-
Czego słuchasz w tej chwi...
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: bonaparte
31-10-2026, 2:41
» Odpowiedzi: 1,262
» Wyświetleń: 114,989 -
Nerwica
Forum: Zdrowie
Ostatni post: Siwy
18-10-2026, 23:16
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 1,612 -
Najgorsze filmy czyli to ...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
19-09-2026, 21:37
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 2,086 -
Brak komarów
Forum: Zwierzęta
Ostatni post: bonaparte
26-07-2026, 18:56
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 184 -
Jak ochłodzić mieszkanie
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
Ostatni post: bonaparte
02-07-2026, 21:53
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 237 -
Jaką książkę ostatnio prz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-06-2026, 22:56
» Odpowiedzi: 263
» Wyświetleń: 31,167 -
Koniec wojny na Ukrainie!
Forum: Polityka/ historia
Ostatni post: Siwy
20-06-2026, 23:39
» Odpowiedzi: 41
» Wyświetleń: 2,986 -
Mocne uderzenie
Forum: Inne tematy związane z muzyką
Ostatni post: Traf
15-06-2026, 22:45
» Odpowiedzi: 189
» Wyświetleń: 13,048 -
Kielce
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
Ostatni post: bonaparte
02-06-2026, 20:01
» Odpowiedzi: 44
» Wyświetleń: 3,068 -
W co teraz grasz czy będz...
Forum: Pozostałe hobby
Ostatni post: bonaparte
30-05-2026, 14:18
» Odpowiedzi: 56
» Wyświetleń: 3,775
- Postów na forum:180,507
- Wątków na forum:6,196
- Użytkownicy:3,259
- Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com
Wątek taki bardziej zabawowy, trochę do myślenia. Mianowicie dość często rozwiązuje krzyżówki a hasła czasem często znaleźć lub nie jestem ich pewna.
W tym wątku będę pisała definicje , a jeśli ktoś zna hasło to go podaje .
Oczywiście jeśli ktoś też ma jakiś problem, czegoś nie może rozwiązać , może również śmiało pisać . Mam nadzieję , że taki wątek przyjemnie się tu na forum . :zdziwienieke:
Pierwsza moja definicja to
"w zarządzie gminy"
Może to dla kogoś jest proste , ale mi nic nie przychodzi do głowy
żródło you tube
To logo powinni kojarzyć wszyscy
![[Obrazek: fedex1.jpg]](http://static.twentytwowords.com/wp-content/uploads/fedex1.jpg)
Spójrzcie na tą biała przestrzeń po między literami E i X. Całkiem świadomie została tam wpisana strzałka, która reprezentować ma szybkość, kierunek i nezawodność firmy.
10. Prypeć
Dopiero w poprzednim roku ukończono budowę nowego sarkofagu nad zniszczonym reaktorwm w Czarnobylu na Ukrainie. Pomimo tego, że konstrukcja ma pełnić swoja funkcję przez najbliższe 100 lat, pobliskie miasto Prypeć popada w ruinę. Opuszczone w 1986 roku miasteczko, dziś odwiedzane jest głównie przez turystów szujakących wrażeń. Niestey, każdego roku kolejne budynki zapadają się, wchłonięte przez nature. Na początku roku wiele mówiło się o tym, że radioaktywna Zona stanie się, w którym Chińscy inwestorzy postawią elektrownie słoneczną. Przyszłość pokarze czy inwestycja wypali.
