Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,503
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: janusz
27-07-2014, 18:36
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (132)

Zbliża się kolejna, już 70 rocznica tego tragicznego w skutkach powstania. Od kiedy możemy upamiętniać tą rocznicę? W PRL stawialiśmy duże pomniki innemu powstaniu, tyle, że to było mini powstanie. Czciliśmy bohaterstwo Żydów, to było nam wolno.

Rok 1989 odmienił sytuację, a o Powstaniu Warszawskim można mówić wszystko, nawet prawdę, smutną prawdę. To jedno jest pozytywne.

Moja opinia jest niezmienna. Bohaterom należy się pamięć i pomniki, a Głównemu Dowództwu sąd wojskowy. Nie mam zamiaru kolejny raz tego uzasadniać.

Przytoczę fragment wywiadu dziennikarza z Panem Edmundem Baranowskim, uczestnika powstania z oddziału "Miotła".

Gdy pada pytanie - Nie myśleliście państwo, że powinno wstrzymać się tę akcję ze względu na brak broni?

- Naszym zadaniem było zdobycie obiektu, była to stacja paliw z własną bocznicą, obok niej linia kolejowa, cztery wysokie wieże strażnicze, dwie bramy metalowe od strony ulicy Obozowej i od strony Ostroroga. nazywaliśmy go pieszczotliwie "Naftusia". Jeszcze przed tym powstańcza ciężka broń maszynowa miała zlikwidować broń maszynową na wieżach strażniczych, broń stromotorowa miała obrzucić pociskami dziedziniec, żeby uniemożliwić wyjście załogi na zewnątrz, saperzy mieli wysadzić obie bramy. Kiedy przyszedł moment ataku, mamy opaski, po jednym lub dwa granaty, a co piąty ma karabin. Nie ma, ani ciężkiej broni maszynowej, ani saperów, ani broni stromotorowej. Jest tylko 100 chłopaków i 10 dziewcząt - sanitariuszek i łączniczek, i rozkaz do uderzenia... Na szczęście jeden z rozsądnych oficerów prowadzących natarcie - porucznik Stanisław Lubański "Wit" - od razu się zorientował, że szanse są żadne i odwołał atak, ale dopiero gdy padli pierwsi zabici i ranni. To był pierwszy głęboki zawód, że coś jest nie tak, jak oczekiwaliśmy.

Podpułkownik Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, uczestnik powstania twierdzi również, że decyzja o wybuchu powstania została oparta na fałszywych przesłankach.

I tu jest najciekawsza historia, która do dzisiaj nie jest i nigdy nie będzie rozstrzygnięta: z kim na przedpolach Pragi rozmawiał "Monter" i kto mu przekazał tak sugestywnie wypowiedź, że na obrzeżach Pragi już są rosyjskie czołgi. Monter czyli Antoni Chruściel. Za udział w powstaniu awansowany rozkazem gen. Kazimierza Sosnkowskiego do stopnia generała brygady. Po kapitulacji powstania przebywał w Oflagu XIII D Nürnberg - Langwasser, a następnie w Oflagu IV C w Colditz, gdzie doczekał końca wojny.Po zakończeniu II wojny światowej pozostał na emigracji w Londynie.

Polityka Polski podczas drugiej wojny światowej w ocenie publicysty historycznego nosiła wszelkie znamiona obłędu. A jej ukoronowanie - hekatomba Powstania Warszawskiego - największym tych dziejów dramatem.

Są i inne opinie, ale prawdy nikt nie zakrzyczy.Uważam, że nie ten jest prawdziwym patriotą, kto powtarza piękne frazesy, żeby utrzymać swoich rodaków i siebie w błogim samozadowoleniu. Patriotą jest ten, kto ma odwagę cywilną wskazać popełnione błędy. Bez uznania tych błędów i wyciągnięcia z nich wniosków będziemy bowiem skazani na ich powtarzanie w przyszłości.

Czy to się nie sprawdza w III RP?

