-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,989 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,612 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,087 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 184 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 237 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,167 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,991 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,048 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,068 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,775
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
Fajny sport, o ile pozwolicie to z czasem troszkę tu zaprezentuję lekkich treści.
Zacznę od filmiku.
Już w najbliższy poniedziałek, 14 listopada, będziemy mogli obserwować największą pełnię Księżyca od połowy XX wieku. Kolejna taka okazja wydarzy się dopiero za 18 lat. Jak oglądać i fotografować Superksiężyc?
Superksiężyc, Supermoon, czy też Superpełnia, to potoczne określenia zjawiska, które na niebie zaobserwujemy już w najbliższy poniedziałek, a konkretnie w nocy z poniedziałku na wtorek (z 14 na 15 listopada). Zjawisko z powodzeniem będzie można oglądać również noc wcześniej, z niedzieli na poniedziałek.
W tym czasie Księżyc na niebie będzie największy i najjaśniejszy nie tylko w skali całego roku, ale całych dziesięcioleci. Księżyc będzie znajdował się w swoim perygeum, czyli w punkcie najbliższym naszej planety, a dodatkowo będzie w fazie pełni. Nasz satelita znajdzie się w odległości 356515 km od Ziemi, podczas gdy przeciętnie ta odległość jest o ok. 30 tys. km większa.
Tej nocy Księżyc będzie 14 proc. większy i 30 proc. jaśniejszy od średnich wartości. To dobry moment na nocne zdjęcia!
Jeśli dopisze nam odrobina szczęścia, czyli na niebie nie będzie chmur, Superksiężyc będzie świetnym „modelem” do zdjęć. Jak się do nich przygotować?
Po pierwsze: fotografuj, kiedy Księżyc jest tuż nad horyzontem, najlepiej na tle rozpoznawalnych obiektów (budynków, drzew, etc.)
Najważniejszy będzie odpowiedni moment do wykonania zdjęć, a także odpowiedni kadr. Superksiężyc zrobi największe wrażenie kiedy sfotografujesz go na tle innych obiektów, co pozwoli pokazać skalę zjawiska. Jeśli zrobisz zdjęcie Supersiężyca na tle ciemnego nieba, tak naprawdę nie sposób będzie odróżnić go od zwykłej pełni.
Dlatego najlepiej jest robić zdjęcia tuż po wschodzie Księżyca, kiedy jest on nisko nad horyzontem i dopiero zaczyna wznosić się nad budynki. 13 listopada Księżyc wzejdzie o godz. 15:48, a 14 listopada o 16:34 (czas dla centralnej Polski).
Po drugie: przygotuj dedykowany aparat
Polowanie na Księżyc ze smartfonem ma szansę się udać, ale efekty na pewno nie będą spektakularne. Najlepiej będzie skorzystać z dedykowanego aparatu. Jakiego? Tak naprawdę sam aparat ma drugorzędne znaczenie, bo bardziej liczy się obiektyw. Im dłuższa ogniskowa, tym lepiej.
Najlepiej użyć lustrzanki/bezlusterkowca z obiektywem o ogniskowej 300 mm lub dłuższej. Jeśli masz tańszy wariant telezoomu o ogniskowych 55–200, możesz z niego skorzystać, ale do optymalnych efektów przesadą nie będzie nawet obiektyw o ogniskowej 500 czy 600 mm.
Jeśli masz kompakt typu „megazoom”, on także może się sprawdzić. Przykładowo, zoom x50 może dać ogniskową na poziomie… 1200 mm. Warto z niej skorzystać.
Po trzecie: twoimi przyjaciółmi będą tryb (pół)manualny oraz statyw
Statyw bez wątpienia przyda się przy fotografowaniu Księżyca. Jeśli chodzi o parametry aparatu, najprościej będzie zacząć od trybu preselekcji przysłony. Na kółku trybów jest to, w zależności od producenta, „A” lub „Tv”.
W tym trybie sam dobierasz przysłonę i czułość ISO, a aparat dobiera do tego odpowiedni czas naświetlania. Zacznijmy od czułości ISO. Ustaw najniższą możliwą, dzięki czemu uzyskasz najlepszą jakość zdjęć i najniższe szumy. W większości aparatów będzie to ISO 100 lub ISO 200.