9. Seszele
Popularnie miejsce wakacyjne dla osób poszukujących raju na ziemi. Jednak Seszele, wyspy położone na Oceanie Indyjskim, w pobliżu wybrzeza Madagaskaru wkrótce mogą zniknąć. Rosnący poziom wody jako skutek globalnego ocieplenia może 115 wysepek nie będzie nadawało się do zamieszkania. Jeśli poziom oceanu wzrośnie zaledwie o 91 cm, sprawi to, że 87 tysięcy mieszkańców nie będzie miało domu. w 2010 ambasador Seszeli przy Nardoach Zjednoczonych oświadczył, że sam nie wiem czego jego państwo powinno bać się bardziej. Śmierci koralowca, którego erozja spowodowała by tak silne prądy morskie, że wyspy by zostały dosłownie zmiecione, czy stopniowo wzrastającego poziomu wody, który bezlitośnie zatopi wszytko. Wyspiarze w dużej mierze żyją dzięki zyskom turystyki, więc jeśli plaże znajdą się pod wodą to cięzko im będzie wziązać koniec z końcem. Mieszkańcy Seszeli już teraz zauważają, że plaże powoli się kurczą w związku z coraz większym pochłanianiem lądu przez wodę. Niektórzy eksperci twierdzą, że to wszytko może nastąpić w ciągu 100 lat.
8. Wielki Mur Chiński
Jeżeli planujecie zobaczyć Mur Chiński to proponuje Wam szybko rezerwować bilet. Aż 1/3 tego zabytku już zdązyła zniknąć. Naturalna erozja tłumy turystów i miszkańców, zabierających cegły aby budować własne domy sprawiłu, że obecna długosć muru waha się pomiędy 9 a 21 tys. km. Zależy czy bierze się pod uwagę brakujące odcinki. To światowe dziedzictwo Unesco rozciąga się przez tysiące kilometrów na wschodnim wybrzeżu kraju. Ubodzy mieszkańcy mieszkający w pobliżu budowli co rusz zabierają z nij cegły, aby budować swoje mieszkania. Wyciągają oni szare cegły z mury aby budować domy, a płyty z wyrytymi chińskimi literami są sprzedawane za 30 jułanów, czyli 4 dolary. Według Chińskiego prawa, osoby, które zabierają budulec Wielkiego Muru mogą zostać ukarane grzywną 5 tyś jułanów czyli 720 dolców. To jednak nie działa zbyt odstarszająco. Naukowcy uważają, że północno zachodnia sekcja muru, może zniknąć już w ciągu najbliższych 20 lat, a dni całej reszty zabytku różnież są policzone. Podobny los spotkał mauzoleum w hali karnasi, stało się to jednak setki lat temu.
źródło youtube.pl
Привет!
Od dłuższego czasu próbuje uczyć się języka rosyjskiego. Nie pytajcie dlaczego , bo sama nie wiem skąd to uwielbienie dla tego kraju i języka . Ale to jest dyskusja na inny temat co podoba się nam w Rosji a co nie .
Sama nauka idzie mi bardzo mozolnie . Mam parę samouczkow, jakieś programy. Oglądam różne filmy na YouTube . Ale wiadomo, samemu to bardzo ciężko się nauczyć . Tym nadziej , że ja nie miałam tego języka w szkole .
Może są tutaj jacyś użytkownicy forum , którzy znają ten język . Pamiętają jakieś zabawne zdania czy powiedzonka.
W taki sposób zawsze zostaje coś w głowie a i dowiedzieć się też można czegoś nowego .
Liczę na fajną dyskusje
15-06-2017, 17:21
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (14)
Czasem mam wrażenie, że juz zawsze bede sama. Każdy mój związek kończy sie tym samay, czyli rozstaniem. Ostatni mój narzeczony, odszedł odemnie bo stwierdził, że moi rodzice za dużo sie wtrącają. Nie obchodziło go wcale, że moi rodzie bardzo dużo nam pomagają, choc by przy opiece nad małym jak oboje bylismy w pracy.
Ostanio miałam natomiast taką przygodę, że w sklepie w ktorym pracuje przyszedł facet i zaczął mnie prosić o pomoc w doborze piwa. no mówię ok, może tak dużo nie pije i sie nie zna. A zachwile wrócił niby to po fajki i podał mi swój numer telefonu.
Wszytko fajnie pięknie tylko później gdy gadaliśmy przez telefon w ogóle nie pozwalał mi wyrażać swojego zdania, ani dopuścić mnie do głosu, bo to on jest starszy...
