(12-11-2018, 23:02 )ro_bot napisał(a): Ech,ten brak czasu...
W to lato puściłem się na Podkarpacie śmigając między tirami.Doznania w dotarciu do celu średniej jakości.
Znowu wrzucić rower w pociąg czy samochód-kłóci się z poczuciem wolności dla którego tę przygodę zacząłem.
Szerokości !
Hmm co do wolności :

Miałem idee. Zrobić kajak ,żeby dał się zabrać na rower, a rower mieścił się w kajaku.
I udać się do Patagoni, czy RPA, niekoniecznie prosto i szybko. I częściowo mi się udało :

co do sprzętu.
Kłopot, że nimam natury samotnika, zgodnie z regułą 'Zamiast sam , zrób to lepiej z kobietą!'
![[Obrazek: TlS_2powXQYy-CKI9E3Y0YnVaiWhpVIOKRbcNMan...76-h674-no]](https://lh3.googleusercontent.com/TlS_2powXQYy-CKI9E3Y0YnVaiWhpVIOKRbcNMan-UVXYswonsg8jSiMMbEq-tUaV4219X0BrZGtIKGu7hZGtmNS7v7fZkHrKqvAofl8xiCScd1XzDOhsBE27YvoEFWYpbdx7fIYv_QMa6Ps7FwDGX7KaLZpESaoijYexb4XvTHL2W9uOP5Zy08STeld-3eI1PbL1LcalhclHqsXk3GesK6r3SJNLL126edol49gSIsQRa3EKF3x5wPhCMduL5xae14UZFaLcNZQqE_5PbxYEDBoEFL0aYDDkLIDJK3YJF8_JHAHF70hnjhZpbgdXFqluT5bBKsRzfjLYS7fCstqORzrRCyXASPJVVa96JRGk9B6s1ftb60DLjDPEorQOGLnujbbVDQi6ERNb1Te7j55LY7jfal3sx2bS6Tkr3RnZ5LbiX-jXUp8U79wAYzFsS8TT9NxX-Ckaqq_a_96BqHOPcKWMERVC4p9JIOWwTDmyU20olUsg7dtwtFpPNU_Nuq7nio7sMOWprZJET146BP5kDt4cMaGDh4_XF0IJd0x3h8eGyeR5lgz7uu7KpozfXpecMDRZy4Ye_3ZABj3u9IL8SUc-DSKhpbziOWENHMWEnQwOc0mH9F-S1g37Xa_c8KpSBIL-U9WXStymaaiWxY1babDdOQCbNvxHPv3Gj-sxPh2=w976-h674-no)
To waży 14 kg i po złożeniu daje się załadować na składak.
Tutaj pływam sobie po Wiśle .
Puki co, najdalej wypłynąłem na zatokę gdańską . No i jak kobieta siedzi , to rower już nie wejdzie , a tym bardziej 2
Życie wymusza kompromisy.
Się robi co sie da zrobić i ile się da. Może kiedyś Gdzieś dalej....?
Hmm jazda szosą rowerem, to nie jest to co lubię najbardziej

Lubie się ' Po-podziwiać na przyrodę, w trakcie jazdy, obejrzeć za panienką (o ile kobieta jedzie przodem , bo inaczej strach :

)
To albo koło chałupy (trochę nudno) To wrzucam, 2 rowery, alobo kajak na samochód i wio gdzieś gdzie ładnie.
I tak tego niewiele, a wolność Pełna to złudzenie.
Samochód to pieprzona kłopotliwa kotwica , trzeba do niego wrócić

ale co poradzić.