Teraz przejdźmy do przysłony. W większości przypadków najostrzejszy obraz uzyskamy dla przysłony f/8 i taką właśnie dobrze jest ustawić jako punkt wyjścia.
Takie parametry przy fotografii nocnej wpuszczą do aparatu naprawdę mało światła, co aparat będzie rekompensował długim czasem naświetlania. Bez obaw, o to właśnie nam chodzi. Przygotuj się na to, że czas naświetlania osiągnie kilka, czy wręcz kilkanaście sekund. Właśnie dlatego statyw będzie niezbędny.
Jeśli nocą aparat nie będzie w stanie ustawić poprawnie ostrości, musisz przełączyć się na manualny dobór ostrości i próbować dobrać ją ręcznie kręcąc pierścieniem na obiektywie.
To tyle! Udanych kadrów!
http://www.spidersweb.pl/2016/11/superk ... fowac.html
Już od dziś można oglądać w Polsce superksiężyc
![[Obrazek: url1.jpeg]](http://i.wp.pl/a/f/jpeg/37171/url1.jpeg)
Od dziś przez trzy noce na niebie będzie można obserwować Wielką Pełnię, czyli tak zwany Superksiężyc. Srebrny glob będzie wyglądał, jakby był dużo większy i jaśniejszy niż zwykle.
PAP
O "Superksiężycu" mówimy, gdy srebrny glob jest wyjątkowo blisko Ziemi, a na dodatek jest pełnia. - Zdarza się to co jakiś czas, ale teraz zjawisko to będzie nadzwyczajne, bo Księżyca w pełni nie było tak blisko Ziemi od 1948 roku. Spektakl potrwa trzy doby - mówi astronom NASA dr Alex Young.
- Trzeba wyjść na zewnątrz wieczorem w sobotę, niedzielę albo w poniedziałek i jeśli będzie czyste niebo, to Księżyc będzie o 14 proc. większy i 30 proc. jaśniejszy - dodaje Young.
W Polsce pogoda ma być w kratkę: trochę chmur, trochę przejaśnień. Przy niesprzyjającej pogodzie zawsze dostępne są teleskopy internetowe.
Źródło: twitter
Smutny dzień dzisiaj mają miłośnicy L. Cohena - odchodzą wspaniali ludzie...
11 listopada 2016 rok to 98. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Narodowe Święto Niepodległości to najważniejsze święto państwowe w ciągu roku. Jest obchodzone dla upamiętnienia 11 listopada 1918 roku, kiedy to Polska odrodziła się po 123 latach niewoli. Dlaczego Święto Niepodległości obchodzimy właśnie 11 listopada? Co się wydarzyło 11 listopada 1918 roku?
![[Obrazek: oq4gep5y3ppe.jpg]](http://pics.tinypic.pl/i/00839/oq4gep5y3ppe.jpg)
Święto Niepodległości 2016 w Warszawie - jak je obchodzić?
W tym roku ulicami stolicy po południu przejdą członkowie Komitetu Obrony Demokracji oraz środowiska narodowe. Z kolei państwowe uroczystości rozpoczną się o godzinie 10.30 przed Belwederem. Tam Andrzej Duda w towarzystwie Antoniego Macierewicza wręczy generalskie nominacje.
http://www.se.pl/
09-11-2016, 19:30
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (23)
Dla dorosłych
09-11-2016, 15:30
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (2)
Co prawda tekst który za chwilę zacytuję jest polityczny ale tak naprawdę to dotyczy słabości nauk społecznych, diagnoz politologicznych i przede wszystkim braku środków zaradczych dla opisanych zjawisk. Prawie pod każdym słowem bym się podpisał:
========================================================================
NADCIĄGAJĄCA REWOLUCJA
Oparte w istotnej części na moich tekstach z czerwca i końca października 2016, a pisane w dniu wyborów w Stanach Zjednoczonych:
Kiedy kilka miesięcy temu mówiłem, że dopóki Clinton w sondażach nie będzie miała dwucyfrowej przewagi, nie uwierzę w jej szanse wyborcze, to śmiano się ze mnie. Niepojęte jest dla mnie zachowanie sondażowni, politologów i dziennikarzy, którzy nie umieją wprowadzić „współczynnika obciachu” albo współczynnika kłamstwa respondentów w swoje analizy przedwyborcze. Kolejne wpadki sondażowni w Polsce, w Wielkiej Brytanii, teraz w USA, a komentatorzy zawsze analizują to PO fakcie.
