27-07-2014, 1:26
Pod koniec XIX wieku pewien francuski okultysta Alexandre Saint-Yves d'Alveydre zapragnął poznać dawny język indyjski – sanskryt . Pomóc miał mu w tym Haji Sharif - tajemniczy hinduski książę, który podzielił się z Francuzem swoją wiedzą o Agarthcie – wielkiej krainie położonej we wnętrzu Ziemi. Jak się okazuje, to nie pierwsze doniesienie o tym mitycznym lądzie i teorii, że nasza planeta jest... pusta w środku.
Hindus pozyskał swoją wiedzę o podziemnym świecie dzięki telepatycznym kontaktom z mieszkańcami Agarthy. Rasa ta miała stać na wyższym poziomie rozwoju zarówno technologicznego, jak i kulturowego, niż ludzie. Agarthanie mieli też przewyższać nas pod wieloma innymi względami, wliczając w to etykę, ustrój polityczny, czy nawet nadnaturalne zdolności niektórych istot. Przybysz z Indii przekazał europejskiemu okultyście wszystkie informacje o tej nieznanej krainie, a także nauczył go języka Agarthan – Vattan. Cała dokumentacja ze spotkań francuskiego okultysty z hinduskim przybyszem do dziś znajduje się w bibliotece Sorbony.
Teoria Ziemi pustej w środku i zamieszkanej przez cywilizowane istoty już wtedy nie była niczym nowym. Wszakże kiedyś nad taką hipotezą dumał sam Platon. Jednak to dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku zaczęło się o tej koncepcji mówić całkiem poważnie. Astronom Edmund Halley (ten sam, który zaobserwował istnienie orbit, po których przemieszczają się komety) twierdził, że nasza planeta zbudowana jest z czterech, niezależnych od siebie, obracających się sfer. Każda z nich miała mieć własny magnetyczny biegun.
Nieco dalej w swych teoriach poszedł fizyk i matematyk – Leonhard Euler. Uznał on, że Ziemia jest nie tylko pusta w środku, ale i posiada własne słońce, dzięki któremu wnętrze naszej planety może być zamieszkane.
Również z XVIII wieku pochodzą doniesienia francuskiego oficera, Jean-Antoine Le Clerca, który spędził ok. 20 lat na terytorium Indian Creek. Zaprowadzili go do tajemniczych jaskiń, z których to zgodnie z wierzeniami, wyjść mieli na powierzchnię Ziemi ich przodkowie.
Podobne wzmianki o tajemniczych jaskiniach można też spotkać u starożytnych Greków, u Celtów, u Inków, w meksykańskich legendach, a nawet u Samojedów – syberyjskiego ludu, który to miał schronić się i ostatecznie osiąść wewnątrz naszego globu.
Temat był w tamtym czasie tak chwytliwy, że sam Juliusz Verne zainspirował się tymi teoriami, pisząc książkę „Podróż do wnętrza Ziemi”.
![[Obrazek: uow03.jpg]](http://i62.tinypic.com/uow03.jpg)
Hindus pozyskał swoją wiedzę o podziemnym świecie dzięki telepatycznym kontaktom z mieszkańcami Agarthy. Rasa ta miała stać na wyższym poziomie rozwoju zarówno technologicznego, jak i kulturowego, niż ludzie. Agarthanie mieli też przewyższać nas pod wieloma innymi względami, wliczając w to etykę, ustrój polityczny, czy nawet nadnaturalne zdolności niektórych istot. Przybysz z Indii przekazał europejskiemu okultyście wszystkie informacje o tej nieznanej krainie, a także nauczył go języka Agarthan – Vattan. Cała dokumentacja ze spotkań francuskiego okultysty z hinduskim przybyszem do dziś znajduje się w bibliotece Sorbony.
![[Obrazek: 2edxvnd.jpg]](http://i60.tinypic.com/2edxvnd.jpg)
Teoria Ziemi pustej w środku i zamieszkanej przez cywilizowane istoty już wtedy nie była niczym nowym. Wszakże kiedyś nad taką hipotezą dumał sam Platon. Jednak to dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku zaczęło się o tej koncepcji mówić całkiem poważnie. Astronom Edmund Halley (ten sam, który zaobserwował istnienie orbit, po których przemieszczają się komety) twierdził, że nasza planeta zbudowana jest z czterech, niezależnych od siebie, obracających się sfer. Każda z nich miała mieć własny magnetyczny biegun.
![[Obrazek: 2n9hz12.jpg]](http://i59.tinypic.com/2n9hz12.jpg)
Nieco dalej w swych teoriach poszedł fizyk i matematyk – Leonhard Euler. Uznał on, że Ziemia jest nie tylko pusta w środku, ale i posiada własne słońce, dzięki któremu wnętrze naszej planety może być zamieszkane.
![[Obrazek: 353cmr8.jpg]](http://i59.tinypic.com/353cmr8.jpg)
Również z XVIII wieku pochodzą doniesienia francuskiego oficera, Jean-Antoine Le Clerca, który spędził ok. 20 lat na terytorium Indian Creek. Zaprowadzili go do tajemniczych jaskiń, z których to zgodnie z wierzeniami, wyjść mieli na powierzchnię Ziemi ich przodkowie.
Podobne wzmianki o tajemniczych jaskiniach można też spotkać u starożytnych Greków, u Celtów, u Inków, w meksykańskich legendach, a nawet u Samojedów – syberyjskiego ludu, który to miał schronić się i ostatecznie osiąść wewnątrz naszego globu.
Temat był w tamtym czasie tak chwytliwy, że sam Juliusz Verne zainspirował się tymi teoriami, pisząc książkę „Podróż do wnętrza Ziemi”.



![[Obrazek: 2nw26g8.jpg]](http://i58.tinypic.com/2nw26g8.jpg)
![[Obrazek: t9ihwm.jpg]](http://i59.tinypic.com/t9ihwm.jpg)
![[Obrazek: f3z9et.jpg]](http://i57.tinypic.com/f3z9et.jpg)
![[Obrazek: wveoaf.jpg]](http://i57.tinypic.com/wveoaf.jpg)
![[Obrazek: 348glmd.jpg]](http://i59.tinypic.com/348glmd.jpg)
).![[Obrazek: 2hgy07a.jpg]](http://i57.tinypic.com/2hgy07a.jpg)


a wrzechswiat znajduje sie wewnątrz ziemi, trudno to zilustrowac slowami. w skrocie żyjemy wewnatrz kuli i mieszkamy w jej srodku, Przywodca Koreshan miał zmartwychstać, ale zaeiodl swoich wyznawcow i umarl.