Z nudów ostatanio weszłam na jakieś portal randkowy, mówię, może kto wie.... Ale widzę, że facetom zalezy na jednym.
Lub dostaje wiadomość o treści "Bolało ?"
Jak ma mi odpisać czy bolało jak spadałam z nieba to niech sobie daruje
Powiedźcie mi o co chodzi z facetami w dzisiejszych czasach?
Może panowie wypowiedzą sie również na ten temat?
Ja też nie jestem iedalna i wcale nie wymagam nie wiadomo czego. Ale chyba warto mieć przy sobie dugą połówkę z która mozna nomrlanie pogadać i porobić inne rzeczy niez te tylko łóżkowe
Mój synek skończył już 5 lat i dalej pratycznie nic nie mówi, prócz mama, baba, dzidzia, łała (pies), jajo i czywiście słowo "nie".
Chodze z nim o czywiście do logopedy i ostatanio usłyszałam od niego: ucho oraz nie ma (bo nie było herbaty w szklance już.
Ma słabo rozwinięte mięsnie jezyka i na to mamy specjale ćwiczenia ponieważ regulanie chodziimy do logopedy.
Pani logopeda powiedziała mi też takie coś iż Marcel nie rozwijał swojej mowy, bo nie czuł potrzeby mówienia, komunikowania się z innymi.
i tu pytanie do Was:
Jak kreatynie zachęcić dziecko do tego aby poczuł potrzebe mówienia. Próbowałam już udawać, że wcale nie rozumiem o co mu chodzi, ale wtedy tylko się obraża. próbowałam go też przekupić np. kupie ci coś ale pod warunkiem, że powiesz co chcesz. Nie chodzi o to, żeby zaczął od razu wyrażać swoje potrzeby wyraźnie, ale żeby w ogóle zaczął komunikować się, nawet na początku niewyaźnie. do tej poty pwszytko było ooooo albo eeee.
Pytam go jak co było w przedszkolu, żeby opowiadał ale on wtedy wzrusza ramionami, że niby nie pamięta. i tak jest podobnie z wszytkimi rzeczami.
Może Wy macie jakieś pomysły jak zachęcić dziecko do mówienia, bo mi się kończą pomysły a same ćwiczenia na rozwój mięsni języka też nie wystarczą.
Kurde, nie wiedziałam gdzie to umieścić, no ale spróbujmy tutaj.
No więc co sądziecie o nowej ustawie hazardowej? Ja bardzo lubie grać w pokera i od dawna uważam, że poker to sport, tak jak np szachy.
W pokerze trzeba bardzo dużo myśleć. A najlepiej jest jeszcze umieć szacować, co zawsze słabo mi wychodziło.
Ok, nie mam nic przeciwko do zakazu maszynek, ale czemu mają na tym cierpieć turnieje pokerowe, czy nawet gra w pokera na wirtualne pieniędze w internecie.
Co do maszynek to już znalazły się osoby, które obeszy ten zakaz. mianowicie po zakręceniu np. jednorękim bandytą i wypadnięciu nam np. trzech śliwek, czy co tam potrzebne jest do wygrania, na ekranie pojawia sie nam proste pytanie, na które trzeba odpowiedzieć. W tym momencie takie maszynki nazywane są qizomatami itp.
Czekam nna burze mózgów
To, że papier toaletowy sam się odwija w tempie jakby ktoś na raz rozciągnął całą rolkę, przyzwyczaiłam się
To, że słyszę szepty, lejącą się wodę w wannie i po sprawdzeniu, faktycznie jest zawsze trochę wody na dnie, przyzwyczaiłam się.
To, że coś puka, stuka, szepcze czy chodzi, też się przyzwyczaiłam ale reszta to już przegięcie.
Staram się o takich rzeczach nigdy nie pisać ale z drugiej strony, co mi zależy i postanowiłam, że podzielę się tym z Wami.
Sprawa tyczy się duchów, przynajmniej tak myślę... chyba nie zwariowałam...
