Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,500
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 9:27
Forum: Inne
- Odpowiedzi (125)

Podziel się z nami informacją co dzisiaj jesz na śniadanie.
Dla Ciebie to może być banał a dla innych inspiracja na udany poranek...

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:59
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
- Odpowiedzi (1)

Jakie byście polecili rośliny do zacienionego mieszkania?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:57
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
- Odpowiedzi (7)

Cytat:"Do poznańskiego szpitala im. Franciszka Raszei trafiło troje młodych ludzi z objawami zatrucia. Prawdopodobnie zjedli muchomora sromotnikowego. Dwoje z nich jest w stanie ciężkim - czeka ich przeszczep wątroby.
Jedna z toksyn zawartych w niejadalnym muchomorze sromotnikowym silnie i nieodwracalnie uszkadza wątrobę.
Czekaja na przeszczep
- Dwie osoby, które trafiły na oddział toksykologii są w stanie ciężkim. Trzecia z nich jest w stanie dobrym, bezobjawowym. Wszyscy są pod obserwacją i poddawani odpowiedniemu leczeniu – mówi Eryk Matuszkiewicz z oddziału toksykologii. Na podstawie badań kontrolnych, jakim poddano młodych ludzi zdecydowano, że dwoje z nich zostanie przekazanych do ośrodka do spraw transplantacji.
"Myśleliśmy, że to sowy"
- Byliśmy przekonani, że to sowy(kanie-red). Grzyby zjadłem ze swoja dziewczyną, poczęstowałem też kolegę – powiedział na łamach "Głosu Wielkopolskiego" jeden z chorych. - Następnego dnia wszyscy poczuliśmy się źle. Okazało się, że moja dziewczyna i kolega mieli mniej szczęścia niż ja- podsumował.
To pierwsze tak poważne zatrucie grzybami w tym roku. Lekarze apelują o ostrożność."

Zastanawiające jest dlaczego ludzie pomimo apelów by nie zbierać nieznanych grzybów bezmyślnie je wrzucają do koszyka i później zjadają.

Lubię chodzić na grzyby i czasami zostawiam grzyby (najprawdopodobniej jadalne) bo nie mam zupełnej pewności że to akurat ten grzyb jadalny który mi się wydaje że nim jest.
Zbieram tylko te do których mam 100% pewność.

Grzybów używam w kuchni bardzo często i nikt nie miał problemów ze zdrowiem.
A wiele ominąłem takich na które miałem kulinarną ochotę ale zdrowie dla mnie ważniejsze...

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:54
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (14)

Większość jest podobnych.
Wrażenie na mnie jednak zrobił "Loro Parque Tenerife".

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:51
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (7)

Paracentrotus lividus - najeżyk skalny vel jeżowiec skalny
Rodzina: Echinidae
Rozmiar: do ok. 12 cm
Parametry wody: temp. 23-25 st. C (znosi także wyższe temperatury), gęstość powyżej 1,025 (ale znosi także poniżej tej wartości).
Wygląd: kolor ciemnobrązowy (prawie czarny ubawa ). Ciało najeżykowców o okrągłym kształcie pokryte wokół licznymi kolcami wychodzącymi ze szkieletu wewnętrznego. Między kolcami znajdują się pedicelaria. Pedicelaria służą najeżykowi do usuwania zanieczyszczeń. Jeżowce posiadają również służące do poruszania się nóżki ambulaklarne.
Od dołu znajduje się otwór gębowy a po przeciwnej stronie otwór wydalniczy.
Pochodzenie: wody Adriatyku i część Morza Śródziemnego.
Odżywianie: glony
Nie wiele niestety mogę napisać na temat tego szkarłupnia gdyż miałem go ok. 1,5 miesiąca (później został wymieniony na inny gatunek). Wygląda że jest wytrzymały i nadaje się także dla początkujących akwarystów. Świetnie radzi sobie z glonami w akwarium.
Jeżowce zostały przywiezione prosto z ich naturalnego zbiornika którym jest Morze Adriatyckie w dużych pojemnikach z wodą morską (dla policji i służb granicznych - żartowałem ubawa kupiłem na giełdzie akwarystycznej. Już nie pamiętam od kogo).
Ogólnie na własną rękę nie wolno wywozić ich z Chorwacji ani wwozić do Polski co wiązać się może dużymi karami. Ja zauważyłem że turyści są rzadko kontrolowani ale czasami jednak są.


