-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,989 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,612 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,086 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 184 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 237 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,167 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,986 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,048 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,068 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,775
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
Stawiam na jeden jeden. Wyrównując ą bramke strzeli w ostatniej minucie Lewandowski.
Rumunie zawsze chcialem zwiedzic
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wprowadziła zakaz wyprzedzenia dla ciężarówek na 40-kilometrowym
odcinku autostrady A4 w województwie dolnośląskim.
Wprowadzane rozwiązanie oznacza nie tylko zakaz wyprzedzania innych TIR-ów. Kierowcy ciężarówek na tym odcinku nie mogą
wyprzedzać żadnych uczestników ruchu drogowego. W skrócie - nie mogą oni wjeżdżać na lewy pas.
Zakaz obowiązuje od 7 czerwca przez całą dobę, na odcinku Udanin-Budziszów – na jedni północnej, wiodącej w stronę Zgorzelca.
Kierowcy, którzy złamią zakaz mogą zostać ukarani mandatem wynoszącym 500 zł oraz 5 punktami karnymi.
Wprowadzenie zakazu drogowcy tłumaczą koniecznością poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego oraz zwiększeniem
płynności ruchu. "Czasami jesteśmy świadkami wyprzedzania, które trwa przez kilka kilometrów" - powiedziała Magdalena
Szumiata z wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w rozmowie z portalem tvn24.pl.
wp.pl
Taki zakaz, dawno powinni wprowadzić wszędzie.
"Nie będę płacić na taką TVP". Najczęściej taki komentarz słyszy się od osób, które zapowiadają, że będą unikać abonamentu RTV, nawet rezygnując z usług kablówek i platform cyfrowych. Pomysłów na wymknięcie się rządowemu "uszczelnieniu" abonamentu jest coraz więcej. Najnowszy to przepisanie umowy z kablówką na dziadka lub babcię. Co na to prawnicy?
Przypomnijmy, że nowe przepisy, które prawdopodobnie zaczną obowiązywać jeszcze w te wakacje, nakładają na operatorów płatnej telewizji obowiązek przekazania danych swoich klientów Poczcie Polskiej.
Przekazanie danych będzie przymusowe, a operatorzy będą musieli tylko poinformować swoich klientów, że ich dane przekazują Poczcie. Żaden sprzeciw klienta nie będzie miał jakiegokolwiek znaczenia.
Czy taki mechanizm nie jest sprzeczny z przepisami o ochronie danych osobowych? Rząd przekonuje, że wszystko jest w porządku, ale prawnicy mają wątpliwości, czy nowa ustawa o abonamencie nie narusza konstytucyjnych praw konsumentów.
Takie rozważania pewnie będą się toczyć długo, ale dla klientów kablówek liczy się tu i teraz, czyli jak nie dopuścić do tego, by ich dane zostały "zassane" do bazy państwowego operatora pocztowego.
Jak pokazuje badanie przeprowadzone agencję mediową MEC, aż trzy czwarte klientów kablówek i platform cyfrowych sprzeciwia się przekazywaniu ich danych Poczcie Polskiej. Nawet 1,5 mln klientów zapowiada rezygnację z ich usług.
Zjeść ciastko i mieć ciastko?
Najnowszy "sposób na abonament" może okazać się równie skuteczny, a co najważniejsze, nie wymaga rezygnacji z usług płatnej telewizji. Chodzi o przepisanie umowy z kablówką lub platformą cyfrową na osobę, która ukończyła 75 lat. Zgodnie z obowiązującymi od lat przepisami, takie osoby są zwolnione z płacenia abonamentu.
Jak w praktyce miałby wyglądać scenariusz akcji "oddaj babci kablówkę"? Dokonujemy cesji naszej umowy z kablówką na babcię, która ma ukończone 75 lat i nadal korzystamy z telewizji, jak dotychczas. Po wejściu nowych przepisów w życie, operator kablówki przekazuje aktualne dane swoich klientów, czyli już naszej babci. Nasze dane pozostają bezpieczne.
Czy to na pewno takie proste? Zapytajmy eksperta.
- Zarejestrowanie odbiornika telewizyjnego na osobę powyżej 75. roku życia daje podstawę do uniknięcia opłat abonamentowych, ale warunkiem jest zamieszkiwanie tej osoby w lokalu, w którym znajduje się telewizor - mówi WP mec. Marcin Koper z kancelarii SPCG, ekspert prawa telekomunikacyjnego i konkurencji.
Jak podkreśla prawnik, samo przepisanie odbiornika na taką osobę nie zwalnia więc z obowiązku płacenia abonamentu. - Obowiązek ten jest bowiem związany z faktycznym posiadaniem odbiornika, więc to posiadacz powinien zarejestrować odbiornik i uiszczać opłaty - zwraca uwagę.
