Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 19:14
Forum: Słodkie
- Brak odpowiedzi

Trzy podstawowe przepisy.

Oponki tradycyjne:


składniki:

– 40 dkg mąki

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia

– 10 dkg cukru

– 20 dkg białego sera (dwukrotnie zmielonego)

– 8 łyżek oleju

– 8 łyżek mleka

– cukier puder

– tłuszcz do smażenia

wykonanie:

Do przesianej mąki z proszkiem do pieczenia, dodaj ser, cukier, mleko i olej. Ciasto zagnieć. Rozwałkuj niezbyt cienko. Szklanką powykrawaj duże krążki, a kieliszkiem w środku mały krążek. Oponki smaż na głębokim tłuszczu z każdej strony na rumiano. Usmażone kładź na papierowym ręczniku w celu odsączenia z nadmiaru tłuszczu. Oponki posyp cukrem pudrem.

Oponki serowe

kładniki:

– 1/2 kg sera półtłustego

– 1/2 kg mąki

– 1/2 szklanki cukru

– 4 żółtka

– 1 pełna łyżeczka sody oczyszczonej

– 1 łyżeczka octu

– 1/4 litra kwaśnej śmietany

– cukier waniliowy

wykonanie:

Margarynę posiekać z twarogiem i mąką, wbić jajka, dodać cukier wanilinowy, sodę i spirytus, zagnieść gładkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować, szklanką wyciąć krążki. W środku każdego wyciąć dziurkę (np. kieliszkiem lub zakrętką od butelki). Smalec lub olej rozgrzać w garnku, partiami smażyć oponki z obu stron na rumiano. Osączyć. Cukier puder utrzeć z sokiem cytrynowym i niewielką ilością wody, polać oponki.

Oponki drożdżowe

składniki:

– 1/2 szkl mleka

– 1/3 szkl + 1/2 łyżki cukru

– ok. 40 g świeżych drożdży

– 2,5 szkl. mąki

– 1/2 łyżeczki soli

– 1 duże jajko

– 4 łyżki masła

wykonanie:

Do letniego mleka wsypać cukier i drożdże, zostawić w ciepłym miejscu na ok. 30 minut. W misce wymieszać mąkę, pozostały cukier i sól, dodać jajko, zaczyn, oraz masło. Przy pomocy specjalnych nakładek do ciasta misować je 10-15 min, aż ciasto utworzy gładką kulę. Przykryć miskę folią i włożyć na noc do lodówki.

Po tym czasie wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość 8 -10 mm i wyciąć oponki- powinny podrosnąć ok. 40 minut. Wyrośnięte oponki smażyć w szerokim garnku z grubym dnem lub we frytkownicy (w 190 stopniach). Oponki polać lukrem, czekoladą, posypać cukrem pudrem….[Obrazek: ddnfye.gif]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 18:53
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Brak odpowiedzi


Co o tym sądzicie, czy te skamieniałości   prehistorycznym sanktuarium w Turcji, Gobekli Tepe mogły być pierwszymi w dziejach ludzkości?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 16:36
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (3)

W tym temacie dodajemy filmy DOKUMENTALNE z okresu epoki kamienia :buzki:

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:49
Forum: Zdrowie
- Odpowiedzi (3)

Mieszkańcy Paragwaju, lubujący się w Yerba Mate, nierzadko słodzą ją stewią. Nie doskwierają im alergie, a roślinę uprawiają w przydomowych ogródkach. Wg obecnego stanu wiedzy i badań, stewia jest wolna od toksyn i do tej pory nie stwierdzono jej szkodliwego wpływu na zdrowie.


[Obrazek: stewia_stevia_uprawa_wykorzystanie_1.jpg]



W obrębie rodzaju stewia (stevia) znajduje się ponad 200 gatunków. Rozpowszechniony w uprawie jest tylko jeden z nich – Stevia rebaudiana (zawiera najwięcej substancji słodzących). Pochodzi z Brazylii i Paragwaju, i jest uprawiana w wielu rejonach świata. W grudniu 2008 dopuszczono ją do sprzedaży na terenie USA. W listopadzie 2011 glikozydy stewii zostały dopuszczone do stosowania, jako środki słodzące oznaczane na liście dodatków do żywności symbolem E960. Stewia jest szeroko stosowana w krajach Dalekiego Wschodu (w Japonii od ok. 40 lat).

