Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: Boldusia
23-03-2020, 10:55
Forum: Pozostałe hobby
- Brak odpowiedzi

Wiersz "Runą" Zbigniewa Turka, początkowo przypisywany Miłoszowi, nagrodę dostał od Stalina.
Niby pean na cześć wodza i władzy radzieckiej, ale tylko niby.

Runą i w łunach spłoną pożarnych, krzyże kościołów, krzyże ofiarne…
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku, z ziemi lechickiej Orzeł Polaków…

O jasne słońce wodzu Stalinie, niech sława Twoja nigdy nie zginie…
Niech nas jak orły powiedzie z gniazda, pięcioramienna Sowietów gwiazda...

Na ziemskim globie flagi czerwone- będą we wichrach grały jak dzwony…
Czerwona Armia i wódz jej Stalin – odwiecznych wrogów na wieki obali.

Zaćmij się rychło w wieczne godziny...
Polsko, i Twoje córy i syny.
Wiara i każdy krzyż na mogile- u stóp nam w prochu legnie i pyle...

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: polliter
22-03-2020, 14:51
Forum: Zagraniczna
- Odpowiedzi (14)

Jeden z moich najukochańszych zespołów grający piekielnie inteligentną muzykę. Można nawet powiedzieć, że jest to muzyka snobistyczna, ponieważ jest bardzo skomplikowana i niezbyt łatwa w odbiorze.
Zaczynali od rocka symfonicznego, czy też progresywnego. Muzyczny świat zaniemówił, gdy ukazała się pierwsza płyta "In the court of the Crimson King", to był szok. Nikt tak wtedy nie grał! Melotron, saksofony... Takiego instrumentarium nie używały zespoły rockowe. Obecnie gitarzysta Robert Fripp jest utożsamiany z tą grupą, można powiedzieć, że King Crimson to Fripp, ale na początku wcale tak nie było, wszyscy muzycy tworzyli na równych prawach. Ba, pełnoprawnym członkiem zespołu był facet, który nie grał na niczym, czyli Pete Sinfield odpowiadający za poetyckie teksty i iluminacje podczas koncertów. Debiutancka płyta była wydarzeniem, prawdziwym trzęsieniem ziemi, podobnie jak słynny koncert w Hyde Parku, ludzie wchłaniali tę muzykę z otwartymi ustami niedowierzając, że można tak grać.

Po drugiej płycie, "In the wake of Poseidon", właściwie bliźniaczej kopii pierwszego albumu, zespół się rozsypał (pozostał Fripp i Sinfield) i w nowym składzie, z wokalistą Gordonem Haskellem nagrał płytę "Lizard". Nastąpiła zupełna zmiana stylu i to w czasie, gdy rock symfoniczny stał się strasznie modny. Wymagało to nie lada odwagi. Na trzeciej płycie pojawił się jazz, groteska oraz gościnnie... Jon Anderson z grupy Yes, który zaśpiewał na tytułowej suicie.

Grupa znów się rozpadła. Fripp zaczął poszukiwania śpiewającego basisty. Po wysłuchaniu kilkuset kandydatów powiedział, że przynajmniej połowa z nich nie powinna nigdy wziąć basu do ręki. Przekornie wybrał więc wokalistę Boza Burrella, którego... nauczył grać na basie. Efektem była płyta "Islands", która znów zmieniła styl, tym razem Fripp zaczął inspirować się muzyką klasyczną, formą bolera, kolażem dźwiękowym i muzyką kantylenową.

Po "Islands" nastąpiła kolejna zmiana składu, ale tym razem grupie pękł kręgosłup, z zespołu odszedł najwierniejszy przyjaciel Frippa, Pete Sinfield. Nagle muzycy zostali bez jego poezji. Powstał zupełnie nowy skład, który utrzymał się zaskakująco długo, John Wetton (voc, b), David Cross (viol), Jamie Muir (perc), Bill Bruford (dr) i oczywiście Fripp. Nowym dostarczycielem tekstów został Richard Palmer-James. Moim zdaniem, to jeden z najlepszych składów King Crimson, uwielbiam ten okres ich działalności. Wydali w sumie trzy płyty, ale jakie... "Lark's tongues in Aspic", "Starless and the Bible Black" i "Red". Trudno mi znaleźć utwór, który najlepiej definiowałby ten skład, wybiorę więc najbardziej znany i chyba najpiękniejszy, "Starless".


