskuje właściwości przeciwwirusowe oraz przeciwbakteryjne. Dodatkowo będzie działał łagodząco na obolałe gardło.
Ostatnim składnikiem jaki dodamy do syropu będzie imbir. O jego właściwościach nie trzeba już nikogo informować. W naszym przepisie sprawi, że pozbędziemy się stanu zapalnego oraz złagodzimy ból.
Lekarstwo na kaszel, czyli jak przygotować syrop
Składniki:
1/2 kg marchwi
3-4 łyżki miodu
2 łyżki posiekanego imbiru
Sposób przygotowania:
Dobrze umyj i posiekaj marchew.
Marchew umieść w garnuszku i zalej wodą (do zakrycia marchwi).
Podgrzewamy na wolnym ogniu.
Dodaj imbir i podgrzewaj, aż marchew będzie miękka.
Odcedzamy wywar przez drobne sitko (UWAGA: Nie wyrzucamy wody)
Jak woda ostygnie dodajemy miód.
Mieszamy miód, aż dokładnie się rozpuści.
Do wody dodajemy odcedzone produkty.
Nasz syrop jest gotowy do spożycia.
Sposób przyjmowania:
Syrop spożywamy tylko w okresie zachorowań. Przyjmujemy 3-4 łyżeczki syropku dziennie, aż przejdzie nam kaszel.
Regularne stosowanie syropu spowoduje, że po 1-2 dniach pozbędziemy się zalegającej flegmy.
Produkt przechowujemy w lodówce do 7 dni.
Ps. koniecznie dostosuj się do tych informacji – KLIKNIJ.
Źródło:
dailyhealthpost.com/homemade-cough-syrup-removes-phlegm/


Źródło: http://www.zdrowyportal.org/2276/lekarst...owy-syrop/

Wydrukuj tę wiadomość