Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
25-11-2016, 22:15
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (13)

Londyn:  Nielegalne jest uprawianie seksu na zaparkowanym motocyklu.
Nie wiemy, czy jeśli motocykl jedzie, to możemy wtedy oddać się igraszkom...

Chiny: Kobieta nie może chodzić nago po swoim pokoju hotelowym. Trudno
stwierdzić, jak to jest sprawdzane ale zakaz istnieje. Nie obejmuje na szczęście
łazienki, tam można zrzucić ubrania bez łamania prawa.

Hong Kong: Żona ma prawo zabić zdradzającego ją męża- ale tylko gołymi rękami.
Za to kochankę męża, ma prawo zabić już w sposób dowolny. Miło, prawda?

Alabama: Ciekawe zakazy są w USA. Np. w Alabamie, zakazane są zabawki seksualne.
Z kolei w Arizonie, możesz je mieć, ale tylko dwie. Widać, że jakość jest ważna
a nie ilość...

Minnesota: W tym stanie, zakazane jest uprawianie seksu z żywą rybą... Jest tu też
inny zakaz- nie można spać nago. Lepiej nałożyć piżamę, niż martwić się o
nalot policji.

Kentucky: Jeśli pies lubi molestować Twoją nogę, to przeprowadź się do Kentucky.
Tu prawo zabrania im tego, więc jeśli sytuacja się powtórzy, zwierzę zostanie ukarane.
Mamy jednak nadzieję, że nie mandatem, bo to by się średnio opłacało.

Bakersfield, Kalifornia: Nie możesz tu uprawiać seksu z diabłem, chyba, że założysz
prezerwatywę.

Birmingham: Mężczyźnie i kobiecie, nie wolno całować się na schodach kościoła
po zachodzie słońca.

bezradny

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
25-11-2016, 21:58
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (9)

Opakowania przypraw firmy Kamis z antypolskimi naklejkami znaleziono w sklepach jednej z rosyjskich sieci. O aferze poinformowało rmf24.pl

Uwaga! Ten produkt wyprodukowano na terytorium państwa prowadzącego wrogą wobec Rosji politykę - można przetłumaczyć napis widniejący na opakowaniu przyprawy. 

[Obrazek: 400758i2.jpg]

Co o tym uważacie i czy takie coś powinno mieć miejsce?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
25-11-2016, 21:46
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (13)

Turecki artysta, nie potrzebuje białego płótna, by stworzyć dzieło sztuki.
Dla niego, żadna powierzchnia nie jest za mała. Maluje na pestkach, orzechach a nawet na ciasteczkach.
Niektóre obrazy, trudno jest dostrzec "gołym okiem", a szczegóły są widoczne tylko pod lupą powiększającą.


Zachód słońca nad jeziorem

[Obrazek: qfkz1v8267xu.png]

Tęcza

[Obrazek: jlu9dg1xe98q.png]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
25-11-2016, 21:21
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (4)

Antyterroryści zniszczyli luksusowy samochód. Myśleli, że w środku jest bomba
• 25-latek zostawił na noc samochód marki Porsche na postoju taksówek
• Ponieważ we Francji obowiązuje stan wyjątkowy, wezwano policję
• Brygada antyterrorystów postanowiła wysadzić w powietrze maskę auta 


[Obrazek: porsche625.jpeg]
Porsche Carrera S na pokazie w Niemczech (AFP / THOMAS KIENZLE )

Młody Paryżanin otrzymał kosztowna "lekcję" od policji. Z powodu braku miejsc zaparkował swoje luksusowe auto, porsche carrera s, na postoju taksówek. Potem poszedł do klubu nocnego, z którego do domu wrócił taksówką. Auto przykuło uwagę policji, a wezwana na miejsce brygada antyterrorystyczna podjęła decyzję o kontrolowanym wybuchu. Okazało się jednak, że w samochodzie nie ma bomby 25-latek, który przyjechał na miejsce chwilę po zdarzeniu, był wściekły. Przyznał jednak, że rozumie decyzję policji i "nie powinien parkować samochodu w tym miejscu". Zaznaczył, że zastanawia się podjęciem działań prawnych ws. zniszczenia auta.

Auto jest wyceniane na ok. 150 tys. euro, czyli ok. 660 tys. złotych.

We wrześniu policja zarekwirowała podejrzany samochód w pobliżu Notre Dame. W bagażniku znaleziono 6 butli wypełnionych gazem. Od tego momentu policja zwraca uwagę na auta pozostawione w niedozwolonych miejscach.