Zaznaczmy, że obecnie miliony Polaków mają obowiązek opłacania abonamentu, ale jednak tego nie robią. Liczy się w praktyce to, czy państwo potrafi im to udowodnić. Czy przepisanie kablówki na babcię będzie tutaj skuteczne?
- Przepisanie umowy z operatorem telewizji kablowej lub platformy cyfrowej na osobę powyżej 75. roku życia będzie miało ten skutek, że to jej dane, a nie poprzedniego klienta, faktycznego użytkownika odbiornika, zostaną przekazane Poczcie Polskiej na postawie projektowanych przepisów o opłatach abonamentowych - stwierdza mec. Koper.
Podsumujmy. Sam fakt przepisania umowy z kablówką na babcię nie zwalnia nas z obowiązku opłacania abonamentu, ale jest skutecznym sposobem, by nasze dane pozostały poza zasięgiem Poczty Polskiej. A przecież to właśnie przymusowe ściągnięcie danych klientów operatorów płatnej telewizji jest kluczowym elementem całej reformy.
Poczta Polska ma dostęp do bazy PESEL
Obowiązująca od lat ustawa o opłatach abonamentowych zwalnia z obowiązku płacenia abonamentu RTV osoby powyżej 75. roku życia. Zwolnienie od opłat przysługuje od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dana osoba ukończy 75 lat.
Od nowelizacji z 2015 roku nie jest wymagane składanie oświadczenia o spełnianiu warunków do zwolnienia z opłat abonamentowych oraz przedstawiania dokumentu potwierdzającego uprawnienie do tego zwolnienia przez osoby, które ukończyły 75 lat. Przepisy te dały też Poczcie Polskiej dostęp do danych z rejestru PESEL, na podstawie których sama może ustalić wiek abonentów i automatycznie zwolnić ich z opłat.
Choć każda rodzina, która posiada telewizor, powinna płacić abonament RTV, to wielu Polaków tego nie robi. I to od lat. Część w ogóle nie rejestruje odbiorników, ale nawet większość osób, które to zrobiły, i tak nie płaci.
Jak pokazują oficjalne dane, z obowiązku wywiązuje się zaledwie 13 proc. gospodarstw domowych i 12 proc. firm. Państwo dotąd nic nie mogło z tym zrobić, bo nie potrafiło udowodnić, że ci, którzy nie płacą, rzeczywiście mają w domu odbiornik.
Rząd postanowił to zmienić i za pomocą nowych przepisów chce przymusić wszystkich opornych do zrzucania się na media publiczne. "Uszczelnienie" systemu ma polegać na wprowadzeniu domniemania, że osoba, która ma umowę z kablówką lub platformą cyfrową, posiada telewizor.
Sposób na abonament podrzucił nawet resort infrastruktury
Jak się okazuje, także ten mechanizm domniemania może okazać się piętą achillesową całej reformy. Wskazuje na to opinia resortu infrastruktury, która pojawiła się w toku prac nad nową ustawą abonamentową.
Resort Andrzeja Adamczyka wskazał, że proponowane przez resort kultury przepisy o abonamencie RTV opierają się na instytucji domniemania prawnego, ale jednocześnie jest to "domniemanie wzruszalne", czyli takie, które można obalić dowodem przeciwnym.
"Próba wzruszenia domniemania będzie sprowadzać się do przeprowadzenia dowodu na okoliczność nieposiadania odbiornika telewizyjnego" - stwierdza resort.
"Brak możliwości przeprowadzenia takiego dowodu w oparciu o dokumenty wpłynie negatywnie na prowadzone postępowania administracyjne, które będą wymagały przesłuchiwania świadków, a w przypadku ich braku - opierania rozstrzygnięcia administracyjnego o oświadczenie odebrane od strony" - wyjaśniono.
W praktyce chodzi o to, że wystarczy, by osoby, chcące uniknąć płacenia abonamentu, złożyły oświadczenie, że nie posiadają odbiornika TV, a Poczta Polska będzie musiała to uznać. Szczególnie w sytuacji, gdy takie oświadczenia złoży duża liczba osób, przeprowadzenie postępowania w tej sprawie w każdym przypadku będzie bowiem zupełnie nierealne.
Resort infrastruktury przekonuje, że wprowadzanie do ustawy o abonamencie instytucji domniemania prawnego jest błędem. "Takie rozwiązanie negatywnie wpłynie na tempo prowadzonych postępowań i może nie przynieść oczekiwanych efektów w postaci poprawienia ściągalności opłaty abonamentowej" - ostrzega resort Andrzeja Adamczyka.
wp.pl
Podkarpacie: przełomowe odkrycie w Chotyńcu
Aglomerację kilkunastu osad sprzed około 2,5 tysiąca lat skupionych wokół grodu odkryli rzeszowscy archeolodzy na Podkarpaciu.