[Obrazek: img1750jt4.th.jpg]

[Obrazek: img1753rt1.th.jpg]

[IMG=http://img161.imageshack.us/img161/2711/img1756tq0.th.jpg][/IMG]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:48
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (7)

Krab pustelnik CLIBANARIUS ERYTHROPUS[/color] w akwarystyce

Występuje także pod nazwą: Clibanarius misanthropus (clibanarius mizantrop)

Pochodzenie: Morze Śródziemne i Adriatyckie
Wymagania: temperatura 18-28 st. C, wielkość zbiornika :10 litrów
Odżywianie: glony, artemia, kryl itd.

Kraby te posiadałem w latach 2007-2009. Pochodziły z naturalnego zbiornika tzn. Adriatyku. Nie są wymagające a wręcz bardzo łatwe w hodowli. Wystarczy im niewielki zbiornik. Dobre do rozpoczęcia przygody z akwarystyką morską w niewielkim zbiorniku. Bez problemu przetrwały trudy podróży i aklimatyzację w nowym zbiorniku. Do wzrostu potrzebują muszli o odpowiednim (większym) rozmiarze. W sumie posiadałem pięć tych krabów. Cztery sztuki z całej gromady nosiły muszelki z Adriatyku bo jakoś nie odpowiadały im muszle które czekały na zagospodarowanie, a jeden z tej piątki zechciał spróbować zamieszkać w muszli przywiezionej z Tunezji co wyszło mu raczej na dobre bo szybko urósł. Był niebawem kilkakrotnie większy od swoich kompanów.
Kraby te spełniały w moim akwarium pożyteczną funkcję czyszcząc je z glonów oraz przekopując powierzchnię piasku. Poza tym są w miarę ruchliwe więc są nawet ciekawym obiektem do obserwacji.

Kilka fotek:

Z naturalną muszlą:

[Obrazek: 3cf247894d099e44med.jpg]
[Obrazek: f16c34ec75c67deemed.jpg]

Żeby go bardziej pokazać przewróciłem muszlę otworem do powierzchni akwarium. Żeby mógł sobie pójść musi się wysunąć z muszli ubawa
To ten krab, który zaadoptował muszlę z Tunezji.

[Obrazek: 103357a4426a4575med.jpg]
Kto by pomyślał że jeszcze cztery miesiące temu był tej samej wielkości co jego ziomek poniżej włażący na jego muszlę
[Obrazek: 03e655c60902215bmed.jpg]
[Obrazek: ad9604c65cfbf489med.jpg]
No to wstanę "na nogi - odnóża" ubawa
[Obrazek: b6e78531a080a619med.jpg]
[Obrazek: 1765bb0883c632b5med.jpg]
[Obrazek: 002583107d624c3fmed.jpg]
[Obrazek: 7cc774902bd07c45med.jpg]

W końcu "na nogach".
[Obrazek: 66f6868d001d0c7amed.jpg]

Po co on tak nosi tą muszlę?
Kraby pustelniki mają miękki odwłok więc chowają go w twardą skorupę muszli.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:43
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (7)