"Le Figaro" zauważa, że pod koniec maja, podczas odbywającego się za zamkniętymi drzwiami wysłuchania w izbie niższej parlamentu, szef Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Patrick Calvar powiedział, że jest przekonany, że wkrótce dżihadyści z Państwa Islamskiego będą dokonywać we Francji ataków z wykorzystaniem samochodów-pułapek.

wp.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
25-11-2016, 21:11
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Brak odpowiedzi

Rytuał kambo trafił do Polski. Ekspert: to eksperymentowanie na własnym ciele
• Jad żaby amazońskiej, wykorzystywany do rytuału kambo, zawiera ponad 200 toksycznych substancji
• W Polsce, w wyniku ceremonii, zmarła jedna osoba, druga wciąż jest w szpitalu
• Pracownia toksykologiczna: sugerowaliśmy dużą ostrożność w podejmowaniu tego typu działań
• Prof. Parafiniuk: zwykle niezmiernie trudno zorientować się, z jaką substancją mamy do czynienia
• Nikt do tej pory dokładnie nie zbadał zastosowań leków naturalnych
• Dr Kuciel: to eksperymentowanie na własnym ciele 


Ceremonia kambo, stosowana przez szamanów z lasów amazońskich, trafiła do Polski. Indianie z Ameryki Południowej wierzą, że sproszkowany jad żaby amazońskiej, który zawiera ponad 200 toksycznych substancji, jest jednym z najmocniejszych na świecie naturalnych antybiotyków. W Polsce zabił jedną kobietę. Druga wciąż jest w szpitalu.

- Zapytanie dotyczące ekstraktu z żaby mieliśmy w zeszłym tygodniu i odradzaliśmy bezwarunkowe korzystanie z tego typu praktyk, dużą ostrożność i ewentualne sprawdzenie placówki oferującej takie usługi. Zawsze należy się upewnić, czy używane preparaty są zarejestrowane i dopuszczone na polskim rynku do stosowania w określony sposób. Dodatkowo bardzo ważne są odpowiednie warunki. Dotyczy to higieny narzędzi, sposobu pozyskiwania i przechowywania preparatów, jak i odpowiednich kwalifikacji personelu - mówi Wirtualnej Polsce dr Michał Kuciel z Pracowni Informacji Toksykologicznej i Analiz Laboratoryjnych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Civitas.

"Trudny przypadek"

- Ustalenie składu mieszaniny może być trudny do zbadania przez analityków. Sprawa jest o tyle jasna, że mają oni do czynienia z preparatem stosowanym w trakcie "zabiegu", a więc z konkretnym materiałem. Niemniej jednak nie wiadomo co ten preparat zawiera, czy jest mieszaniną czy jednorodną substancją i jaki ma charakter. Więc z pewnością będzie to wymagało zastosowania specjalistycznej aparatury analitycznej - komentuje dr Michał Kuciel.

Lekarz sądowy i patolog prof. Mirosław Parafiniuk zaznacza, że zwykle podczas badania patologicznego niezmiernie trudno zorientować się, z jaką substancją mamy do czynienia. - Jedne substancje można łatwiej zidentyfikować, a inne dużo trudniej. Wynika to z ich aktywności biologicznej. Jeśli mamy do czynienia z bardzo aktywnym związkiem, który jest silną trucizną, próg skuteczności biologicznej, czyli zatrucia, jest bardzo wysoki, to taką substancję relatywnie trudniej wykryć. Natomiast jeśli dany związek, dopiero po przyswojeniu dużej jego ilości, powoduje np. zatrucia, wówczas dużo prościej go wykryć - tłumaczy.

"Eksperymentowanie na własnym ciele"

Żaden z rozmówców Wirtualnej Polski nie miał wcześniej do czynienia z jadem żaby amazońskiej. Dermorfina, która wchodzi w skład kambo, ma 40 razy silniejsze działanie przeciwbólowe niż morfina. Działa bezpośrednio na centralny układ nerwowy. - Badanie, na ile nasz organizm toleruje daną substancję to eksperymentowanie na własnym ciele i zawsze niesie ze sobą ryzyko, nawet utraty życia. Dla przykładu chciałbym tu przytoczyć ciągle aktualny i żywy problem dopalaczy. Ryzyko jest związane z reakcją osobniczą - dwie osoby mogą zareagować zupełnie inaczej na dokładnie tą samą dawkę jednego preparatu - mówi dr Kuciel.