Od dawna, w różnych miejscach, miałam do czynienia ze zjawiskami paranormalnymi ale wmawiam sobie, że coś mi się
wydaje. Jednakże, na chwilę obecną, nie mam na to już żadnego innego usprawiedliwienia, jak styczność ze światem duchów.
Jedno wiem na pewno, nie ma dobrych duchów, bo to zawsze jest świat demonów, gdyż zmarli nie są niczego świadomi
i nie uczestniczą w świecie żywych, tyle wiem z Biblii. Tylko, że wielu ludzi, widzi, słyszy rzeczy, których nie można zaliczyć
do świata żywych. W takich okolicznościach, jak ktoś ma z tym styczność, jest świadomy, że coś jest nie tak.
Nawet duchy zmarłych, to demony przybierające postać naszych zmarłych bliskich, po to aby ludzi ogłupić i aby
uwierzyli w to, że duchy żyją. Nie dajmy się zwieźć i gońmy złe moce, nawet jak wydają się nam jak najbardziej pokojowe, bo
jak raz im pozwolimy lub zaakceptujemy, że to był na przykład duch naszej babci, to już nigdy do wielu pokoleń, nie
zaznamy spokoju a demony są bardzo podstępne i zrobią wszystko abyśmy w nie uwierzyli, zaufali aby potem mogły
zaatakować z większą siłą.
Na nowym mieszkaniu, to co zauważyłam, wmawiałam sobie, że coś mi się wydaje, że może jestem zmęczona i mam
halucynacje i takie tam... ale po wpisie, jaki dziś przeczytałam, co napisał Bonaparte, postanowiłam założyć o tym temat.
Pewnego razu, myłam podłogę, Heron w tym czasie, obowiązkowo leży na moim łóżku aż podłoga nie wyschnie.
Jak już podłoga częściowo przeschła, poszłam delikatnie aby nie narobić śladów, do pozostałych pokoi, kuchni, itd., aby
sprawdzić, w jakim stanie są podłogi, czy może trzeba gdzieś poprawić lub też aby zobaczyć, czy w miarę dobrze wyschło, żebym
mogła pozwolić Heronowi już zejść z łóżka.
Pod wpływem światła, jakie padało z okna, ku memu zdziwieniu, w najmniejszym pokoju, na samym środku, zobaczyłam
ślady maleńkich bosych stóp. Tak jakby małe dziecko bawiło się dreptało po podłodze. W nocy , jak zazwyczaj byłam już
w łóżku, słyszałam jakby pochlipywanie dziecka. I może pomyślicie, że zdurniałam ale wstałam, poszłam do kuchni i położyłam
na stole cukierki i na głos powiedziałam: Jak chcesz, to sobie weź ale już nie płacz... no ktoś z boku by popatrzył, to by
pomyślał, że na psychiatryk się nadaję ale ja już nie miałam na to siły i zwyczajnie drażniło mnie to, tym bardziej, zdając sobie
sprawę, że to nie jest nic dobrego ale też nie należę do tych co się poddają lub dadzą się zastraszyć. Tym, co zrobiłam, pokazałam
demonom, że się ich nie boję. Płacz ustał a ślady stóp mocno jeszcze raz zmyłam mopem i jestem pewna, że nic po tych śladach
nie zostało. Nie zostało... do następnego dnia popołudniu... znów w tym samym miejscu, była "wydreptana" podłoga.
Czasem czuję, jak coś delikatnie dotyka mojej twarzy czy ręki, nawet w dzień i niekoniecznie jak jestem w łóżku.
Widzę, że ten demon próbuje wziąć mnie na litość ale jakie było moje zdziwienie, gdy po podpytaniu się znajomej, z którą
się tu, jakby zaprzyjaźniłam, że wcześniejszym właścicielom(nie tym, po których ja kupiłam mieszkanie ale po jeszcze wcześniejszych),
zmarło 3 letnie dziecko, chłopczyk a znaki jakie ja odbierałam, wskazywały właśnie na małego chłopca. To mnie tylko przekonuje, jak
chytre są demony i zdaję sobie sprawę z tego, że po opisaniu tego wszystkiego, zacznie się dziać jeszcze gorzej, bo tym postem, rozwścieczę
demony. To nic, poradzę sobie z nimi, tylko jedna rzecz mnie wkurza, że wykańcza mnie to emocjonalnie, jakoś tak wyczerpuje pod tym
względem, że mam tego dość.