Stewia jest rośliną wieloletnią i dobrze nadaje się zarówno do uprawy doniczkowej, jak i  wysadzania w gruncie (nie przetrwa jednak mrozu – przystosowana jest do innego klimatu niż nasz).

Roślinkę tę można uprawiać z nasion lub z sadzonek. Stewia potrzebuje ok. 7-8 tygodni od momentu wysiewu do wystawienia na miejsce stałe (najlepiej wysiewać ok. połowy marca). Sadzi się po 3-4 nasionka do mini-doniczek. Trzeba im zapewnić dość wysoką temperaturę – ok. 25 C i słońce. Powinny wykiełkować w 1-2 tygodnie. Gdy podrosną, należy przesadzić je do pojedynczych doniczek. Z domu do ogrodu (na balkon) należy przenosić sadzonki dopiero wtedy, gdy wiadomo, ze ziemia jest wystarczająco ciepła (stewia czuje się najlepiej w temperaturze powyżej 15 C).


Stewię można uprawiać w ogrodzie bezpośrednio w ziemi lub pojemnikach w okresie czerwiec-wrzesień (do pierwszych przymrozków – nie znosi temperatur poniżej 0C). Może wyrastać do wysokości ok. 50-80 cm i szerokości 40-60 cm. Lubi miejsce słoneczne (da sobie jednak radę i w takim półsłonecznym). Jest bardzo wrażliwa na zalegającą wodę – należy zadbać, by zarówno doniczki, jak i miejsce w ogrodzie przeznaczone do wysadzenia stewii było dobrze zdrenowane (wskazane jest zastosowanie drenażu z drobnych kamyczków czy żwiru na dno doniczki). Nie toleruje suszy, liście szybko więdną, gdy podłoże wyschnie. Powinna być podlewana niezbyt obficie, na tyle, aby nie miała objawów więdnięcia.

Gdy zaczną pojawiać się kwiaty (około 100 dni od wysiania nasion), należy je usunąć i nie dopuszczać do kwitnięcia. Jeśli stewia zakwitnie, zatrzyma się rozwój nowych liści, a te które zostaną zaczną nabierać lekko gorzkawego smaku.

Liście do suszenia można zbierać przez cały okres wegetacyjny. Jesienią liście robią się słodsze – zbiór najlepiej przeprowadzić możliwie późno, czyli ok. połowy września lub na początku października (koniecznie przed zakwitnięciem). Wtedy właśnie zawartość cukrów jest najwyższa. Pędy ścina się ok. 10-15 cm nad podłożem.

W naszym klimacie stewia nie przetrwa zimy na zewnątrz, jednak można z końcem lata pobrać fragmenty rośliny i próbować rozmnażać, aby wiosną wysadzić ją w ogrodzie. Rośliny można też wykopać i przesadzić do doniczek. Przez okres zimy przechodzą stan spoczynku. W temperaturze ok. 3-8C przechowuje się roślinę, podobnie jak np. pelargonie.
Jak przygotować stewię do spożycia?



 
stressfree.pl



Stewia była stosowana przez Indian południowoamerykańskich w Paragwaju już w czasach prekolumbijskich, to znaczy, ponad 500 lat temu, a prawdopodobnie nawet 1500 lat temu, jako środek słodzący i lek, od stuleci w Brazylii i ponad 30 lat na szeroką skalę w Japonii, gdzie poddano ją dokładnym testom. Bertoni już w roku 1901 napisał, że kilka małych listków wystarczy, aby osłodzić filiżankę mocnej kawy lub herbaty. Dodatkowo, roślina ta nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, które ograniczałyby jej stosowanie. Bertoni w roku 1918 powiedział: „Stewia jest nie tylko nietoksyczna, ale przeciwnie, zdrowa. Udowodniły to długie doświadczenia oraz studia dr. Rebaudiego”.

