Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 16:57
Forum: Teizm
- Odpowiedzi (32)

Około 2 miliardów ludzi żyjących na ziemi podaje się za chrześcijan. Większość z nich należy do kościołów, które uczą dogmatu o Trójcy Świętej. Według tego dogmatu są trzy Osoby Boskie - Ojciec, Syn i Duch Święty - a każda z nich jest wieczna i wszechmocna, żadna nie jest ani większa, ani mniejsza od pozostałych, każda z nich jest Bogiem, ale wszystkie razem są tylko jednym Bogiem.

Czy Biblia potwierdza takie twierdzenie?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 16:53
Forum: Teizm
- Odpowiedzi (10)

Jednym z popularniejszych sposobów korzystania z Biblii jest bibliomancja. Co to takiego? Ktoś na chybił trafił otwiera jakąś książkę — często właśnie Biblię — i czyta pierwszy napotkany fragment w przekonaniu, że słowa te mają być dla niego wskazówką lub przepowiednią.

Religioznawca Harry Gamble przytacza pewne zdarzenie z życia Augustyna. Kiedyś usłyszał on, jak dziecko sąsiadów mówi: „Weź i czytaj, weź i czytaj”; potraktował to jako boskie polecenie, żeby otworzyć Biblię i odczytać pierwszy werset, na który padnie jego wzrok.

Czy Waszym zdaniem takie podejście do Biblii ma sens?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 16:49
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (6)

Niezwykłe zjawisko mogli podziwiać mieszkańcy oraz turyści, którzy przybyli do chińskiego miasta Haining. Gigantyczna fala pędząca w stronę wybrzeża, przypominająca tsunami, równała z ziemią wszystko, co stanęło na jej drodze.

To niezwykłe zjawisko zdarza się bardzo rzadko, dlatego corocznie aby je zobaczyć do chińskiego miasta Haining przybywają tysiące turystów. Najpierw zapada cisza, potem od strony morza z prędkością 40 km/h zbliża się wysoka fala. Wreszcie zderza się ona z wodami rzeki Qiantang uchodzącej do morza.

Spiętrzona fala osiąga 5 metrów wysokości, choć zdarza się i że ma 10 metrów, przy tym powodując znaczne zniszczenia w porcie. Raz na kilka lat fala jest na tyle wysoka, że wdziera się na wybrzeże i zatapia drogi oraz domostwa.

Skąd bierze się tak wysoka fala? To efekt współpracy kilku zjawisk. Przede wszystkim specyficznego ukształtowania biegu rzeki, której koryto jest szerokie, ale na odcinku ujściowym znacznie się zwęża. Po drugie jest to efekt przypływu, który w tym zakątku Chin jest jednym z największych na świecie. Poziom morza potrafi się podnieść nawet o 10 metrów.

Gdy dochodzi do przypływu, a dzieje się tak zawsze, gdy Księżyc znajduje się najbliżej Ziemi, a więc co miesiąc, morskie wody zderzają się z płynącymi z przeciwnego kierunku wodami uchodzącej do morza rzeki. Dochodzi do ich spiętrzenia i zalania nabrzeża, w tym punktu widokowego, który odwiedzają dziesiątki turystów, nierzadko ryzykując zdrowie, a nawet życie.

Zjawisko to najlepiej obserwować podczas tzw. superpełni Księżyca. Słabsze, ale nie mniej spektakularne przypływy mają miejsce podczas każdej pełni Księżyca. Najbliższa nastąpi 13 i 14 grudnia. Tego spektaklu nie można opisać słowami ...



A tutaj filmik pokazujący jak to wygląda:


Źródło: twojapogoda.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 15:54
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (17)

Zapraszam do wrzucania własnych zdjęć o tematyce "niebiańskiej"


[Obrazek: DSC08030j_anhwqqs.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 14:33
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (13)

Rozpoczynam wątek dotyczący pięknych krajobrazów, które udało nam się sfocić.

Zaprasza do udziału!

Pozwolę sobie zacząć

[Obrazek: IMG1700jp_anhwsas.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 14:15
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (11)

W piątek wieczorem zmarł Fidel Castro, wieloletni dyktator Kuby. Był prezydentem i premierem Republiki Kuby, pierwszym sekretarzem Komunistycznej Partii Kuby i przywódcą rewolucji kubańskiej

Źródło: tvn24.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 14:07
Forum: Teizm
- Odpowiedzi (30)

Afera o Kongres Społeczny Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu. Gościem wydarzenia był holenderski psycholog, który głosi, że homoseksualizm jest chorobą i można go leczyć modlitwą oraz uśmiechem. Organizator nie widzi w tym problemu, ale głosów sprzeciwu nie brakuje.

W trakcie rozpoczętego w piątek we Wrocławiu kongresu "Kultura wartości - wartość kultury" zaplanowano kilkanaście debat z udziałem kilkudziesięciu panelistów. Dyskusje dotyczą tożsamości europejskiej w kontekście kultury, religii i cywilizacji.

