Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
I think I'm writing this for myself - myślę, że piszę to dla siebie.
To Mozart powiedział komponując swoje Requiem.
Nie boisz się ciemności, boisz się tego, co w niej jest.
Nie boisz się wysokości, boisz się z niej spaść.
Nie boisz się ludzi dookoła, boisz się ich reakcji.
Nie boisz się kochać, boisz się, że ktoś nie odwzajemni tego.
Nie boisz się pozwolić komuś odejść, boisz się rzeczywistości, w której go nie ma.(sweet smile)
Czy ludzi doceniamy dopiero wtedy, gdy ich zabraknie?
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Niekoniecznie. Często też kogoś doceniamy, jak go dobrze poznamy. Zdarza się jednak, że nie zdążymy.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Wiele wielkich ludzi było niedocenianych za swojego życia.
Jak nie zdążymy, to rzeczywiście często żal, wstyd, wyrzuty sumienia...
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Różnie z tym bywa. Czasami doceniamy przez zaistniałą sytuację, bo uświadamiamy sobie, że mogliśmy stracić Kogoś ważnego.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Ludzi doceniamy za życia, po śmierci tylko rozpamiętujemy kto jaki był.
Za to gdy kogoś stracimy gdy żyje, na przykład przy rozstaniu, możemy doceniać lub gardzić.
Wszystko w tym przypadku zależy od tego, czy mamy w sobie na tyle kultury aby rozstać się
na miłym gruncie, czy jako wrogowie gdy tej kultury zabraknie.
Mój ex był "potworem" ale potrafiliśmy mimo wszystko rozstać się na gruncie neutralnym.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"