Jeśli jakaś osoba poddaje się takiemu "zabiegowi" to wyłącznie na własną odpowiedzialność. Dlatego trzeba ludzi uświadamiać i ostrzegać przed eksperymentowaniem, gdyż jak pokazuje doświadczenie, nie każdy wie, że ręki do ognia nie należy wkładać - kontynuuje.

Halina T. z Grodziska Mazowieckiego siedziała w kole z innymi, którzy chcieli się poddać rytuałowi kambo. Szaman użył żarzącego się patyczka, którym usunął Halinie T. kawałek naskórka. Na małą rankę zaaplikował jej sproszkowany jad żaby amazońskiej delikatnie rozcieńczony wodą. Halina T. objawy zauważyła niemal od razu. Z silnym zatruciem trafiła do szpitala, gdzie zmarła.

Nikt do tej pory dokładnie nie zbadał zastosowań leków naturalnych, tych, które stosowane są przez wszelkiego rodzaju znachorów. - Organizowane są nawet specjalne ekspedycje, które próbują wykorzystać wiedzę ludzi, którzy poznali działanie substancji obecnych w środowisku, a które nie są nauce jeszcze znane. Nie znamy specyfiki różnych zwierząt, szczególnie bardzo jadowitych. Wiemy, ze dana substancja w jednym momencie, przyjmując odpowiednią ilość, może stanowić zarówno istotny lek, jak śmiertelną truciznę - mówi prof. Parafiniuk. Kiedy konwencjonalne metody leczenia zawodzą, ludzie szukają alternatywnych sposobów. Często trafiają na metody, które wykorzystywane są w innych rejonach świata. Należy jednak pamiętać, ze substancje, które pomogą nam przeżyć w puszczy amazońskiej, mogą nas zabić podczas polskiego rytuału znachorskiego.

wp.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
25-11-2016, 1:44
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (3)

AOKIGAHARA – LAS SAMOBÓJCÓW W JAPONII [UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!]
7 lutego 2016 Multi Culti Club
[Obrazek: 10863099145_1e79b14854_k-399x250.jpg]
Aokigahara w Japonii, u podnóża góry Fuji, to las inny niż wszystkie. Nie chcielibyście znaleźć się w nim sami po zmroku. Ani nawet w dzień. Do tego lasu wchodzi się tylko raz… po śmierć!
To las samobójców i usiany jest nie tylko drzewami, ale i… trupami! Na ziemi leżą porzucone pośpiesznie ubrania, zegarki i książki. Są również portfele z dokumentami, zdjęcia rodzinne, opakowania po lekach, z których wciąż można odczytać nazwisko lekarza, który lek przepisał oraz pacjenta, któremu on nie pomógł. Spod mchu wypełzają ogołocone z mięsa ludzkie piszczele i czaszki. Na gałęziach drzew powiewają spróchniałe stryczki. Wszystkie używane! Na niektórych wciąż jeszcze dyndają smutno ciała tych, którzy nie znalazłszy szczęścia na tym świecie, zdecydowali z tym światem się rozstać…
Ciała samobójców są natychmiast konsumowane przez lisy, niedźwiedzie i szopy (dlatego trudno dokładnie określić ile osób kończy tu swoje życie), a kości rozrzucane są przez zwierzynę po całym terenie. Inaczej jest z wisielcami, których spotkać można dość często. Ich ciała zwisają z szerokich konarów, niczym żyrandole w pokoju grozy. Japońska tradycja nie oszczędza pracowników lasu i wolontariuszy, którzy przeszukują Aokigaharę w poszukiwaniu zwłok. Każde znalezione ciało znoszone jest najpierw do specjalnej stacji z pokojami o dwóch łóżkach. Na jednym kładzione jest to, co zostało z samobójcy, na drugim zaś jedną noc spędza któryś z „poszukiwaczy”. Zwykle ten, który przegra z kolegami w „kamień, papier, nożyce”. Makabryczny zwyczaj ma zapewnić spokój duszom zmarłych”.
[img=635x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard01.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las od wieków okryty był złą sławą. Według japońskiej mitologii pełno w nim demonów i widm. O Aokigharze krąży wiele legend i mitów. Jedna z nich mówi o tym, że pod ziemią znajdują się olbrzymie pokłady żelaza, które sprawiają, że w środku lasu kompasy szaleją. Tym samym nawet turyści wiedzeni ciekawością, więzieni są w lesie samobójców. Jeżeli nie uda im się znaleźć drogi powrotnej tracą rozum i kończą na gałęzi…
Inna historia głosi, że ze względu na nienaturalne zagęszczenie drzew, olbrzymie pnie i rozłożyste konary tworzą tu naturalną barierę dźwiękową. Dlatego gdy wejdzie się stosunkowo niedaleko w głąb lasu, wszelkie dźwięki są wygłuszane. Nie słychać krzyków, ani wołania o pomoc… Zagęszczenie drzew sprawia również, iż wewnątrz lasu panuje bezwietrzna atmosfera oraz nietypowa cisza. Las ten na dodatek porasta zastygłą lawę pochodzącą z erupcji krateru pasożytniczego o nazwie Góra Nagaoyama, należącego do stratowulkanu Fudżi. Podłoże z lawy utrudnia poruszanie się, co jeszcze bardziej dodaje miejscu grozy.
Inna legenda głosi, że w czasach głodu przywożono tu starszych i schorowanych ludzi pozostawiając ich na pastwę dzikiej przyrody. Być może ich dusze do dziś błąkają się tu, wabią i zachęcają kolejnych desperatów do samobójstw…
Mnisi buddyjscy ustawili ołtarz na jednym z parkingów pod lasem. Według nich pnie drzew, na których zginęło tak wielu ludzi, pełne są złej energii.
[img=639x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard011.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las od zawsze był owiany złą sławą jako miejsce związane z duchami oraz dawnymi rytuałami. Jednak swą popularność wśród samobójców zyskał dzięki dwóm książkom z 1960 roku:

