Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
26-01-2015, 18:41
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (3)

Sądziliśmy, że największe niebezpieczeństwo, jakie czyha na najmłodszych w internecie to pornografia i zamaskowany pedofil. Okazuje się, że to jeszcze nie wszystko. Wśród stron o nastoletnich idolach i materiałów o znaczeniu dydaktycznym dziecko może natrafić na makabryczną sugestię: zaproszenie do samobójstwa.


Skulona przy swoim komputerze uczennica Imogen D’Arcy kliknęła myszką i zaczęła z uwagą wpatrywać się w to, co pojawiło się na monitorze. Nie szukała w sieci najnowszych trendów w modzie, nie była też ciekawa plotek o celebrytach – pożeraczach dziewczęcych serc. Serce Imogen pożerała zupełnie inna obsesja: piątkowa uczennica przeglądała właśnie jedną z 9000 stron zachęcających do samobójstwa. Kilka dni później, po banalnej rodzinnej sprzeczce, ojciec dziewczynki, 51-letni Paul znalazł Imogen powieszoną w łazience ich domu w Leeds.

Śledztwo w tej sprawie wzięła na siebie mama samobójczyni, 40-letnia Susan, wciąż niepogodzona ze śmiercią córki. Dziś jest zdania, że dziewczynka postanowiła ze sobą skończyć pod wpływem postów, jakie znalazła na samobójczych forach. – Imogen wchodziła na takie strony – mówi. – Nawet jeśli to nie one podsunęły jej myśli o śmierci, to za ich sprawą córka wiedziała, co zrobić i jak targnąć się na swoje życie, żeby nie było szans jej odratować.

Była bardzo nieśmiałą i wrażliwą dziewczynką. Miała wyraźne problemy, by z dzieciństwa przejść do etapu podlotka. Rok wcześniej zmieniła szkołę, bo nie lubiła jej. Chociaż zdawało nam się, że w nowym miejscu czuje się lepiej, te wszystkie stresy musiały nadszarpnąć jej system nerwowy. Tylko tak umiemy to sobie wytłumaczyć.

Ta tragiczna historia niestety nie jest czymś wyjątkowym. Paul Kelly, kierownik internetowej akcji dla Papyrusa, brytyjskiej organizacji non-profit działającej przeciwko internetowym forom śmierci, twierdzi, że przybywa osób, które odbierają sobie życie pod wpływem niebezpiecznych stron www. – Wiemy od rodziców, że od 2001 roku takich przypadków było co najmniej 42 – wszystkie miały bezpośredni związek z forami dla samobójców – mówi. – Ale to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej. O setkach innych ofiar po prostu nie słyszeliśmy.

dalej................

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-01-2015, 18:38
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
- Odpowiedzi (4)

Nie obawiajcie się, tytuł celowo taki napisałam ale oczywiście chodzi tu o CASTING.  ubawa2

Jakby taki był w Twojej miejscowości, poszłabyś/poszedłbyś aby wziąć udział?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-01-2015, 18:36
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (9)

Nie wiem czy uznać ten pomysł za humanitarny, społeczny czy jaki w końcu i dlatego umieszczam w tym dziale. ubawa2

Otóż zetknęliście się z czymś takim jak zbieranie nakrętek z butelek, no i....  tu rozwińcie temat. holeinwal

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-01-2015, 18:33
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (7)

Z pewnością każdy z Was zetknął się z czymś takim jak przed filmem czy jakimś programem, gdzie było napisane" Audycja zawiera lokowanie produktu".

Czy tylko w Polsce jest takie zacofanie gdzie samochody mają w filmach zakrytą markę aby nie było reklamy czy ktoś tam w filmie używa jakiegoś produktu i ma czy odwróconą butelkę czy ręką widać że specjalnie zakryte napisy znajdujące się na opakowaniu. :ubawa: 

No ale jak jest przed rozpoczęciem danego programu powyższy napis, to dosłownie wciskają produkt przed oczy.
Po co to niby jest, mamy się bać tego napisu czy jak? boisie :ubawa: 

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-01-2015, 18:27
Forum: Zdrowie
- Odpowiedzi (3)

Co sądzicie o dawcach szpiku?