Ważniejszą sprawą jest brak analizy przyczyn wydarzeń wyborczych. Potocznie się mawia: „głupi Polacy”, „ co za naród”, „tylko u nas to możliwe”, „Kaczor przekupił wyborców”.. Może wreszcie czas zauważyć, że to trend dotyczący całego świata euroatlantyckiego (może z wyłączeniem Kanady).
Obserwujemy, samobójczy moim zdaniem, pęd społeczeństw do autorytaryzmu. Sukcesy „pisów”, we Francji, Holandii, Węgrzech, Turcji, Grecji, Szwecji, Hiszpanii, Austrii, Wielkiej Brytanii, Meklemburgii – Pomorzu Przednim, to nie są moim zdaniem odosobnione przypadki. Nie do końca identyczny, lecz podobny, problem mają Filipiny, Stany Zjednoczone, Japonia. A Belgia, Słowacja, Finlandia, kraje bałtyckie, Włochy…
To co się dzieje, mimo różnic ma cechy wspólne.
Przede wszystkim jest to triumfalny pochód naszyzmu. Jak rozumiem „naszyzm”? Leszek Jażdżewski pisze na Twitterze: „Naszyzm - ideologia posługująca się zmanipulowaną wizją historii i narodowej tradycji do osiągania politycznych celów.” W dłuższym wywodzie w którymś z tygodników wykłada, że to traktowanie swoich jako jedynie słusznych i dobrych, przez co wszyscy inni lub odmienni, muszą być źli i być naszymi wrogami.
Prymitywnie upraszczając można powiedzieć, że naszyzmem jest antysemityzm albo islamofobia albo strach przed uchodźcami, Meksykanami, kolorowymi. Oczywiście, że tak ale to są sztucznie wywoływane przez polityków-naszystowskich obawy, w pewnym sensie wmawiane ludziom albo też istniejące naturalnie, lecz celowo podsycane w nich. I to ma miejsce wszędzie: od wschodu do zachodu. Dla polityków naszystowskich to tylko narzędzie, technologia, w żadnym wypadku nie treść polityki ani ideologia państwowa (na szczęście, w przeciwieństwie do np. hitlerowskich Niemiec).
Jest jednak druga warstwa naszyzmu, dużo istotniejsza, choć chyba nie do końca zdefiniowana i na pewno nie akceptowana jako problem, może dlatego, że mówią o niej przede wszystkim przysłowiowi lewacy, sami kultywując wiele elementów zjawiska.
Jest to podział na „my” i „oni”. „My” to miliony wykluczonych, powtórzę to co pisałem w czerwcu: wykluczonych subiektywnie, czyli we własnym odczuciu niezależnie od faktów.
„Oni” to wszelkie elity. Żrą ośmiorniczki, obracają ukradzionymi nam miliardami, manipulują prawem, mają jakieś inteligenckie fanaberie, wolności słowa, trybunały, prawa człowieka, wolności jednostki, a tu globalizacja, korporacje tuczą się naszym kosztem, a po za tym sąsiedzi mają lepiej, no i do tego wszystkiemu winni…tu podstawić do wyboru: Latynosi, Żydzi, Niemcy, Ruscy, Arabusy, czarnuchy, muzułmany, handlarze narkotyków, Chińczycy, Amerykanie, ateiści, katolicy, prawosławni, celebryci, ekologowie, banksterzy, Google, Microsoft, co tam jeszcze chcecie. Acha, i koniecznie Soros albo Bruksela.
Odnoszę wrażenie, że mechanizm zakwestionowania pewnej „umowy”, która istniała w świecie euroatlantyckim od II Wojny Światowej, czyli zakończenia konfliktu nacjonalizmów trwającego pierwszą połowę XX wieku, jest powszechny. Wyborcy odrzucają przede wszystkim „elity”, wszelkie. Kwestionują reguły, na których opiera się funkcjonowanie państw. Postrzegają świat w kategoriach „my, dobrzy, skrzywdzeni” – „oni źli, wyzyskiwacze”. Są w tej sytuacji podatni na argumenty, czy nawet nie argumenty, po prostu na emocje dostarczane przez demagogów, polityków naszystowskich, oferujących łatwe rozwiązanie: silna władza i powstanie narodu z kolan. A co jeśli dwóch sąsiadów silna władza podniesie z kolan? Świat euroatlantycki triumfalnie maszeruje do samobójstwa.