  • Nami no To- (Pagoda fal) autorstwa Seichō Matsumoto (opowieść o duchu kobiety, która popełniła samobójstwo w lesie Aokigahara),
  • Kuroi Jakai (Morze drzew) tegoż autora (tragiczna opowieść o dwojgu kochanków, którzy decydują, by zakończyć swe życia razem w lesie Aokigahara).

Jednak największy wzrost samobójstw nastąpił po publikacji w 1993 roku książki autorstwa Wataru Tsurumi:
  • The Complete Manual of Suicide (Kompletny podręcznik samobójstwa).

Bestseller sprzedany w ponad milionie egzemplarzy opisuje las jako „idealne miejsce na zakończenie życia”.
[img=632x0]http://multiculticlub.com/wp/wp-content/uploads/2015/01/clipboard0122.jpg[/img]Aokigahara –Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las znajduje się na terenie Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu, w związku z czym pozostaje otwarty dla turystów i… samobójców. Policja wyłapuje na trasie ludzi w ciemnych, stalowych garniturach i z błędnym wzrokiem, którzy beznamiętnie podążają do Aokighary. Stara się z nimi rozmawiać. Niestety, nie zdaje się to na wiele. Szacuje się, że do stycznia 2009 roku w Lesie Samobójców zabiło się 2.305 osób. W styczniu 2010 roku liczba ta już wyniosła 2.645 osób. Czyli w ciągu zaledwie jednego roku wzrosła o 340 osób, co daje zatrważającą statystykę, prawie jednej osoby dziennie. Potem władze przestały publikować informacje o ilości ciał, mając nadzieję, że Aokigahara przestanie być kojarzony z samobójstwami. Faktem jednak pozostaje, że wciąż jest to drugie najpopularniejsze wśród samobójców miejsce, tuż po moście Golden Gate w San Francisco. Władze regionu dokładają wszelkich starań, by ograniczać liczbę samobójstw w tym rejonie – zainstalowano kamery, wzmożono patrole i poustawiano specjalne tablice informacyjne, które zamiast standardowych ostrzeżeń: „Las rośnie długo, a pali się szybko” apelują: „Zastanów się raz jeszcze!” albo „Proszę, skontaktuj się z policją, nim postanowisz się zabić!”. Wszystko na nic… Zgodnie z prawem okoliczne wsie mają obowiązek pokrywania kosztów kremacji zwłok, po które nikt się nie zgłosił. Ilość tych zwłok przekracza jednak możliwości finansowe gmin.
[img=657x0]http://multiculticlub.com/wp-content/uploads/2015/01/clipboard012.jpg[/img]Aokigahar– Las Samobójców w Japonii (Fot. Kadr z filmu Youtube, kanał Vice, z dn. 09.05.2012)
Las Aokigahara to nie jedyne mroczne miejsce dla samobójców w Kraju Kwitnącej Wiśni. W Japonii każdego roku kilkunastu ludzi rzuca się do morza z bazaltowych klifów To-jinbo-. Według legendy ludzi popycha do tego duch mnicha buddyjskiego, który został zepchnięty ze skał.

