-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,990 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,612 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,089 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 184 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 237 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,167 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,996 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,049 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,069 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,775
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
06-06-2016, 19:50
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (24)
Zazwyczaj na pytanie, kim jesteś, odpowiadasz w formie jaki zawód wykonujesz.
Na przykład, ktoś jak mówi: Jestem kierowcą, jestem szwaczką, jestem strażakiem, itd.
To takie osoby, nie umieją siebie określić, bo są jakby zamknięci w klatce.
Naucz się siebie określać nie jaki zawód wykonujesz ale co robisz, używaj więcej przymiotników.
Na przykład kierowca, wypadłby o wiele lepiej, gdyby o sobie powiedział, jestem kimś, kto
uważa na drodze, nie pije bo prowadzi, uwielbia podziwiać przyrodę i zabytki w czasie jazdy, itd.
Nieważne, czy dziś czujesz się lepiej czy gorzej niż wczoraj, ważne jest aby była jakaś różnica w Twoim odczuciu.
Inaczej, oznacza to, że stoisz w miejscu ze wszystkim.
Czy jesteś dumny, gdy mówisz ludziom gdzie pracujesz?
Jeśli nie, to najwyższy czas zmienić pracę. Tytuły przychodzą i odchodzą.
Pieniądze przychodzą i odchodzą. Duma i radość z wykonywanego zawodu zostaje z nami na zawsze.
Czy zastanawialiście się nad tym, ile czasu poświęcacie swoim przyjaciołom lub dobrym znajomym?
Wiadomo, że w dobie internetu, najwięcej takiego czasu, poświęca się przed kompem a co ze znajomościami w
realnym świecie? czy oby nie doszło do tego, że ich zaniedbaliście?
Moim zdaniem, warto jest pielęgnować takie znajomości, choćby tylko z tego względu, że czujemy się w takim
towarzystwie dobrze a i znajomi też w naszym czują się dobrze.
Jest to oczywiście, pytanie retoryczne i nikt nie musi na nie odpowiadać. Temat jest o wiele głębszy a
zmotywowała mnie, do napisania tego wątku, śmierć mego sąsiada.
Chłopak był jeszcze młody ale prowadził się... pisząc skromnie, niezbyt dobrze.
Na Jego grobie, nawet rodzona matka nie zapłakała i raczej poczuła ulgę, że On już umarł.
Czy w takim razie, Ty prowadzisz się dobrze, że ktoś byłby w stanie zapłakać nad Twoim grobem?
Co trzeba zrobić aby na to w ogóle zasłużyć?
Myślę, że każdy z nas powinien się nad tym zastanowić i co powinien zrobić aby inni dobrze nas wspominali.
Warto jest więc też, już dziś odwzajemniać miłość do ludzi, którzy wiemy, że nas kochają.
Zastanowiła mnie jedna sprawa.
Mianowicie, czy ludzie potrafią żyć bez grzechu, skoro idealni Adam i Ewa ulegli grzechowi?
My nie jesteśmy tacy jak Oni, bo utraciliśmy wraz z nabyciem przez nich grzechu, "możliwość" grzeszenia
ale nawet, jakby ludzie zostali przywróceni do pierwotnego stanu, jakimi byli Adam i Ewa, czyli doskonali, to
czy jest jakaś gwarancja, że tacy ludzie znów nie zgrzeszą?
Oni byli doskonali, my już jesteśmy nazwani grzesznikami.
Z gatunku dzikich kotów, wyróżniamy między innymi(z tych bardziej znanych):
lampart, lew, tygrys, gepard, puma, ryś, jaguar, pantera, serwal, irbis, karakal i żbik.
Czy znacie różnice między tymi kotami?
Od siebie, na wstępie, mogę dodać to, że gepard, często mylony jest z lampartem.
Jednak te dwa koty, różni to, że gepard jest jedynym kotem, który nie chowa pazurów.
Jaguar, mylony jest z pumą lub też lampartem. Jaguar, z tych trzech kotów, jest najmasywniejszy, silnie
zbudowany i ma największą siłę ze wszystkich kotów, nawet od lwa. I jako jedyny umie świetnie pływać
i nie boi się wody.
Odróżnić go można od lamparta po rozetkach, które w środku mają czarną plamę.
W necie, bardzo często mylony jest z lampartem i zdjęcia są podawane jako jaguara i nawet takie
informacje występują, że jaguar jest cętkowany i brunatny. Nie ma takich jaguarów, jaguary są
tylko czarne.
Żbiki, mylone są z kolei, z rysiami. Odróżnia je to, że żbik, wygląda jak zwykły, domowy szary kot a ryś
ma "pędzelki" na końcu uszu. Podobne pędzelki, ma też karakal.
Serwal, podobny jest do pantery ale jest o wiele mniejszy, za to irbis, to inaczej "pantera śnieżna"
a więc podobny jest do pantery ale barwa jego jest srebrzysta i czarnych cętkach.
A pantera, mylona jest z lampartem, gepardem, pumą, serwalem i jaguarem.
Najbardziej wyróżniające się i chyba nie do pomylenia z innymi kotami, to tygrysy i lwy.
„Tu szosa - tam żwir
pod górę i z góry
i piasek i pył
i trawy i mury.
Wiatr czesał nam włosy
Przytulał się z nami
Rozgrywał prywatne
Wyścigi z rowerami.
Tu koło – tam koło
Krew w moich – Twoich skroniach
pulsuje i kipi, napędza i wrze.
Ty czujesz – Ja czuję
oddychasz – oddycham
Jesteśmy zaklęci w natury grze.
Wieczorem wilgotni
wśród świerszczy westchnień
dwie ramy, cztery koła
Ja, Ty oraz przestrzeń…“
Jakoże wędrówką jedną życie jest człowieka,proponuje czasem przemierzyć jego część na jednośladzie nożnonapędzanym zamiast na autonogach czy w blachosmrodzie.
Te duże podróże poszły w mroki zapomnienia młodych lat i pewnie już nie wrócą,ale mam nadzieję,że kogoś zainteresują nawet te bardzo małe.
Zapraszam do zwiedzania najbliższych okolic na rowerze,który daje poczucie czegoś w rodzaju...Wolności...?
Do źródeł Bzury
Łódź-brzydki moloch miejski,młody jak na polskie warunki.Przejechałem się tam dla rozrywki na rowerze,odwiedzić rodzinkę i popatrzeć co zrobili z fabryk włókienniczych.Totalna porażka-Manufaktura.
Zachwalali,że niby tak wspaniale a wszędzie pełno chińskiego kitu pod szumną nazwą jakichś dziwnych złożeń liter,jadłodajni,Achmanów,Saturnów itp.
Nawet Piotrkowska zmieniła swoje oblicze zmieniając ulicznych grajków,żebraków,rzemieślników na tłum ludzi spieszących nie wiadomo poco i dokąd.
Szkoda,że nie wysiadłem wczesniej przy targowisku na Warszawskiej,ponieważ przez okno tramwaju zauważyłem swojskie klimaty.
Do jednego antykwariatu książkowego bałem się wejść.
290 km w nogach.