Janusz

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
27-07-2014, 3:21
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (33)

Podzielę się z Wami moimi wierszami na poczekaniu, bo tak je nazywam;* ubawa
Zakaz kopiowania i publikowania- pełne prawa autorskie.

Fanfary, okrzyki, godzina późna.
Zrobiłam herbatkę, może coś przegryzę.
Cóż to!? Słyszę, ale co słyszę...
Moja decyzja zapadła... tylko mały tost!
Co za krzepa, jakie mięśnie.
Dodam cytrynkę, mam smaczka na coś kwaśnego.
Jeden lepszy od drugiego.
Stygnie, tost zjadłam, pyszny z pomidorkiem!
Pokonał Go, ale heca.
I już zimna... ach zrobię sobie drugą.
Rozpacz, załamanie, smutna melodia.
Teraz jest wspaniała, uwielbiam gorącą!
O, a to kto? Nie znam.
Plasterek mnie nie zadowolił a może...
Ale klapa, powalił jak prosiaka.
Nie sądziłam, że o północy będę jadła ogórki.
Znów wiwaty, okrzyki radości.
Korniszony oczywiście.
Pudzianowski ma co świętować.
Dość, bo będę miała problemy w czasie snu.
Koniec...
Koniec...
Koniec...
Koniec herbatki, tosta, boksu i ogórków.
Czas iść spać jak wszystko dobiegło końca.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
27-07-2014, 2:25
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (11)

[video=youtube]www.youtube.com/watch?v=DzxI4z0ADZA&feature=related[[/video]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
27-07-2014, 1:26
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (3)

Pod koniec XIX wieku pewien francuski okultysta Alexandre Saint-Yves d'Alveydre zapragnął poznać dawny język indyjski – sanskryt . Pomóc miał mu w tym Haji Sharif - tajemniczy hinduski książę, który podzielił się z Francuzem swoją wiedzą o Agarthcie – wielkiej krainie położonej we wnętrzu Ziemi. Jak się okazuje, to nie pierwsze doniesienie o tym mitycznym lądzie i teorii, że nasza planeta jest... pusta w środku.

[Obrazek: uow03.jpg]

Hindus pozyskał swoją wiedzę o podziemnym świecie dzięki telepatycznym kontaktom z mieszkańcami Agarthy. Rasa ta miała stać na wyższym poziomie rozwoju zarówno technologicznego, jak i kulturowego, niż ludzie. Agarthanie mieli też przewyższać nas pod wieloma innymi względami, wliczając w to etykę, ustrój polityczny, czy nawet nadnaturalne zdolności niektórych istot. Przybysz z Indii przekazał europejskiemu okultyście wszystkie informacje o tej nieznanej krainie, a także nauczył go języka Agarthan – Vattan. Cała dokumentacja ze spotkań francuskiego okultysty z hinduskim przybyszem do dziś znajduje się w bibliotece Sorbony.

[Obrazek: 2edxvnd.jpg]

Teoria Ziemi pustej w środku i zamieszkanej przez cywilizowane istoty już wtedy nie była niczym nowym. Wszakże kiedyś nad taką hipotezą dumał sam Platon. Jednak to dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku zaczęło się o tej koncepcji mówić całkiem poważnie. Astronom Edmund Halley (ten sam, który zaobserwował istnienie orbit, po których przemieszczają się komety) twierdził, że nasza planeta zbudowana jest z czterech, niezależnych od siebie, obracających się sfer. Każda z nich miała mieć własny magnetyczny biegun.

[Obrazek: 2n9hz12.jpg]

Nieco dalej w swych teoriach poszedł fizyk i matematyk – Leonhard Euler. Uznał on, że Ziemia jest nie tylko pusta w środku, ale i posiada własne słońce, dzięki któremu wnętrze naszej planety może być zamieszkane.