Marta El Marakch,
i

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: ro_bot
24-11-2016, 12:39
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (1)

Ciekawym jesteśmy gatunkiem.Wszystkie inne nas słuchają i robią co chcemy.
Pewien mój pociotek dwa pokolenia wstecz trzymał sokoła,jednak rozminąwywszy się w czasie nic z tej wiedzy nie liznąłem.
Nie oczekuję też porad bo to z braku czasu na takie bzdety przerasta to współczesnego człowieka ubawa
Najwyraźniej ciągnie wilka do lasu no i może kogoś to zainteresuje.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
23-11-2016, 23:59
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (4)

Koszt oczyszczenia skażonego radioaktywnie terenu likwidowanej elektrowni atomowej Sellafield na północy Anglii przekroczy 70 mld funtów szterlingów (ok. 350 mld PLN) - poinformowała w opublikowanym we wtorek raporcie komisja finansów publicznych Izby Gmin.

W 2008 roku kontrakt na likwidację przestarzałej elektrowni, działającej od lat 50., jednej z największych w Europie, uzyskało konsorcjum NMP (The Nuclear Management Partners). W październiku ub.r. rządowa agencja odpowiedzialna za likwidację elektrowni nuklearnych NDA (Nuclear Decommissioning Authority), będąca właścicielem Sellafield, przedłużyła go na dalsze pięć lat.


Pierwotny kosztorys znacznie przekroczono, doszło też do opóźnień. Komisja finansów publicznych zażądała odebrania kontraktu konsorcjum NMP, o ile w krótkim czasie nie będzie mogło wykazać się zadowalającym postępem prac.

Raport komisji uwypukla m.in. zaniedbania w oczyszczaniu wielkiego silosu, w którym składowano radioaktywne odpady. Zakładany wcześniej na 2017 rok termin zakończenia prac przesunięto na 2023 rok.

W 2012 roku zarząd NMP został negatywnie oceniony w raporcie Narodowego Biura Audytu (odpowiednik NIK w Polsce). W 2013 r. konsorcjum skrytykowano za przyznanie premii dla zarządu w wys. 6,6 mln funtów i za nieuzasadnione wydatki (w tym 714 funtów za taksówkę, która przewiozła kota należącego do jednej z osób z kierownictwa).

Według "Timesa" nowe sygnały, że konsorcjum nie radzi sobie z powierzonymi zadaniami, stawiają w niekorzystnym świetle NDA. Agencja będzie musiała uzasadnić, dlaczego przedłużyła umowę z NMP zamiast ogłosić publiczny przetarg lub przejąć odpowiedzialność za odkażenie terenu.

PAP/asw/ az/ mc/

Czy to nie głupota, tyle kasy idzie w błoto! :dashi:

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
22-11-2016, 20:14
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (95)

Od czasu do czasu bedę wrzucał tutaj swoje zdjęcia. Oto pierwsze. Kaczka nazywa się ogorzałka

[Obrazek: ogorzalka_arpwrpq.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
22-11-2016, 14:13
Forum: Inne
- Odpowiedzi (11)

Zupa żółwiowa | Uczta Babette

[Obrazek: zupa-zolwiowa-kino-kuchnia-uczta-babette.jpg]
Zupa Żółwiowa z „Uczta Babette” Ten przepis pochodzi z notatników Adolphe Duglere, najbardziej
 znanego szefa kuchni w Café Anglais.




POTAGE A LA TORTUE (Green Turtle Soup)

1 żywy zielony żółw (około 5 kg)
BULION (przepis poniżej)
WYWAR Z KURCZAKA I MIĘS (przepis poniżej)
Madeira (lub sherry)
wiązka ziół (bazylia, majeranek, rozmaryn, cząber, tymianek i pietruszka, wszystko razem związane i zawinięte w muślin)
garść ziaren pieprzu i kolendry
4 średnie marchewki
1 mała kapusta
1 rzepa
1 nie obrane jabłko
sól pieprz do smaku 
grzanki do podania


1. Zabij żółwia i powieś go żeby się wykrwawił na 3-4 godziny.

 2. Opraw żółwia, oddzielając mostek i pancerz żółwia, mięso i wnętrzności. Starannie oczyść wnętrzności.

 3. Potnij pancerz i mostek na kawałki i zanurz je w dużym garnku z wrzącą wodą. Niech gotują się przez 5 minut. Wyłów i włóż do zimnej wody i wyrzuć zewnętrzne łuski, które ją pokrywają.