Z tego co się dowiedziałam, to każdy może oddać swój szpik jako dawca i jest to całkowicie darmowe bo jest się dawcą.
Byłam ogromnie zaskoczona gdy dowiedziałam się, że trzeba w takim przypadku zrobić badania na własny koszt i jeszcze dojechać za swoje pieniądze.
I to jest darmowe Waszym zdaniem? Bo mnie wzięła złość gdy się o tym dowiedziałam.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
25-01-2015, 14:57
Forum: Inne
- Odpowiedzi (18)

Tak się zastanawiam, czy są jakieś słone napoje alkoholowe :zdziwienieke: 

A bo wyszło, że wczoraj na kanale historycznym, facet coś wspomniał, że kto by chciał wypić słone piwo i tak mnie to zastanowiło. ubawa2

Wiem, że herbatę też można posolić  :ubawa:

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
19-01-2015, 23:35
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (2)

[ltr]SZALUPY MORDERCÓW[/ltr]


[ltr][Obrazek: andrzej-fedorowicz-23_s.jpg?v=4]
ANDRZEJ FEDOROWICZ
Dziennikarz, współpracownik organizacji pozarządowych, prowadzi szkolenia oraz projekty internetowe. Specjalizuje się w tematyce kryminalnej.
[/ltr]








[ltr][Obrazek: szalupy-mordercow-1863_l.jpg]Szalupy morderców[/ltr]


[ltr]100 lat temu pasażerowie tonącego Titanica, aby ratować życie, dopuścili się potwornych czynów. Zgodnie ze zwyczajami morza, nie ponieśli za to żadnych konsekwencji. Równie łaskawie traktuje się wszystkich rozbitków. Jeśli oczywiście przeżyją...

Dnia 15 kwietnia 1912 roku o godzinie 2.30 w nocy, 10 minut po zatonięciu Titanica w miejscu katastrofy kłębi się 500 rozbitków. Chcą dopłynąć do oddalonych o 200 metrów szalup. Niektórzy wiedzą już, że nie dadzą rady. Nad lodowatą wodą niesie się krzyk przerażonych ludzi.
Piąty oficer z Titanica Harold Godfrey Lowe przesadza kobiety i dzieci z szalupy nr 14 do innych łodzi i z czterema ochotnikami płynie w stronę rozbitków. Jednak po 60 metrach każe zatrzymać szalupę. Czeka godzinę i dopiero gdy na powierzchni unoszą się już głównie ciała, dopływa do nich. Z wody wyciąga tylko czterech żywych ludzi. Potwór? Nie, Lowe został uznany za bohatera.
[/ltr]


Cytat:CZYTAJ TAKŻE: Kiedy tonął Titanic, nie było jasnych reguł rządzących morską radiotelegrafią. To dlatego będący najbliżej katastrofy statek nie miał pojęcia o dramacie pasażerów liniowca
[ltr]
Z 18 szalup, które udało się spuścić z Titanica, tylko jego łódź i jeszcze jedna ruszyły na pomoc rozbitkom. Chociaż we wszystkich było jeszcze 467 wolnych miejsc! Lowe chciał pomóc, wiedział jednak, że dopóki znajdujący się w wodzie ludzie mają jeszcze dużo sił, w rozpaczliwej walce o życie mogą wywrócić szalupy i utopić ich pasażerów. Dlatego kazał czekać, aż osłabną, skazując większość z nich na pewną śmierć.
Deska Karneadesa
Na pytanie, czy ratowanie własnego życia usprawiedliwia zabicie innego człowieka, postanowił odpowiedzieć już w II w. p.n.e. grecki filozof Karneades z Cyreny w swoim etycznym eksperymencie. Założenie było proste: w morzu jest dwóch rozbitków, na wodzie unosi się deska zdolna unieść ciężar tylko jednego człowieka. Ten, kto ją zdobędzie, ma szansę na doczekanie ratunku. Pierwszy dopływa rozbitek A. Jednak rozbitek B, widząc, że za chwilę utonie, odpycha od deski rozbitka A, który znika pod wodą. Czy rozbitek B jest winien morderstwa, czy był to akt samoobrony? Odpowiedź Karneadesa brzmi: samoobrona.
„Deska Karneadesa” stała się na wieki podstawą tzw. Customs of the Sea (Zwyczajów morza) i miała wielki wpływ na decyzje sądów w podobnych sprawach. Na przykład w odnotowanej na początku XVII w. sprawie Saint Christopher, w której sądzono siedmiu angielskich marynarzy. Kiedy ich statek zatonął, przez 17 dni błąkali się w szalupie. Jeden z nich zaproponował, żeby ciągnąć losy – kto przegra, zostanie zabity i zjedzony, by pozostali mogli przeżyć. Pechowy los wyciągnął pomysłodawca makabrycznej loterii. Kiedy rozbitkowie zostali uratowani, wrócili do Saint Christopher, gdzie postawiono ich przed sądem za umyślne zabójstwo. Jednak sędzia uniewinnił całą siódemkę, twierdząc, że przestępstwo zostało „zmazane” przez „nieuchronną konieczność”. 
Tratwa Meduzy
6 czerwca 1816 roku. Minęła pierwsza noc rozbitków z francuskiej fregaty Meduza, którzy postanowili ratować życie na zbudowanej z części statku tratwie. W ciągu tej nocy 20 ludzi zostało zabitych w walce o dostęp do wina – wody pitnej nie ma wcale – lub popełniło samobójstwo. Na tratwie o wymiarach 7 na 20 metrów było początkowo 146 osób, mężczyzn i kobiet. Na jednego człowieka przypadał mniej niż metr kwadratowy powierzchni. A jednak ludzie zdecydowali się na taką podróż, wierząc, że razem łatwiej będzie im przetrwać i doczekać ratunku. Mylili się.
[/ltr]