[Obrazek: 353cmr8.jpg]

Również z XVIII wieku pochodzą doniesienia francuskiego oficera, Jean-Antoine Le Clerca, który spędził ok. 20 lat na terytorium Indian Creek. Zaprowadzili go do tajemniczych jaskiń, z których to zgodnie z wierzeniami, wyjść mieli na powierzchnię Ziemi ich przodkowie.

Podobne wzmianki o tajemniczych jaskiniach można też spotkać u starożytnych Greków, u Celtów, u Inków, w meksykańskich legendach, a nawet u Samojedów – syberyjskiego ludu, który to miał schronić się i ostatecznie osiąść wewnątrz naszego globu.

Temat był w tamtym czasie tak chwytliwy, że sam Juliusz Verne zainspirował się tymi teoriami, pisząc książkę „Podróż do wnętrza Ziemi”.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: janusz
26-07-2014, 15:15
Forum: Inne tematy związane z muzyką
- Odpowiedzi (48)

Warto przypomnieć sobie Panią Irene Santor

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: cichutkiszept
26-07-2014, 15:10
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (22)

kim jestem - nie wiem ciągle szukam
jak jestem zmienna nie stała
kiedyś pisałam teraz nie za bardzo ......
wszystko ma swój czas


KOBIETA Z MGŁY UTKANA
Unoszę się delikatnie nad łąką rozległą
Otaczam świat ledwie widoczną pajęczą siecią
Tkam srebrzyste nitki swojego przeznaczenia
Niestrudzenie naprawiam podarte
Przez ludzi i siebie strzępy, tkam
Unoszę się nad światem niczym mgła poranna
Spowijam wszystko delikatnym welonem
Zacieram ostrość widzenia, czucia
Wygładzam co boli, całuję pokaleczone serce
Kołysze delikatnie, zapadam się w sobie

Szybuję z Wami wysoko ponad błękitem nieba
Poznaje gwiazdy błyszczące i planety liczne
Zwiedzam nowe, dalekie światy,
Przestrzenie pachnące niezapomniane
Otaczacie mnie całunem miłości prawdziwej
Jestem wędrowcem dalekim w połatanych butach
Poranione nogi proszą o odpoczynek
Przecieram szlaki życia, poszukując wciąż na nowo
Szukam ścieżek prostych i pięknych
W śród lasów pól i łąk zielonych
Szukam swojego serca i drogi do domu

Anna

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 10:35
Forum: Polska
- Odpowiedzi (5)

Wcześniej grał w KOMBI ale poświęcił czas dla chorej żony chwilowo tracąc karierę w zespole Kombi. Teraz nadal tworzy. Cenię Go za to że wie jak wybrać priorytety.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 9:51
Forum: Inne tematy związane z muzyką
- Odpowiedzi (7)

Ogólnie nie przepadam za muzyką disco polo ale moim zdaniem jest to muzyka jak najbardziej taneczna, łatwa dla wspólnej zabawy itd...
Może jest postrzegana jako "wsiowa" ale ja lubię część "jej" repertuaru bo jest dużo utworów których nie powstydziły by się nawet największe gwiazdy muzyczne.
Zresztą co niektóre "gwiazdy" nawet śpiewać nie potrafią ale mają tzw. plecy...

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 9:36
Forum: Inne tematy związane z muzyką
- Odpowiedzi (42)

Instrument bardzo ciekawy z dużymi możliwościami.
Ale mistrzowie gry na akordeonie zadziwiają mnie umiejętnościami.

Na początek może nasz rodak:


Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: karbon
26-07-2014, 9:32
Forum: Inne
- Odpowiedzi (502)

Podziel się z nami swoim obiadem... oczko
th_cooking
Zapewne wielu z nas zastanawia się co przyrządzić dziś na obiad...
Szukamy pomysłów a Twój pomysł na obiad może okazać się właśnie tym czego szukamy...
Więc śmiało! Pisz co przygotowujesz a może właśnie z ktoś z forum będzie Ci towarzyszył w kuchennych podbojach... oczko

Wydrukuj tę wiadomość