Jednym z uczestników debaty o laicyzacji Europy był holenderski psycholog, psychoterapeuta Gerard van den Aardweg. Przeciwko jego udziałowi zaprotestowała Kampania Przeciw Homofobii, która w swoim oświadczeniu nazwała go "psychoterapeutą propagującym leczenie homoseksualności". Zaproszenie holenderskiego psychologa oburzyło lokalnych polityków. - Jest to pseudo-psychiatra, homofob, który wydaje książki - powiedziała Małgorzata Tracz (Zieloni). - Ten kongres kompromituje tak naprawdę formułę Europejskiej Stolicy Kultury, którą zorganizowało miasto Wrocław - stwierdził z kolei Krzysztof Mieszkowski (Nowoczesna).

Grzegorz Góry, przedstawiciel organizatorów wyjaśnił, że Gerard van den Aardweg jest znawcą procesów laicyzacyjnych w Europie i wziął udział w debacie na ten temat. Nie widzi nic złego w tym, że zaproszony psychiatra głosi od lat, że homoseksualizm jest chorobą. Działacze organizacji równościowych apelują jednak do instytucji publicznych, by trzymały się z daleka od takich ludzi, bo ich działalność jest niebezpieczna. - Dawanie przestrzeni publicznej do głoszenia takich tez wzmaga takie przekonanie w ludziach, że homoseksualizm jest chorobą - powiedziała Mirosława Makuchowska, wiceprezes Kampanii Przeciw Homofobii. Dodała, że często zgłaszają się do niej młodzi ludzie, których z homoseksualizmu chcą leczyć na przykład rodzice, i z bezsilności myślą o samobójstwie.

Gerard van den Aardweg wzbudza kontrowersje głoszonymi przez siebie poglądami. W ubiegłym roku podczas udziału w konferencji w Irlandii, mówił m.in.: "Homoseksualność jest nierówna heteroseksualności. Większość gejów i lesbijek można porównać do alkoholików i innych uzależnionych, z tym że homoseksualiści mają poczucie, że taki jest ich los".

Van den Aardweg podkreśla swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich, ale jego metody budzą sprzeciw także wśród innych katolików. - Czy ona jest homo, czy hetero, to zawsze etycznie rzecz biorąc zależy to od tego, czy kochamy altruistycznie, z gotowością do wierności, do służby. Jeżeli tak kochamy, to to jest istotne - powiedziała Halina Bortnowska, teolog i filozof, która niedawno wzięła udział w kampanii mającej na celu walkę z uprzedzeniami w kościele.

Źródło: tvn24

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
26-11-2016, 0:22
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (7)

Gedeon napisał(a):W Mediolanie kończy się pierwszy, diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego geniusza komputerowego Carlo Acutisa, który zmarł w wieku 15 lat w 2006 r. Dziennik "Corriere della Sera" pisze w środę, że może on zostać pierwszym błogosławionym świata internetu. Po zakończeniu w środę pierwszego etapu procesu beatyfikacyjnego metropolita stolicy Lombardii kardynał Angelo Scola wyśle jego dokumentację do Watykanu, do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Gazeta podkreśla, że za Spiżową Bramą dokumentacja z procesu kanonicznego włoskiego nastolatka oczekiwana jest z zainteresowaniem. Dodaje zarazem, że droga do uznania chłopca za błogosławionego jest jeszcze długa. - Kto wie, być może gdy Carlo Acutis zostanie ogłoszony błogosławionym, będzie uznany za patrona internetu - powiedział prefekt watykańskiego Sekretariatu ds. Komunikacji Stolicy Apostolskiej ksiądz Dario Viganò. Przypomniał, że uczeń z północy Włoch był zafascynowany komputerem.

Kandydat na ołtarze zmarł w Monzy na ostrą białaczkę. O jego życiu powstała książka i film dokumentalny. Jego matka, Antonia opowiada dziennikowi, że w wieku 7 lat zdał egzamin, dzięki czemu trzy lata wcześniej został dopuszczony do pierwszej komunii. Rok później dostał pierwszy komputer. "Corriere della Sera" pisze, że już wtedy tworzył algorytmy, montował filmy, robił animacje komputerowe i tworzył okładki magazynów. Nosił koszulki z napisem "naukowiec informatyk" - wspomina jego matka. Komputerowej pasji towarzyszyła żarliwa religijność i potrzeba niesienia pomocy innym. Był wolontariuszem w stołówkach dla ubogich.

Na dwa miesiące przed śmiercią, kiedy nie wiedział jeszcze o swojej chorobie, nagrał wideo, w którym ku zdumieniu rodziców, którzy odkryli je dopiero później powiedział, że "jest gotowy by umrzeć" i poprosił o to, by pochowano go w Asyżu. Jego pragnienie zostało spełnione.