Wszystko co piękne kiedyś się kończy, skład z Wettonem również wyczerpał swoje możliwości i przyszła pora na kolejną roszadę. Nowymi współpracownikami Frippa zostali Tony Levin i śpiewający gitarzysta Adrian Belew, w składzie pozostał Bill Bruford. Praktycznie, skład ten pozostał do dziś, bo muzycy ci wymieniają się wzajemnie, przychodzą i odchodzą, potem wracają, by znów na chwilę odejść, ale zawsze któryś z nich jest obecny w składzie. Chociaż bardzo lubię ten okres w działalności zespołu to jednak wciąż moim najlepszym okresem jest czas z Wettonem. Muzyka ewoluowała dość radykalnie, obecnie Crimsoni sporo czerpią z klasycznej muzyki współczesnej, jazzu, bluesa i oczywiście, rocka. Ostatni ich okres to "kolorowa" trylogia (trzy płyty nazwane tak ze względu na kolory okładek), cudowny "Thrak", piękne "KonstruKction of Light", świetne "Power to believe" i tzw. "ProjeKcty", czyli kompilacje różnych muzyków zespołu (ale zawsze z Frippem) grające koncerty i nagrywające płyty, firmowane jako "ProjeKct", ale wciąż związane z nazwą King Crimson.


Troszkę się rozpisałem, ale i tak nie umieściłem nawet połowy tego, co można napisać o tym wielkim zespole. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś więcej to służę. Jestem członkiem fan clubu i kupuję płyty w oficjalnym sklepie DGM stworzonym przez Frippa. Podejrzewam, że nikt tego wątku nie przeczyta do końca, ale gdyby ktoś chciał się podzielić swoimi ulubionymi płytami i opowieściami związanymi z zespołem King Crimson to zapraszam pod ten wątek.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Halloween
20-03-2020, 15:49
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (26)

Kilka napisałem, większość gdzieś w necie zagubiłem.
Ponure, jak wszystko czego się dotykam.
 Kiepskie, ale czarne, takie ma być.
 


Widzi, słyszy, czuje.
Straszliwy ból, chirurg skalpelem ciało rozcina.
Chce krzyczeć, że nie śpi pokazać, że czuje... ale nie może.
Nie może nawet łzy w oku rozmazać.
Okrutne ciało, uparty umysł
nie daje się ruszyć, każe mu cierpieć.
Były to chwile, potem godziny, brzuch już zaszyty.
Chirurg zmęczony obciera czoło. Pacjent stracony.
On wszystko widzi, nawet i słyszy, chce wyć z rozpaczy.
Nikt go nie słyszy.
Bagnetem przebity, skalpelem pocięty.
Ciągle żywy.
Za grzechy, za zbrodnie, żywy... na wieki wyklęty.
Do wąskiej skrzyni wrzucony, patrzy na słońce,
ktoś rzucił wieko na górę trumny.
Młoty gwoździami zamknęły mu oczy.
Już tam na dole, trumna prawie zrzucona.
Teraz już tylko błagaj o śmierć, ona to dobroć i wybawienie.
Życie... to koszmar to zimna skrzynia  to ciemność to zło.
Sypią już piach,
będzie go dużo, pokryje skrzynie, najpierw jej dach.
Aż znikniesz cały w grobowym dole, z niego nie wyjdziesz.
Nie będzie nigdy ci więcej dane, pobiegać po lesie, popatrzeć w niebo.
Krwią innych droga jego była skąpana, jego spełnienie to bliźnich cierpienie.
Teraz sam w skrzyni, pod warstwą piachu,
nie ma co  liczyć na miłosierdzie,
na szybką śmierć... na wybawienie.


Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Boldusia
19-03-2020, 18:27
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (11)

Długo się zastanawiałam gdzie dać.
Tutaj, bo chyba już tego świata nie rozumiem. 
Dom podzielony na pół nie ustoi.
Wierzę, że ten rząd- ciągle podzielony, w połowie niewolniczy, a w połowie wolny- nie przetrwa...
Opowie się w całości, albo za jednym, albo za drugim.
To słowa Abrahama Lincolna. Prehistoria już, inne okoliczności.

Dziwny jest ten świat.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Boldusia
19-03-2020, 14:53
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (24)

Pobiegnę, byś się nie przewróciła, guza nabiła(ł)
I tak źle to Tobie wyjdzie, oni uczą się lepiej. Nie możesz spotkać się z rówieśnikami, nie ma takiej potrzeby.
O rany, wyprowadzasz się, nie poradzisz sobie, i co ja teraz zrobię. Zrobię to Ty nie musisz.
Znowu idziesz, nie dasz sobie rady, i znowu się tak skończy. Boję się o Ciebie przecież wiesz,
doprowadzasz mnie do szału, zabiję się przez Ciebie, etc.