Osady należały do ludności związanej ze scytyjskim kręgiem kulturowym. To najdalej na zachód Europy wysunięte pozostałości
tego typu. Wygląda na to, że na nowo trzeba rysować historyczne mapy Polski i Europy.
Naukowcy z Uniwersytetu Rzeszowskiego natrafili na pozostałości grodziska w okolicy Chotyńca w powiecie jarosławskim.
Chociaż, jak ocenili, zachowało się w "nienajlepszym stanie", to udało się ustalić, że ponad 2,5 tysiąca lat temu było potężne - w jego
centralnym punkcie znajdowała się obszerna warownia chroniona wysokim wałem. Zachowana do dziś szerokość wału to 30-40 m, a
wysokość sięga 3,5 m ponad otaczający teren. Pozostała część została zniszczona przez orkę i budowę drogi. Mimo to archeologom
udało się zaobserwować jego przebieg na podstawie między innymi innej barwy ziemi, co widoczne jest zwłaszcza na zdjęciach
wykonanych z lotu ptaka.
Zdaniem archeologów to odkrycie na skalę europejską. Według kierownika badań, prof. Sylwestra Czopka z Instytutu
Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, wiele przesłanek wskazuje, że w aglomeracji mieszkał lud Neurów, wymieniony przez
"ojca historii" Herodota w V w. p.n.e. Społeczność ta związana była z koczowniczym ludem Scytów - sami też byli koczownikami.
- Herodot wymienia Neurów jako sprzymierzeńców Scytów. Mówi, że oni mieli scytyjskie obyczaje - wyjaśnia prof. Czopek.
Dodaje, że odkrycia dokonane w rejonie Chotyńca wnoszą znaczącą korektę w dotychczas utrwalonym obrazie zróżnicowania
kulturowo-etnicznego w tej części Europy.
Do tej pory osady i warownie należące do tej społeczności były bowiem znane z terenu środkowego Dniestru i Dniepru.
W ocenie naukowca pewne jest, że odkryte przez jego zespół ślady świadczą o tym, że ponad 2,5 tys. lat temu na tereny obecnej
południowo-wschodniej Polski napłynęła obca ludność ze wschodu. Prof. Czopek zaznaczył, że nie ma pewności, czy grodzisko było
trwale zamieszkane, jak na przykład osada w Biskupinie (która istniała w tym samym czasie na terenie obecnej Wielkopolski).
Naukowiec skłania się ku teorii, że funkcjonowało w ramach "innego modelu". Nie było zatem zamieszkiwane ciągle, ale ludność szukała
schronienia za jego potężnymi wałami w razie niepokojów lub pełniło funkcje związane z kultem. Na co dzień życie kwitło w osadach
otaczających gród - przypuszcza naukowiec.
W czasie wykopalisk archeolodzy odkryli wiele zabytków z wczesnej epoki żelaza, czyli IX/VIII-V w. p.n.e.
Ich zdaniem świadczą one o tym, że wykonała je ludność, która napłynęła na ten teren ze wschodu. Wśród nich są szklane
paciorki, oporządzenie jeździeckie w postaci żelaznych wędzideł, charakterystycznych naczyń ceramicznych czy militariów.
Pozostałości wyraźnie różnią się od tych znajdowanych na innych terenach obecnej Polski. Jest też sporo kości koni, które
odgrywały wśród koczowniczych ludności szczególną rolę - zaznaczają naukowcy. W najbliższych tygodniach archeolodzy
zamierzają przeprowadzić wykopaliska wewnątrz grodziska, gdzie - jak sądzą - namierzyli zolnik, czyli kultowo-obrzędowe
miejsce typowe dla grodzisk scytyjskich. Badacze liczą, że odkryją tam dużą liczbę naczyń ceramicznych i kości zwierzęcych.
I co Wy na to, będą nowe granice Państw?
Odsiadujący wyrok w Norwegii masowy morderca Anders Behring Breivik zmienił imię i nazwisko.
Jego nowe dane widnieją już w aktach stanu cywilnego.
Teraz morderca używa imienia Fjotolf i nazwiska Hansen.
Informację o zmianie dokonanej przez Breivika przekazał jego adwokat Oeystein Storrvik.
Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie o powody decyzji swojego klienta.
Hansen to bardzo popularne w Norwegii nazwisko, natomiast Fjotolf to imię niezwykle rzadkie, jeśli nie nieznane - informuje AFP.