Już w czerwcu, w zupełnie innej dyskusji wspominałem, że zjawisko zakwestionowania demokratycznego porządku świata wynika z wielu uwarunkowań. Teraz krótki, na pewno niepełny, katalog:
- niezrozumiale, powolne procedury podejmowania decyzji demokratycznych;
- kończenie wszystkich konfliktów kompromisem, konsensusem, czyli „my” czujemy się przegrani, bo widzimy, czego nie dostaliśmy, ale nie widzimy co uzyskaliśmy od „onych”;
- dominacja fachowych urzędników nad „naszymi” przedstawicielami;
- coraz silniejszy wpływ anonimowych i obcych organizacji ponadnarodowych;
- brak konkretnych właścicieli kapitału, dematerializacja pieniądza, niezrozumiale „instrumenty finansowe”;
- zmiany technologiczne i organizacyjne w gospodarce, co powoduje brak stabilizacji, ginięcie znanego ,oswojonego otoczenia;
- szybkość przepływu informacji, co czyni ją powierzchowną, nastawioną na sensacyjnego „njusa”, zamiast refleksji; (Pewna polska pisarka wypowiedziała zdanie, które mnie fascynuje, że „w Internecie nie ma przeszłości, ani przyszłości, jest tylko teraźniejszość, chwila”);
- zasięg odbieranych informacji, zawsze możemy znaleźć kogoś, kto w naszym mniemaniu ma lepiej niż my;
W sposób naturalny odchyla się też wahadło – od liberalizmu gospodarczego, prawnego i obyczajowego, ku etatyzmowi, rygoryzmowi i dogmatyzmowi.
Wszystko to powoduje, że widmo krąży już nie po Europie, krąży po świecie. Widmo naszyzmu. To nadchodząca rewolucja.
9 listopada 2016
========================================================================
![[Obrazek: tVd2zGK.jpg]](http://i.imgur.com/tVd2zGK.jpg)
Plac Św. Piotra
W Ameryce wybory. W "dialogach" zamieściłem info o aplikacji, która podobno ma pomóc śledzić wyniki.
Wybory są niesamowite. Ale w analizy się nie będę teraz bawił, tylko informacje techniczne.
Głosowanie zaczęło się już dawniej, bo można tam głosować wyprzedzająco (nawet zmieniać już oddany głos). Głosowanie jest powszechne.
Ale głosujący nie wybierają prezydenta, tylko elektorów, od 3 do 55 z poszczególnych stanów. Dopiero oni za kilka tygodni będą dokonywać wyboru. W niemal każdym stanie jest tak, że wszystkich elektorów dostaje kandydat zwycięski. Tylko w dwóch, czy trzech małych stanach obsada elektorów jest proporcjonalna do liczby głosów.
We środę o 7 rano polskiego czasu zostanie zamknięty ostatni lokal wyborczy i wtedy będzie można na podstawie sondaży ocenić rozkład elektorów. Jest ich łącznie 538, co oznacza, że do zwycięstwa kandydat potrzebuje 270 głosów.
Jeśli w jakimś stanie sondaż xit-pool nie będzie jednoznaczny, to o liczbie elektorów dowiemy się po zakończeniu liczenia głosów.
Dodatkową komplikacja jest to, że teoretycznie jest możliwe, że elektor głosuje na drugiego kandydata, nie tego dla którego został wybrany. Hilarii taka wpadka się nie przydarzy ale Trumpowi, (o ile HIlary nie będzie miała przewagi) może -nie ma on pełnego poparcia we własnej partii.
Wniosek: wiemy, że nic nie wiemy.
Moja prognoza:
Więcej głosów zdobędzie Trump.
Jeśli to będzie minimalnie więcej, to Clinton zdobędzie więcej elektorów.
Ale możliwe dla mnie jest głosowani4e wielu wyborców inaczej, niż mówiły sondaże i wyższa przewaga Trumpa.
Strach się bać.


![[Obrazek: urodzinowe4Sto+lat.gif]](http://2.bp.blogspot.com/-2jorUKTOAKQ/UG8Q3KMmOJI/AAAAAAAATIQ/DmBzYFDA2ws/s1600/urodzinowe4Sto+lat.gif)