Raport brazylijskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdza, że dokonano analizy danych zawartych w literaturze oraz statystykach i nie znaleziono żadnych przesłanek, wskazujących na jakiekolwiek negatywne oddziaływanie Caa-Hee na zdrowie człowieka. Paragwajskie Ministerstwo Zdrowia Publicznego i Opieki Społecznej w 1993 r. stwierdziło, że jego wydział farmakologiczny przygotował raport, informujący o tym, że nie wykryto w aktywnym składniku Stevia rebaudiana Bertoni, „znanym w naszym kraju jako KA’A HE’E”, żadnych negatywnych efektów (Raport Paragwajskiego Ministerstwa Zdrowia Publicznego i Opieki Społecznej, 1993 r.).
Stewia - zupełnie nietoksyczna
Żadne badania naukowe nie udowodniły jakichkolwiek wad stewii lub jej negatywnego i szkodliwego wpływu na zdrowie człowieka. Nawet jej krytycy przyznają, że w ostatnich czterdziestu latach, w których stewia była poddawana intensywnym badaniom naukowym, przede wszystkim w Japonii, nie poinformowano o jakimkolwiek przypadku toksyczności stewii. Dr Berthold Hohmann napisał w „Deutsche Lebensmittel-Rundschau”: „Według Lewisa (1977), dotychczas nie zaobserwowano szkodliwych skutków ubocznych tej substancji (tj. stewiozydu – przyp. autorki) zarówno u ludzi, jak i u zwierząt”.
Południowoamerykańscy Indianie Guarani i Mato-Grosso od wieków używają liści stewii do słodzenia gorzkiej herbaty Mate. Przeciętnie Indianie ci wypijają od dziewięciu do jedenastu filiżanek tej herbaty dziennie. Mieszkańcy Paragwaju spożywają przeciętnie 8 kg herbaty Mate rocznie i zwykle słodzą ją stewią. Nigdy nie informowano o jakichkolwiek alergiach lub schorzeniach zdrowotnych wywołanych konsumpcją stewii. Jeszcze dziś, w przydomowych ogródkach w Paragwaju, stewię uprawia się na własny użytek.

zdrowie- zywienie.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:29
Forum: Zdrowie
- Odpowiedzi (1)

Herbata, w zależności od regionu z jakiego pochodzi, jest produkowana i przyrządzana w charakterystyczny, unikalny dla danej szerokości geograficznej sposób. Po jakie herbaty najczęściej sięgają Polacy? Czy zwracają uwagę na właściwości lecznicze ziołowych mieszanek?



[Obrazek: fotolia_40246627_subscription_xxl.jpg]
Najbardziej powszechna i ogólnodostępna czarna herbata pochodzi z Chin. Liście krzewu herbacianego poddawane są fermentacji, na skutek czego uzyskuje ona intensywniejszy smak i aromat. Stanowi ona 90% herbat sprzedawanych na zachodzie. Herbata zielona uzyskiwana jest dokładnie z tych samych liści poddanych krótszej fermentacji. Ma ona cierpki, lekko trawiasty smak. Herbata pu-erh, znana w Polsce jako herbata czerwona, charakterystyczna jest ze względu na swój silny aromat. Wytwarzana jest z lekko podsuszonej herbaty zielonej poddanej następnie procesom fermentacji właściwej. Charakterystyczna dla Chin jest też herbata biała, przyrządzana głównie z pąków młodych liści, poddanych minimalnemu procesowi obróbki. Jej smak i aromat jest dzięki temu bardzo delikatny. Obecnie produkowana jest także w wybranych rejonach Tajlandii, Nepalu i Tajwanu.

Yerba mate - coraz bardziej popularna także w Polsce
Specjałem, a wręcz napojem narodowym wielu regionów Ameryki Południowej jest coraz łatwiej dostępna, także w Polsce –  yerba mate. Przygotowuje się ją z liści i gałązek ostrokrzewu paragwajskiego, poddanego wieloetapowej, starannej obróbce. Charakteryzuje się bardzo silnym smakiem i aromatem. Znana w swojej formie czarna herbata, nie zawsze jednak była w Polsce tak powszechnie popijana, jak dzisiaj. Często spotykane było natomiast przygotowywanie naparów z liści i kwiatów roślin porastających okoliczne, pola, łąki i ogrody. W ten też sposób, stopniowo, niekiedy zupełnie przypadkowo, odkrywano niezwykłe – zarówno smakowe, jak i lecznicze - właściwości ziół.