Wokół mnie gorąco bezpiecznie. Słońce topi serce bajecznie.
Uwielbiam cały świat za dobre słowo. Uwielbiam ciebie tak kolorowo.
Zaopiekuj się mną, nawet gdy powodów brak. Zaopiekuj się mną mocno tak...(...)
(A. Adamiak)

Nadopiekuńczość znaczy troska?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: polliter
18-03-2020, 19:31
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (74)

Nie piszę zbyt wiele, zwłaszcza ostatnio, ale czasami coś tam skrobnę. Skupiam się bardziej na odbiorze i analizie niż na tworzeniu. Recenzuję i oceniam prace innych na portalach literackich, samemu tworząc niewiele. Jednak moja liryczno-prozatorska dusza czasami się odzywa i zdarza się, że coś sklecę.
Żeby Was nie wystraszyć za bardzo, taki krótki wierszyk o bliskich mi nałogach. Przymrużenie oka mile widziane.  ubawa2

Król i królowa

„Jeśli alkohol jest królem, to tytoń jest królową”
Luis Bunuel

Oto on,
Antiquary,
Dom Perignon.


Król królów,
Władca władców.
Zdrajca
płynnie zmienia twarz.
Twoja kolej na oddanie pokłonu.

Oto ona,
Nicotiana tabacum.
Carcinoma


Jej dwudziestu żołnierzy
w kartonowym schronie
jeden przy drugim, na baczność.
Wybieram ochotnika
burząc szereg i strzelam mu w łeb.
- Ognia!

Oto on,
oto ona.
Zawsze razem,
aż do śmierci.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
18-03-2020, 12:10
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (29)

Kieruję ten artykuł do wszystkich ludzi aby przemyśleli swoje postępowanie, przeczytajcie to do końca!
Koronawirusy - o których ostatnio głośno za sprawą epidemii COVID-19 - rozprzestrzeniają się głównie drogą kropelkową. Kichający lub kaszlący chory wyrzuca z siebie kropelki śliny czy śluzu wraz z wirusem. Te kropelki mogą wylądować na ustach lub nosie innej osoby albo zostają wciągnięte do płuc. Mogą też osiąść na powierzchni przedmiotów - pościeli, ubraniu, klamce, i stamtąd trafić na czyjeś ręce, a po dotknięciu twarzy - na błony śluzowe ust, nosa czy oczu.
Dlaczego teraz ludzie narzekają na ceny, skoro sami przez swoją hurtową głupotę do tego doprowadzili i jestem pewna, że to „maleńki” początek podwyżek i wielkich z tym związanych problemów... gigantycznych problemów! Ceny wzrosną z 10 razy, bo hurtownie też zaczynają świecić pustkami. Mało tego, dzięki idiotyzmowi ludzkiemu, producenci z mgnieniu oka, sprzedadzą towar stary, śmierdzący po cenach z kosmosu a ludzie mimo koronawirusa wyjdą wściekli na ulicę w ramach protestu. Nasilą się rozboje i kradzieże, tak jak i strajki(lekarze już myślą o strajku z powodu braków zaopatrzenia), dojdą morderstwa i to tragiczne bo syn zabije matkę a ojciec dzieci z niemocy, bo ani pracy, ani jedzenia i do tego wirus uniemożliwiający normalne funkcjonowanie! To jest największy kryzys od zarania dziejów ludzkości, wojny nie trzeba i będzie tylko gorzej! I jeszcze po wirusie, zacznie się milionami ton wywalanie przeterminowanego jedzenia, wysypiska są i będą jeszcze bardziej przepełnione a śmieciarki nie nadążą z wywożeniem śmieci. Wszystko zacznie się rozkładać, roznosząc coraz to poważniejsze choroby. Zimy nie było a więc dojdzie plaga robactwa i szczurów a z tym kompletny syfilis. Owady i szczury błyskawicznie przeniosą choroby na bezpańskie koty. Wirus zacznie mutować i przenosić się wraz z odpadami na owady a owady będą wlatywały/ wchodziły do naszych domów, roznosząc epidemię. Koty łapią szczury a ludzie koty dokarmiają. Przy mutacji wirusa, dojdzie do tego, że na 100% wirus będzie zarażał ludzi przez zwierzęta. Trzeba zdać sobie sprawę z powagi sytuacji! Każdy wirus to żywy organizm, który tak jak każdy żywy pierwiastek, będzie szukał nowych potencjalnych ofiar aby przetrwać, bo nawet taki wirus chce żyć, on nie rozumie, że jest dla nas zagrożeniem. Żywe organizmy już tak są "skonstruowane", że jak widzą zagrożenie swego życia, to przenoszą się w "bezpieczniejsze" miejsce, tam gdzie nadal może swobodnie się rozwijać. Wygra silniejszy a więc to my mamy rozum, to go wykorzystajmy, nie dajmy wirusowi zapanować nad światem. Z obecnym nierozumnym postępowaniem, nie pozbędziemy się koronawirusa do czerwca, tak jak to przewidują naukowcy. Sami doprowadzimy do tego, że będziemy do ostatniego żywego człowieka chodzili w maskach, dezynfekując ręce. Zastanówcie się, co w zasadzie daje maska i rękawiczki? Tyle co nic! Biegając po sklepach i innych miejscach ogólnie publicznie dostępnych, doprowadzacie nawet nieświadomie na rozprzestrzeniania się wirusa na coraz większym obszarze. Weźmy taki przykład: Koronawirus pojawił się w grudniu 2019 roku,poważniejsza walka rozpoczęła się dopiero teraz. A więc każdy towar a nawet każdy banknot może mieć na sobie wirusa. Co z tego, że ekspedientka będzie miała nałożone rękawiczki, skoro bierze za towar, którego dotykały tysiące osób?! Przekazuje towar z wirusem(nic nie świadoma) ekspedientka dla nas, my płacimy papierkami, które przechodziły między tysiącami osób. Dotykamy terminali przez nikogo niedezynfekowanych. Jeszcze na koniec wspomnę, że to postęp w nauce doprowadza do zagłady ludzkości i nie wierzę, że winni są tylko Chińczycy. Uważam, że my wszyscy jesteśmy winni. Pamiętajcie, wirus bez nas, bez żywych istot zginie. Dlatego powtarzam! ZOSTAŃ W DOMU!
Autor- Izabela 'hogan', specjalista ds. zdrowego odżywiania, kosmetologii i stylizacji.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: HansKllos
17-03-2020, 20:18
Forum: Polska
- Odpowiedzi (1)