[*]
c

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
19-01-2015, 18:36
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (3)

Melissa.♥ zapytał(a) 2012-04-06 09:28:24:
Czy pies może być homoseksualny ?
Bo mój pies to Samiec. Jak każdy samiec lubi dziewczynki. 2 dni temu mój pies szczekał na psa ( miałam go na smyczy ) Potem się bawiły,a mój pie nie lubi samców ( Ten 2 samiec był młody ) Odwracam się na chwilę do koleżanki do okna potem znów na mojego psa patrze, a tam jego łapy na karku tego 2 psa. xD
Dlatego zadałam takie pytanie. ^^
To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać

...............................................................................................................................................................................

[url=http://www.zoologiczny.eu/pies-homoseksualista__140][/url] Pies homoseksualista

W sobotę na spacerze nad Odrą napatoczyłem się ze swoją bestią na innego Labka. Powoli podeszły do siebie, obwąchały sobie tyłki i powolutku oddaliły się od siebie wyprężone jak struny. Przypomniało mi się wtedy, że psy często hierarachię w stadzie okazują tym, kto kogo bzyka - nie ważne czy to pies czy suka. Chodząc swojego czasu na spacery ze sforą psów niejeden raz widziałem takie sytuacje.
W sobotę zacząłem się zastanawiać, czy możliwy jest psi homoseksualizm. Szybki rekonesans w polskim google nic nie wniósł. Niestety nie miałem więcej czasu, aby poszperać “na zachodzie”. Niemniej jednak sprawa bardzo mnie zastanawia. Czy homoseksualizm występuje wogóle w świecie zwierząt?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
19-01-2015, 5:04
Forum: Polityka/ historia
- Odpowiedzi (7)

1,8 mln na ochronę Jarosława Kaczyńskiego




jarosław kaczyński, ochrona, ochrona Kaczyńskiego, OCHRONIARZE KACZYŃSKIEGO, PiS, prezes PiS, SUBWENCJA PARTYJNA
Prawie 2 mln złotych - tyle kosztowała w ubiegłym roku ochrona prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (65 l.). Pieniądze pochodziły z subwencji partyjnej finansowanej z budżetu państwa, czyli przez nas wszystkich.



O wydatkach partyjnych na własne widzimisię zrobiło się głośno w ubiegłym roku. Dowiedzieliśmy się m.in., że Platforma Obywatelska lekką ręką wydawała tysiące złotych na markowe cygara, drogie wina, a także na garnitury dla premiera Donalda Tuska (57 l.) i sukienki dla jego małżonki Małgorzaty Tusk (56 l.). W tym roku z kasy PO na garnitury poszło 28 tysięcy złotych!

Jarosław Kaczyński dostaje pogróżki
 
W przypadku PiS wydawano pieniądze głównie na ochronę dla prezesa Kaczyńskiego. W ciągu trzech lat (2010-2012) poszło na ten cel aż 3,4 mln zł. Według polityków PiS wszystko zgodne z prawem i zasadne. Bowiem prezes Kaczyński spotyka się z pogróżkami.
Postanowiliśmy sprawdzić, czy w ubiegłym roku coś się zmieniło. I jak się okazało, PiS nadal słono płaci za ochronę swojego lidera. Miesięczne rachunki dla firmy Grom Group wynosiły od 125 do 177 tys. zł.

W zamian były premier może liczyć na szczelny kordon ubranych na czarno kilkunastu mężczyzn oraz na całodobową ochronę willi na Żoliborzu. PiS broni wydatków na ochronę prezesa. 



- Przecież mamy w pamięci, jak w łódzkim biurze PiS Ryszard Cyba zastrzelił pracownika i krzyczał, że chce zabić prezesa. Po tamtych wydarzeniach nie mamy wątpliwości, że ochrona jest niezbędna - mówi Marcin Mastalerek (30 l.), zastępca rzecznika prasowego PiS.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
19-01-2015, 4:40
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (9)

[Obrazek: z13175573Q.jpg]




[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQxBiSqrc3-2Ech58aa1ww...8txUznXAlQ]

Wydrukuj tę wiadomość