Czarna herbata na polskich stołach

Czarna herbata dotarła do polskich filiżanek dopiero kilka wieków temu. Jej wysoka cena sprawiła jednak, że była towarem luksusowym i popijano ją tylko w najbogatszych dworach i to na wyjątkowe okazje. Liście herbaty mieszano wtedy z ziołami i suszonymi owocami – pozwalało to oszczędzić zapasów drogocennych liści. Picie herbat ziołowych i owocowych było więc formą oszczędności. Aby wzbogacić ich smak, przygotowywano mieszanki ziołowe. Dokładano do nich to, co tylko udało się znaleźć wokół domu: listki poziomki, jeżyny, czarnej porzeczki... Z czasem umiejętność komponowania mieszanek, łączyła w sobie mistrzostwo zestawiania smaków i aromatów, z leczniczymi właściwościami ziół, a te najskuteczniejsze, zaczęto stosować na konkretne dolegliwości. Tym sposobem, ze względu na specyfikę naszego klimatu i tutejszej roślinności, herbaty ziołowe stały się charakterystyczne dla naszego regionu i tutejszej kultury picia herbaty.
Mieszanki ziołowe - nie tylko na schorzenia
Przez wieki, wiedza na temat ziołolecznictwa, niesłusznie przyćmiła jednak bogactwo smaku okolicznej roślinności, skupiając się jedynie na jej właściwościach leczniczych. Z czasem więc, mieszanki ziołowe, błędnie zdefiniowane jako gorzkie i niesmaczne, zostały przypisane wyłącznie ludziom starszym i schorowanym. Na szczęście dzisiejsze mieszanki, ponownie łączą zarówno magię smaku z ogromem zdrowia, jaki daje orzeźwiający smak świeżo zaparzonych kwiatów i listków. Pochodzące z naszej szerokości geograficznej, właściwie przygotowane mieszanki ziołowe, skutecznie wzmacniają organizm i pomagają zachować równowagę. Latem idealne w formie herbat mrożonych, jako herbal ice tea, zimą natomiast - jako doskonałe napary rozgrzewające. Na te najchłodniejsze dni, warto mieć pod ręką chociażby mieszankę z kwiatem lipy, bzu czarnego, zielem macierzanki, cząbru i owocami jarzębiny – to doskonała kuracja na przeziębienie.

Autor: EcoBlik


Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:25
Forum: Zdrowie
- Brak odpowiedzi

Zioła o rozbudowanym systemie korzeniowym potrzebują większej doniczki, za to tymianek albo majeranek można uprawiać w małych pojemnikach. Co musisz wiedzieć, zanim zaczniesz uprawiać zioła w domu?



[Obrazek: fotolia_62148069_subscription_xxl.jpg]


Zioła od wieków dodają potrawom smaku, zapewniają spory zasób mikroelementów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a nawet leczą. Suszone zawsze mamy po ręką. Teraz czas na świeże i aromatyczne zioła, które najłatwiej wyhodować w domowym zielniku. Te z powodzeniem mogą służyć nam i naszemu zdrowiu cały rok.

Wysiew ziół - zadbaj o nasłonecznienie
Zacznijmy od jakości nasion i sadzonek. Ich staranna selekcja i wybór tylko tych wysokojakościowych sprawi, że zioła będę mocniejsze niż te kupione w hipermarkecie, a także dłużej utrzymają się w domowych warunkach. Zakupione nasiona siejemy, a uzyskane w ten sposób sadzonki przesadzamy do glinianych doniczek.
Ogromną rolę w uprawie ziół ma odpowiednie miejsce. Zioła lubią słońce, dlatego ustawiajmy je w nasłonecznionych miejscach – czy to na kuchennym parapecie czy w ogrodzie. Nie mniej ważne jest systematyczne podlewanie. Nie ma tutaj jednego przepisu na sukces – im bardziej roślina jest eksponowana na słońcu, tym więcej wody będzie potrzebować.
Ziemia, w której rosną sadzonki bądź wata, na której wysiewamy nasiona, powinny być wilgotne, ale nie mokre. Nigdy nie powinno w nich być nadmiaru wody.

Jaką doniczkę do uprawy ziół wybrać?

Dostępność ziół w sklepach stale się powiększa. Do wyboru mamy gatunki jednoroczne, wśród których warto wymienić choćby bazylię, cząber, kolendrę, kminek, oraz wieloletnie, rozrośnięte okazy – na przykład: mięty, szałwii czy melisy.
Co prawda na wysiew ziół jednorocznych i dwuletnich z przeznaczeniem do ogródka jest już za późno, bo swój okres wzrostu powinny rozpocząć na kuchennych parapetach w lutym, ale ciągle możemy stworzyć naprawdę bujne domowe zielniki.
Sadząc zioła zasadniczo nie mamy wiele ograniczeń, ale są czynniki, które sprzyjają ich lepszej uprawie. Zioła o rozbudowanym systemie korzennym powinno się sadzić w pojemnikach o głębokości do 40 cm. Płytkokorzenne natomiast, a wśród nich są popularne majeranek, cząber i tymianek, mogą rosnąć w płaskich donicach bądź niewysokich misach.