Takich różnych rzeczy, dzieje się tu sporo... choćby to, że w kuchni, raz jest światło a raz nie ma a cały czas jest ta sama żarówka.
Dokręciłam ją, zmyślą, że może coś nie łączy ale jak to zrobiłam i może nieładnie pisać o tym ale jak akurat byłam w ubikacji i będąc
sama w domu, nie domknęłam drzwi, bo jak domykam, to Heron piszczy, bo chce do mnie a więc nie domykam i co zobaczyłam?
Tak jakby ktoś bawił się światłem, z minutę zapalało się i gasło a jestem pewna, że nacisnęłam na wyłączenie, nawet jeszcze sprawdziłam
gdy wyszłam z ubikacji.
Myślę, że takie sytuacje, wkurzają mnie dlatego, że miałam w tamtym roku włamanie(2016- styczeń, w Gdyni) i teraz, jak coś się takiego
dzieje, to mam stracha czy znowu może ktoś się włamuje. O duchach to jest nawet takie powiedzenie, że umarłych nie ma co
się bać, bardziej bać się trzeba żywych.
Czy też macie/ mieliście takie przeżycia? 
Autor- hogan z faktów z własnego życia.
http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/...BoxRekrImg
Funkcje treningowe
Zegarek posiada 16 wbudowanych trybów treningowych - bieganie, chód, kolarstwo, piesze wycieczki, orbitrek, rower treningowy, stepper, bieżnia, wykroki, brzuszki, przysiady, pajacyki, pilates, joga, ergometr i inny trening. Daje to pogląd na to co zegarek potrafi i do kogo jest skierowany. A mianowicie do osób aktywnych, które uprawiają sport bardziej dla zdrowia i dla siebie. Nie dla wyników. Do pracy nad coraz lepszymi wynikami przydałoby się w nim więcej zaawansowanych funkcji. Brak mu funkcji zaplanowania własnych treningów czy dokładnego ustawiania poszczególnych parametrów.
Zegarek ma za to w każdym z trybów sportowych kilka zdefiniowanych treningów, które można wykonywać wraz z nim. Inne są predefiniowane treningi dla biegania, inne dla kolarstwa, a inne dla ćwiczeń ogólnorozwojowych jak brzuszki czy przysiady. Można samemu ustawiać sobie ilość serii i powtórzeń.
Jeśli chcemy pobiegać czy pojeździć na rowerze można też wybrać opcję treningu podstawowego i zegarek będzie rejestrował trening taki, jakim jest.
To by mi się przydało przy wycieczkach pieszych wiedziałbym ile przeszedłem.
Analiza snu
Tak samo może analizować sen. Aby to robił należy spać z nim na nadgarstku. Zegarek ma na tyle dobrze napisane algorytmy, że nie trzeba mu sygnalizować, że idę spać. Wystarczy, że po prostu położę się do łóżka i zasnę, a zegarek zrobi swoje. Wykryje, że śpię i będzie na bazie ruchu analizował mój sen. Rano będę mógł zobaczyć czy spałem źle czy w porządku.
Zegar pokazuje ile czasu spędziłem w śnie głębokim, ile w płytkim, a ile nie spałem. Najbardziej boję się tych momentów, kiedy zegarek twierdzi, że w środku nocy przez pół godziny nie spałem. Co robiłem? Prawdopodobnie na tyle intensywnie się ruszałem przez sen, że zegarek wykrył to jako aktywność. Mimo takich niespodzianek zegarek pokazuje mi dużo lepsze dane niż aplikacja, którą kiedyś testowałem i która polegała na tym że leżała na łóżku.
Też fajne.