Dziś obchodzi urodziny Kasia Cerekwicka.

To wyjątkowa artystka z gruntownym wykształceniem muzycznym i głębokim, "czarnym" aksamitnym głosem.

Wypromowała takie przeboje, jak "Na kolana", "Potrafię kochać", "SOS", "Między słowami" czy "Bez ciebie".

Tworzy muzykę, którą można określić jako melodyczne r’n’ b, czyli nowocześnie zaaranżowane numery z nutką starego dobrego soulu, opierające się przede wszystkim na harmonii.
"Słychać w niej nasze inspiracje Stevem Wonderem, Johnem Legendem, Mary J. Blige czy Alicia Keys." – mówi sama artystka.

Większość płyt to kompozycje Piotra Siejki, teksty zaś, poza pierwszym albumem napisanym przez Jacka Cygana, autorstwa Kasi Cerekwickiej.
"Teksty są proste, ale bardzo szczere, unikam przenośni – bo piosenki które mówią o emocjach powinny być wprost."

Kasia Cerekwicka od dłuższego czasu koncertuje bardzo intensywnie, dając rocznie niezliczoną ilość występów.
Koncerty akustyczne, trasy świąteczne, porywające interpretacje podczas popularnych tras Tribute to czy Muzyka Filmowa.


link do nagrania:

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Boldusia
16-03-2020, 10:10
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (11)

Za mało jest wymiaru sprawiedliwości w rękach obywateli.
Tu mam na myśli ławników. Wiadomo, że głos ławników jest równie ważny, jak głos zawodowego sędziego.
I bywa, że ławnicy w czasie narady przegłosowują sędziów.
(Igor Tuleya)


Immunitet sędziowski, i życie toczy się dalej?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
16-03-2020, 0:06
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: bCA8qt4.jpg]


W związku z tym, że prawie wszystkie strony działające na rzecz zwierząt, informują o tym, że zwierzęta nie zarażają
koronawirusem, jestem zobowiązana sprostować takie wypowiedzi, jak też uzmysłowić co następuje.

Zwierzęta koronawirusem- NIE ZARAŻAJĄ!

KORONAWIRUS nie przechodzi z człowieka na zwierzę ani ze zwierzęcia na człowieka(takie informacje krążą w necie)
JEDNAKŻE! Chcę uczulić na to, że zwierzęta MOGĄ mieć wirusa na sierści, czyli mogą tą drogą go przenosić.

Nie pozwalaj nikomu głaskać Twego pupila, bo może zostawić zarazki na sierści, unikaj miejsc gdzie zwierzę może ocierać
się o wystające przedmioty(drzewa, krzaki, kanty domów, drzwi, itd.) Wykąp swojego zwierzaka! Pamiętajmy także, wbrew
wszelkim opiniom, że specjaliści nadal walczą nad skuteczną szczepionką dla ludzi lecz co do zwierząt, nie mamy żadnych
danych na temat zarażeń. Poza tym, nietoperze są pierwszymi ofiarami koronawirusa, potem szczury i koty.
Nie siejmy paniki ale bądźmy ostrożni.

Wydrukuj tę wiadomość