Źródło: zdrowie- zywienie


Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:22
Forum: Zdrowie
- Brak odpowiedzi

W maju i czerwcu w lasach na terenie całej Polski pojawi się konwalia majowa. Roślina ta znana jest ze swoich pięknie pachnących kwiatów. Jednak wygląd i zapach to nie jedyne jej walory – okazuje się, że konwalia może nie tylko zdobić, ale i leczyć. Jakie właściwości lecznicze ma konwalia? W jakich schorzeniach można ją stosować? Komu jest polecana?



[Obrazek: konwalia_193244.jpg]


Konwalia majowa (inaczej konwalia leśna lub lanuszka) jest byliną z rodziny liliowatych. Roślina ta ma białe, pięknie pachnące kwiatostany, które zakwitają w maju i czerwcu. Konwalia występuje w krajach Europy i Azji Środkowej. Gatunek ten objęty jest częściową ochroną gatunkową.  Zbiór surowca zielarskiego jest ograniczony prawnie, jednak dozwala się zbieranie niewielkiej ilości do celów leczniczych. Aby zapobiec nadmiernej eksploatacji dzikich populacji konwalii, wprowadza się ją również do uprawy. Nie należy więc obawiać się kupowania tych kwiatów od ulicznych sprzedawców, gdyż nie koniecznie zostały uzyskane w sposób niezgodny z prawem.
Właściwości lecznicze konwalii majowej
Niewiele osób wie, że konwalia jest bardzo silnym lekiem stosowanym w chorobach serca – kwiaty i liście konwalii zawierają cenne glikozydy nasercowe (najwięcej jest ich w kwiatach najmniej w liściach). Związki te  są wyjątkowe, ponieważ nie wiążą się z białkami osocza, a przez to są szybciej wydalane z organizmu i nie kumulują się. Stosuje się je przy leczeniu dławicy piersiowej, arytmii i niewydolności serca. Regulują czynności narządu, ciśnienie tętnicze krwi, a także łagodzą kołatanie serca i zwalniają zbyt szybki puls. Wyciągi z konwalii wchodzą w skład wielu popularnych leków nasercowych: Cardiol, Cardiol C, Kelicardina, Neocardina, Guttae Cardiaceae, Convalatoxinum, Cardiosan, Convafort. Wywary z ziela konwalii mają również delikatne działanie moczopędne, uspokajające oraz pomagają w bólach reumatycznych. Z tego powodu preparaty z konwalią poleca się głównie osobom starszym i kobietom w okresie menopauzy.
Działania niepożądane konwalii majowej
Należy jednak pamiętać, że konwalia jest rośliną silnie trującą. Spożycie już kilku jagód (a nawet wypicie wody w wazonu, w którym stały te kwiaty) może poskutkować poważnym zatruciem, a nawet śmiercią. Decyzji o leczeniu tą rośliną nie można podejmować samodzielnie – konieczna jest konsultacja z lekarzem.
Terapia powinna przebiegać pod ścisłą kontrolą specjalisty, który ustali odpowiednią dawkę leku, dlatego też przestrzega się przed przygotowywaniem domowych naparów i nalewek z konwalii, ponieważ są bardzo nietrwałe, a co ważniejsze – łatwo przekroczyć dozwoloną dawkę.
Warto sięgać jedynie po gotowe preparaty dostępne w aptekach. Nieznaczne przedawkowanie nie daje wyraźnych objawów, jednak przy znacznym przedawkowaniu mogą pojawić się zaburzenia rytmu serca, nudności, biegunki i wymioty.

Autor: Wioletta Szkopek

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:19
Forum: Zdrowie
- Brak odpowiedzi

Bluszczyk kurdybanek to roślina, której możemy używać w kuchni w roli przyprawy, a także jako dekoracji dania. Kurdybanek ma także zastosowanie w ziołolecznictwie - łagodzi objawy przeziębienia, poprawia koncentrację, zmniejsza stres.