Sprawca największej masakry w historii
38-letni obecnie antymuzułmański skrajnie prawicowy ekstremista Breivik zabił 22 lipca 2011 roku 77 ludzi, dokonując w ten sposób ]największego w Norwegii w czasach pokojowych masowego morderstwa.
Najpierw zdetonował samochód pułapkę w rządowej dzielnicy Oslo, co pociągnęło za sobą osiem ofiar śmiertelnych, a następnie zastrzelił 69 osób, wśród nich wielu nastolatków, na młodzieżowej imprezie rządzącej wówczas Partii Pracy.
Za swoje czyny został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa. To w Norwegii najwyższy wymiar kary.
Źródła: PAP, thelocal.no
I po co Mu to, skoro i tak już wszyscy wiedzą, jakie ma nowe imię i nazwisko?
Ogromna porcja radości dla matki. Dosłownie. Wielkie dziecko przyszło na świat w Stanach Zjednoczonych, rozpalając
internet do czerwoności.
![[Obrazek: dziecko.jpg]](https://i.wpimg.pl/644x331/d.wpimg.pl/1724609381-2076029227/dziecko.jpg)
Lekarze i położne otworzyli oczy ze zdziwienia, gdy odebrali poród gigantyczną dziewczynkę.
Okazało się, że ważyła aż 6 kilogramów - tyle ile sześciomiesięczne dziecko.
Podczas porodu słyszałam śmiechy i głosy niedowierzania lekarzy -opowiada szczęśliwa mama Chriss Corbitt
Jedno jest pewne. Lekarze ze szpitala Orange Park Medical Center na Florydzie na długo zapamiętają gigantyczne dziecko.
A my olbrzymiemu dziecku życzymy z okazji Dnia Agagugu dużo zdrowia.
Gdy lekarze wyciągali ze mnie córkę słyszałam tylko jak się śmiali - mówi matka i dodaje: Skontaktowaliśmy się nawet z Pampersem i firmą
Huggies, żeby nam pomogli. Wszystko co kupiliśmy jest za małe! - kontynuuje.
wp.pl
Tak sobie pomyślałam, że jak ta dziewczynka, rozwijała by się wedle wagi z jaką się urodziła, to mogłaby
nawet z jakieś ponad trzy metry mierzyć. 
Pozostaje, pogratulować Rodzicom i "Maleństwu"
Sceny jak z amerykańskiego filmu rozegrały się na jednym z lokalnych lotnisk w Brazylii. W ręce policji wpadło kilkadziesiąt sztuk broni, która została nielegalnie przewieziona do kraju samolotem. Władze mówią, że to dopiero początek, a walka z przemytnikami będzie trwała nadal.
Broń jest nowa i polska, ktoś musiał ją wydobyć z kraju.
"Dom nie do poznania” zmienił życie matki z dziećmi w tragedię
Przeszło 8 lat temu Amerykanka, Arlene Nickless z miasteczka Holt wzięła udział w programie ”Dom nie do poznania”. Większa wartość nieruchomości zamiast przynieść matce i jej dzieciom radość, sprowadziła jednak na rodzinę nieszczęście! Dom ostatecznie wystawiono na aukcję!
Stary, zniszczony budynek zamieszkany przez Arlene Nickless i jej synów po interwencji ekipy z ”Dom nie do poznania” rzeczywiście zmienił się w willę. Metamorfoza przerosła marzenia wszystkich. Dzieci dostały wymarzone pokoje, a budynek wyposażono w nowoczesne sprzęty. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna…
Wybudowanie nowego domu o lepszym standardzie sprawiło, że cena nieruchomości wzrosła. Arlene Nickless, która i tak miała już problemy ze spłatą kredytu hipotecznego, nie była w stanie uiścić miastu podatku, który z 2 tys. dol. wzrósł po remoncie na 7 tys dol. (czyli ok. 26 tys. zł)! Zmianie – oczywiście na niekorzyść rodziny – uległa też kwota z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia domu.
Arlene zaniechała wtedy ostatecznie spłaty pożyczki. Ocwen Financial posądzano o łamanie prawa kredytowego w wielu stanach. Kobieta bała się, że pieniądze, nie będą trafiać tam, gdzie powinny. Mimo licznych skarg i afery narosłej wokół firmy, ta nie dała za wygraną i zażądała od Arlene 116 tys. dol. za wykup domu. Matka trójki dzieci nie była w stanie zapłacić takiej kwoty, przez co nieruchomość wystawiono na sprzedaż. Teraz rodzina musi się wyprowadzić.
wp.pl
07-06-2017, 13:20
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (12)
Po czym rozpoznać, czy kobieta jest lesbijką a mężczyzna gejem?


![[Obrazek: gghrthtrhrth.jpg]](https://www.vismaya-maitreya.pl/gghrthtrhrth.jpg)