Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Czy w jakikolwiek sposób da się dotknąć dźwięku? Tak fizycznie.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-03-2017, 23:40 przez
Wąsatka.)
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Tak, chyba jednak zostaje bezpośrednia gra na instrumecie. Tylko czy wieku średnim wypada uczyć się gry na flecie?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
O tak, mam kupę czasu. No nie wiem. Czy to nie będzie irytujące dla sąsiadów? Nie licząc jednej melodii z liceum, nie potrafię grać.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Jak by ne patrzyć,znaczy się słuchać to drgania powietrza wywołane przez źródło dźwięku dotykają(podrażniają) błony bębenkowej w uchu,które przekształca je na impulsy elektryczne niosące doznania do mózgu tak więc w pewnym sensie da się dotknąć dźwięku,chociaż słuch i dotyk ktoś zaszeregował jako odrębne zmysły.
Można też dotknąć membramy głośnika-całkiem przyjemne doznanie.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Robocie, tak z falą masz rację. Z dotknięciem membrany też. Jednak chodzi mi o to, aby doświadczyć cieleśnie, jak smaku. W tym wypadku zostaje gra. Wtedy tworzy się ulubiony dźwięk. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Jakby stawać się częścią niego.
O tak sąsiedzi mnie kochają tak samo, jak ja ich walenie nad głową.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Drugim przykładem(pierwszy podałam wcześniej), mogą być ludzie nie słyszący, którzy tańczą do taktu.
Nie słyszą dźwięków ale czują drgania/ uderzenia. W ten sposób, są w stanie zatańczyć nawet oberka czy mazurka a nawet walca.
Także więc, w muzyce nie same nuty i dźwięki są ważne, ważny jest też takt, bo to przez brak taktu wielu ludzi ma problem
z wczuciem się w melodię aby ją zagrać czy zatańczyć.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"