[Obrazek: fotolia_30293627_subscription_l.jpg]

Zanim kurdybanek stał się popularną rośliną leczniczą, w Anglii stosowany był do wyrobu piwa. Niegdyś wierzono też, że ma czarodziejską moc, a jego bukiety, noszone przy ubraniu, chronią przed złem. Noszenie kurdybankowych wieńców przez czarownice, pomagało im ponoć przepowiadać przyszłość. Z bardziej przyziemnych rzeczy – kurdybanek jest rośliną uwielbianą przez pszczoły, dzięki którym możemy cieszyć się pysznym, jasnożółtym miodem z bluszczyka kurdybanka.

Kurdybanek podnosi odporność
Kurdybanek działa bakteriobójczo i uszczelnia ściany naczyń włosowatych. To właśnie dzięki temu, wzmacnia nasz organizm i poprawia odporność. Łagodzi także objawy przeziębienia, w tym chociażby katar i pomaga szybciej wrócić do zdrowia. Działa wspomagająco również przy wszelkich zapaleniach górnych dróg oddechowych, a nawet astmie. Warto więc korzystać z jego właściwości szczególnie teraz, by wzmocnić organizm przed nadejściem wiosny i zminimalizować osłabienie organizmu po zimie.

Piękna sylwetka dzięki kurdybankowi?
Ziele kurdybanka sprzyja również tym, którzy chcą zadbać o sylwetkę – zwiększa wydzielanie soku trawiennego i ułatwia wchłanianie składników pokarmowych, poprawiając tym samym przemianę materii. Oprócz tego, neutralizuje tę szkodliwą część bakterii w przewodzie pokarmowym oraz uboczne produkty metabolizmu.. Utrudnia wchłanianie sztucznych substancji chemicznych, chroniąc tym samym wątrobę. Dzięki niemu, pozbędziemy się wszelkich zaburzeń oraz dolegliwości związanych z trawieniem.

Co więcej, kurdybanek działa moczopędnie, oczyszczając nerki z toksyn oraz usuwając nadmiar wody z organizmu. Tym samym pozwala zadbać o cerę i pozbyć się uciążliwych obrzęków, a przy regularnym stosowaniu, nawet cellulitu!

Ziele kurdybanka - do czego je wykorzystać?
Jak go przyrządzić? Najprostszym sposobem jest oczywiście napar. Wystarczy łyżeczkę suszonego ziela kurdybanka zalać wrzątkiem i zostawić na ok 10 minut. Doskonale smakuje z odrobiną miodu lub domowego syropu z mniszka lekarskiego. Świetnym pomysłem jest też nalewka, która wzmocni odporność przed nadchodzącą wiosną. Warto popijać ją również wieczorem, w przeddzień ważnych spotkań i wystąpień. Nalewka poprawi koncentrację, wzmocni układ nerwowy i zregeneruje organizm, dzięki czemu pozwoli zapomnieć o tremie i nieprzyjemnym napięciu.
Nalewka z kurdybanka według receptury mgr Stefanii Korżawskiej
Potrzebujesz:
  • 10 łyżek suszonego ziela kurdybanka
  • 0,5 litra wódki
Kurdybanek wsypać do słoika, zalać wódką i szczelnie zamknąć. Pozostawić na 10 dni, każdego dnia lekko wstrząsając. Pić 1-2 łyżeczki dziennie w kieliszku ciepłej wody. W stanach osłabienia organizmu dawkę można zwiększyć – 3 razy dziennie po łyżce.
Kurdybanek poza sezonem - kupujmy certyfikowany!
Zanim kurdybanek pojawi się na łąkach i polach, przez cały rok  możemy korzystać z jego właściwości,  stosując ususzone listki. Zwracając uwagę na ekologiczny certyfikat, mamy  pewność, że roślina rosła na czystych terenach, z dala od ruchliwych dróg i obszarów nawożonych chemicznie. Listki kurdybanka to doskonały początek dla wiosennych porządków w naszym organizmie - a później - do dbania o ten doskonały ład przez cały rok. Dla zdrowia, siły i odporności!

Autor: EcoBlik

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:15
Forum: Zdrowie
- Odpowiedzi (2)

Odleżyny to bardzo poważne uszkodzenia skóry, które powstają wskutek niedokrwistości tkanek, gdy osoba ciężko chora przez dłuższy czas leży. Do czego mogą doprowadzić odleżyny? Jakie są sposoby zapobiegania powstawaniu odleżyn?