 4. Umieść czyste kawałki w dużym rondlu i zalej szczodrze bulionem. Do rondla włóż zioła, oraz ziarna pieprzu i kolendry, oraz warzywa i jabłko. Na dużym ogniu doprowadź do wrzenia. Natychmiast zmniejsz płomień i delikatnie gotuj bez przykrycia przez 7 godzin.

5. Podczas gdy bulion się gotuje, oczyść mięso żółwia i potnij je w 1 cm kawałki. Umieść mięso w wywarze z kurczaka i wołowiny, doprowadź do wrzenia, zmniejsz płomień i pozwól gotować się mięsu do miękkości (około 2 godzin). Trzymaj mięso ciepłe w wywarze.

 6. Kiedy pancerz i mostek skończą się gotować odcedź zupę przez materiał, podgrzej i dodaj 2 filiżanki Madeiry (lub sherry) na każdy litr wywaru. Podgrzewaj. Kilka minut przed podaniem wlej 2-3 łyżki sherry Amontillado, które będzie podane do potrawy.

 7. Tuż przed podaniem umieść kawałki żółwia w zupie. Przybierz grzankami i zaraz podawaj.

 Uwaga: ta zupa powinna być podawana z półwytrawnym Amontillado.

BULION

Bulion jest niczym więcej jak wywarem który został perfekcyjnie przefiltrowany. Poniższy bulion (consomme blanc de veau) uważany jest za idealny do przygotowania zupy żółwiowej.

2 kg surowych kości cielęcych, połamanych
1 duszona kura, pokrojona w adekwatne kawałki
1,5 kg podudzia cielęcego
2 średnie marchewki
2 średnie cebule
2 łodygi selera
wiązka ziół z 2 nieobranymi ząbkami czosnku i
2 całe ząbki dodane do 3-4 gałązek pietruszki
½ liścia laurowego, 2 gałązki świeżego tymianku
2 łyżeczki soli


1. Umieść kości i mięso cielęce w rondlu, zalej zimną wodą tak aby je zakryć, doprowadź do wrzenia i gotuj 5-6 minut. Odcedź i dokładnie opłucz pod zimną wodą. Opłucz rondel. Włóż z powrotem mięso i kości do rondla, zalej świeżą zimną wodą i spraw żeby ledwie się zagotowała. Wtedy dodaj warzywa, kurę, zioła i sól. Kontynuuj gotowanie, z częściowo przykrytym rondlem, przez 4-5 godzin, dodając gotującą się wodę tylko wtedy, gdy płyny wyparują poniżej poziomu składników. Kiedy gotowanie się skończy wyrzucamy zioła i odcedzamy wywar do wazy.

 2. Aby odtłuścić, pozwól wywarowi odstać przez 5-6 minut i wtedy zbierz większość tłuszczu z wierzchu przy pomocy dużej łyżki. Podrzyj kawałki ręczników papierowych i ułóż je na powierzchni wywaru aby zebrać pozostały tłuszcz.

 3. Spróbuj wywaru. Jeśli jest za słaby, nadal gotuj dla skoncentrowania mocy. Przypraw solą i pieprzem do smaku.

WYWAR Z KURCZAKA I MIĘS

około 1,5 kg różnego rodzaju mięs oraz
kurze kości i resztki z kurczaka
2 średnie marchewki
2 średnie cebule
2 łodygi selera
wiązkę ziół (jak przy bulionie)
2 łyżeczki soli


1. Umieść mięso i kości w rondlu, zalej zimną wodą, doprowadź do zagotowania i usuń szumowiny. Kontynuuj gotowanie, oczyszczaj często powierzchnię, aż szumowiny przestaną wypływać. Dodaj pozostałe składniki i kontynuuj gotowanie, z częściowo zakrytym rondlem, przez 4-5 godzin, oczyszczając od czasu do czasu jeśli jest taka potrzeba i dodając gotującą wodę jeśli płyny wyparują poniżej poziomu składników. Przed podaniem mięsa z żółwia usuń wiązkę ziół i odcedź wywar przez materiał.


kinoikuchnia.pl

Wydrukuj tę wiadomość