Mediolański dziennik informuje, że w Watykanie zostaną przeanalizowane sygnały o możliwych cudach uzdrowienia, potrzebne do beatyfikacji. Na razie są jednak "utajnione" - zaznacza "Corriere della Sera".

Przypomina się, że w 1997 roku, za pontyfikatu Jana Pawła II Papieska Rada do Spraw Środków Społecznego Przekazu ogłosiła świętego Izydora z Sewilli patronem internetu, internautów i programistów. W nawiązaniu do tego ksiądz Viganò wyjaśnił, że Carlo Acutisa należy uznać za postać całkowicie związaną z siecią i za przedstawiciela ery cyfrowej.  

Źródło: PAP, Corriere della Sera


Co o tym sądzicie?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
25-11-2016, 23:49
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (1)

Cytat:W szpitalu w Chojnicach 13-latka urodziła dziecko. Ojcem może być 20-letni znajomy z sąsiedniej miejscowości. Śledztwo w tej sprawie wszczęła już prokuratura.

Ma dopiero 13 lat, ale już została matką. 14 listopada br. na porodówce w chojnickim szpitalu pojawiła się młoda dziewczyna. - Pacjentka urodziła naturalnie. Poród trwał około 40 minut. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Ze względu na młody wiek pacjentki zaproponowaliśmy jej rozmowę z psychologiem. Zgodziła się na nią, ale o szczegółach nie mogę mówić - informuje lek. med. Sylwester Peno, ginekolog ze Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach. Porodem tak młodej dziewczyny zaskoczeni byli nie tylko lekarze, ale i jej rodzice, którzy o ciąży dowiedzieli się w szpitalu.

Lekarz dyżurny poinformował o porodzie policję, a ta prokuraturę. - Obcowanie płciowe z osobami poniżej 15. roku życia jest zabronione. Wstępnie ustaliliśmy, że ojcem dziecka może być 20-letni mężczyzna. To znajomy dziewczyny, który mieszka w sąsiedniej miejscowości - mówi Mirosław Orłowski z Prokuratury Rejonowej w Chojnicach. Dziewczyna opuściła placówkę trzy dni po porodzie. Jej stan był dobry. Wkrótce zostanie przesłuchana przed Sądem Rodzinnym. Ojcu jej dziecka grozi nawet 12 lat więzienia.

Źródło: TVN24 Pomorze

Co o tym sądzicie?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Hendi
25-11-2016, 23:14
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (4)

Cytat:Wmawianie dzieciom, że św. Mikołaj istnieje, może spowodować u nich negatywne konsekwencje, w tym brak poczucia zaufania do rodziców - alarmują naukowcy na łamach "Lancet Psychiatry". Zaufanie dzieci do rodziców może lec w gruzach, gdy te dowiedzą się, że przez lata były oszukiwane w kwestii istnienia Mikołaja - przekonują badacze z Uniwersytetu w Exeter w Wielkiej Brytanii.

Wszystkie dzieci w końcu zdadzą sobie sprawę, że były konsekwentnie okłamywane przez wiele lat. Naukowcy ostrzegają, że wtedy też mogą pojawić się u najmłodszych wątpliwości i pytania, jakimi innymi kłamstwami były dotychczas karmione przez swoich rodziców.

"Jeśli są oni zdolni do kłamstwa na temat czegoś tak wyjątkowego i magicznego, to czy można na nich polegać dalej jak na obrońcach wiedzy i prawdy?" - pytają autorzy artykułu psycholog prof. Christopher Boyle i badaczka zdrowia psychicznego Kathy McKay.

W ocenie prof. Boyle'a z moralnego punktu widzenia należy zakwestionować utrzymywanie dzieci w przekonaniu o istnieniu św. Mikołaja. Jednak naukowcy unikają jednoznacznej odpowiedzi, czy należy, mimo wszystko, stronić od tego zwyczaju.

Czasem oszukiwanie dzieci może być jednak właściwe - zastrzegają badacze. Na przykład w przypadku śmierci domowego zwierzątka. Wtedy wyjaśnienie, że trafiło do "zwierzęcego raju" może być lepszym rozwiązaniem niż opis brutalnej rzeczywistości.

Zdaniem autorów artykułu motywacja rodziców polegająca na stworzeniu dzieciom magicznej świątecznej atmosfery nie jest zawsze jedyna. Oszukiwanie dzieci i wmawianie im, że św. Mikołaj istnieje i przynosi prezenty, jest też związane z ich chęcią powrotu do czasów szczęśliwego dzieciństwa - uważają naukowcy.

Wielu dorosłych tęskni za czasami, gdy akceptowano i zachęcano ich do używania wyobraźni. Dlatego trudy dnia codziennego powodują, że w ten sposób, wspólnie z dziećmi, chcą uciec w bezpieczny świat małoletniości - podsumowują naukowcy.

Źródło: PAP

A co Wy sądzicie na ten temat?

Wydrukuj tę wiadomość