Funkcje skóry


Skóra to narząd, który pełni kilka bardzo istotnych funkcji. Jej specyficzna, warstwowa budowa oraz powierzchnia, która stanowi około 2m2 stanowi barierę, która oddziela narządy wewnętrzne od zewnętrznych. Ponadto, skóra jest także narządem zmysłu, odgrywa szczególną rolę w procesie termoregulacji, bierze udział w wydalaniu wody i elektrolitów - dotyczy to również potu i łoju.

Wygląd skóry wpływa na ocenę ogólną stanu organizmu.
Odleżyny

Odleżyny to uszkodzenia skóry. Powstają na skutek niedokrwistości tkanek pod wpływem ucisku czy tarcia. Niedotlenienie przyczynia się do obumierania komórek i martwicy tkanek. Choć zdrowe tkanki są oddzielone od obumierających, to wokół odleżyny powstaje zapalenie.

Z początku rana jest siedliskiem bakterii z flory fizjologicznej chorego, ale z czasem gromadzą się na niej bakterie chorobotwórcze. Bakterie się mnożą i prowadzą do zakażenia miejscowego, lecz z czasem mogą być źródłem zakażenia ogólnego – np. posocznicy.

Dowiedz się także: Jak opiekować się obłożnie chorą osobą?
Jak temu zapobiec?

Profilaktyka jest znacznie bardziej korzystna od leczenia, zarówno ze względu na powstanie bardzo trudno gojących się ran, jak i ze względu na samopoczucie oraz jakość życia samego chorego. Ponadto terapia leczenia odleżyn jest bardzo długotrwała a jej koszta wysokie.

Zapobieganie powstawaniu odleżyn

Grupa ryzyka – część chorych bardziej aniżeli inni jest narażona na powstawanie odleżyn. Należy wówczas zadbać o odpowiedni plan działania, potrzebne środki i sprzęt rehabilitacyjny.
Zmniejszenie ucisku – lub jego całkowite unikanie. Pomocna jest w tym wypadku zmiana pozycji ciała (co 2 godziny, a w nocy co 4 godziny), używanie materacy i poduszek przeciwodleżynowych. Przydatne są także specjalne podkładki i kółka oraz niezbędna jest kontrola ułożenia chorego i stanu jego pościeli.
Pielęgnacja skóry – skóra powinna być pod stałą kontrolą – sprawdzanie jej stanu, elastyczności, wilgotności, obecności zaczerwienień i wykwitów. Pomocne jest stosowanie mydła o pH około 5,5, dokładne osuszanie skóry po myciu, delikatny masaż – można użyć odrobiny balsamu, oliwki, lanoliny czy wazeliny. Przydatne jest także oklepywanie ciała, mycie po każdym zabrudzeniu oraz nie korzystanie z podkładów ceratowych, foliowych lub gumowych, gdyż nie zapewniają odpowiedniej ilości powietrza.
Odpowiednie nawilżenie i temperatura pokojowa – warto zadbać o wietrzenie pomieszczeń.
Dieta – jest bardzo ważna i powinna zostać dobrana do ogólnego stanu chorego. Powinna być bogata w białka, witaminy (szczególnie A, C, B2 i E) oraz mikroelementy. Jeżeli to nie jest wystarczające, można po konsultacji z lekarzem zastosować gotowe odżywki o określonym składzie i wartości energetycznej.
Ruch – jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych, należy dbać o bierne lub czynne ćwiczenia fizyczne. Wpływają one korzystnie na układ krążenia, sprawność chorego i zapobiegają przykurczom.

Autor: Iwona Szadkowska

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
26-03-2015, 15:11
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (4)

Po pierwsze podczas nauki chodź. W ten sposób swojemu mówieniu nadasz rytm, dzięki któremu szybciej zapamiętasz. Nauka w ten sposób sprawia większa przyjemność. Każdy krok stanowi część tekstu.

Jeśli masz więcej czasu możesz nagrać siebie i słuchać w odtwarzaczy mp3. W wolnej chwili słuchaj tekstu, który będzie idealnie deklamowany. Kiedy zaczniesz naukę zdasz sobie sprawę, że już prawie znasz tekst.
Kolejny sposób to zakreślenie kolorowymi mazakami pojedynczych zdań. Dzięki czemu twój mózg skojarzy kolor z tekstem.


Czy masz jakieś własne metody i podzielisz się z nami na szybkie zapamiętywanie? :buzki:

Wydrukuj tę wiadomość