Amphiprion ocellaris - błazenek okoniowy vel nemo
W poście tym chciałbym opisać chyba jedną z najbardziej popularnych ryb w akwarystyce morskiej. Błazenek swą popularność zdobył dzięki temu że jest łatwy w hodowli oraz dzięki projekcji filmu "Gdzie jest Nemo?".
Błazenek świetnie się nadaje do mniejszego akwarium (ok. 80 litrów) i dla początkujących akwarystów rozpoczynających przygodę ze słonymi wodami. Spotkać się można ze stwierdzeniem że błazenki można trzymać w 20-30 litrowym akwarium. Moim zdaniem ma to się tak samo jak do trzymania welonów w 5-10 litrowej szklanej kuli lub bojowników w jednorazowych kubkach. Nazwę błazenek lub clown anemonefish zawdzięcza swojemu ubarwieniu oraz charakterystycznemu poruszaniu się.
Rodzina: garbikowate (Pomacentridae)
Rozmiar: w akwarium do ok. 10 cm, na wolności do ok. 15 cm
Parametry wody: temp. 24-28 st. C, pH 8,1-8,4, dkH 8-12, gęstość 1,020-1,025. Jednak jest to ryba odporna i krótkotrwałe rozbieżności od podanych parametrów błazenki znoszą bez większych skutków ubocznych.
Wygląd: kolor jasnopomarańczowy z trzema białymi pionowymi pasami. Pasy jak i płetwy obrzeżone są czarną otoczką. Podobny (często mylony) do Amphiprion percula. Samica błazenka jest raczej większa.
Pochodzenie: przybrzeżne wody oceanu indyjskiego i oceanu spokojnego.
Odżywianie: prawie każdy pokarm przeznaczony dla ryb. Zarówno świeży, mrożony jak i suchy.
Rozmnażanie:
Błazenek to jedna z pierwszych ryb morskich jaką udało się rozmnożyć w akwarium (a takich jest niewiele). Aby doprowadzić do tarła należy zwiększyć czas oświetlania akwarium do około 14 godzin na dobę i lekko podwyższyć temperaturę. Mogą rozmnażać się co 2-4 tygodnie.
Ze złożonej ikry (koloru pomarańczowego) po około 7 dniach wylęga się narybek błazenków. Po wylęgnięciu odławiamy narybek. Niestety częstym problemem jest wykarmienie narybku. Jako początkowy pokarm najczęściej stosuje się larwy solowca. Po kilku tygodniach można podawać inny drobny pokarm.
Ukwiały symbiotyczne: błazenki żyją w symbiozie z ukwiałami (zwanymi przez akwarystów symbiotycznymi). Najbardziej ulubione to ukwiały Stichodactyla mertensii, Stichodactyla gigantea, Heteractis magnifica, Heteractis crispa, Stoichactis kenti. Gdy nie posiadamy w akwarium ukwiałów (wiadomo cena ) lubią zamieszkiwać np. w rhodactisach, xenii itp. Ukwiały posiadają czułki z parzydełkami na które błazenki są odporne. Przebywając w ukwiale mają doskonałe schronienie przed drapieżnikami. Ikra złożona przy stopie ukwiału ma także dobre schronienie. Ale błazenki za otrzymane schronienie nie są dłużne. Ukwiały są dokarmiane przez niezjedzony pokarm błazenków. Są też czyszczone z produktów przemiany materii poprzez ruch wody spowodowany poruszaniem się w ukwiale błazenków.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:38
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (39)

Mruczenie kotów jest bardzo przyjemne dla ucha. Przynajmniej ja tak odczuwam.
Dlaczego kot mruczy i dlaczego mruczenie kota przeważnie bywa przyjemnie postrzegane przez człowieka?

Wydrukuj tę wiadomość

  Fuks

Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:18
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (66)

To Fuks w kilku odsłonach wiekowych. Tych ostatnich nie mam ale obiecuję zrobić.
Bo te poniższe to za szczeniaka jeszcze.
[Obrazek: out.php?i=615320_imag0750.jpg]

Z jego ulubioną zabawką. Niestety rozszarpał ją na strzępy.
[Obrazek: out.php?i=615321_imag0754.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 8:00
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (9)

Zastanawiam się od kilku lat: czy jest sens zakupu przyczepy turystycznej?
Czy koszty wynajmu kwatery nie są przypadkiem niższe niż koszty wynajmu placu na polu kempingowym, opłaty za prąd, zwiększone zużycie paliwa podczas drogi (plus niższa prędkość jazdy czyli dłuższa podróż), przeglądy techn., i wymiany opon?
Wychodzi mi że nie warto kupować przyczepy kempingowej.
A Wy co o tym sądzicie?

Wydrukuj tę wiadomość