Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dotknąć dźwięku
#1

Czy w jakikolwiek sposób da się dotknąć dźwięku? Tak fizycznie.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#2

(18-03-2017, 23:32 )Wąsatka napisał(a):  Czy w jakikolwiek sposób da się dotknąć dźwięku? Tak fizycznie.

Tak, odpowiem fizycznie.
Dotknąć struny, wibrujacego stalowego pręta, talerza od perkusji, membrany głośnika....No i kogoś, też wyda z siebie dźwięk.
Ale pewnie to nie o to zeg39
Hmmm ale uchem go fizycznie dotykasz.Tam jakieś drgania, młoteczek i innego ustrostwa go łapią i przetwarzają.
Odpowiedz
#3

(18-03-2017, 23:32 )Wąsatka napisał(a):  Czy w jakikolwiek sposób da się dotknąć dźwięku? Tak fizycznie.

Tak ogólnie, pewnie że się da, tak jak wspomniał o tym Robot.

Mi natomiast, w tym temacie, skojarzyła się dziewczynka co wygrała w programie TV, gdzie w gablocie oszklonej zagłuszającej
dźwięki, skrzypaczka wykonywała różne utwory a dziewczynka musiała powiedzieć, jaki to utwór. Dziewczynka, widziała tylko
pociągnięcia po strunach i wszystkie utwory odgadła bezbłędnie. Tu bym powiedziała, że ona dotykała dźwięków wzrokiem. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Tak, chyba jednak zostaje bezpośrednia gra na instrumecie. Tylko czy wieku średnim wypada uczyć się gry na flecie?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#5

(19-03-2017, 21:17 )Wąsatka napisał(a):  Tak, chyba jednak zostaje bezpośrednia gra na instrumecie. Tylko czy wieku średnim wypada uczyć się gry na flecie?

A czemu nie ? gwizdze
Chodzi Ci o to że jeszcze masz kupe czasu do podjęcia owej nauki? Pewnie, spokojnie, chyba że jakiś okolicznościowy koncert się kroi, to zaczynaj czym prędzej ends
Odpowiedz
#6

O tak, mam kupę czasu. No nie wiem. Czy to nie będzie irytujące dla sąsiadów? Nie licząc jednej melodii z liceum, nie potrafię grać.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#7

Jak by ne patrzyć,znaczy się słuchać to drgania powietrza wywołane przez źródło dźwięku dotykają(podrażniają) błony bębenkowej w uchu,które przekształca je na impulsy elektryczne niosące doznania do mózgu tak więc w pewnym sensie da się dotknąć dźwięku,chociaż słuch i dotyk ktoś zaszeregował jako odrębne zmysły.
Można też dotknąć membramy głośnika-całkiem przyjemne doznanie.
Odpowiedz
#8

(19-03-2017, 23:14 )Wąsatka napisał(a):  O tak, mam kupę czasu. No nie wiem. Czy to nie będzie irytujące dla sąsiadów? Nie licząc jednej melodii z liceum, nie potrafię grać.

Hmm Ci sąsiedzi. Fakt, to jest problem. Ale na pewno Cię lubią i drobne wpadki w linii melodycznej, czy jak to się zwie, wybaczą. Jak nie, to niech se stopery kupią.
Nie ćwicz w łazience. Mnie onegdaj mama śpiewać uczyła w łazience i chyba cała klatka była zorientowana że śpiewak to ze mnie marny.
Odpowiedz
#9

Robocie, tak z falą masz rację. Z dotknięciem membrany też. Jednak chodzi mi o to, aby doświadczyć cieleśnie, jak smaku. W tym wypadku zostaje gra. Wtedy tworzy się ulubiony dźwięk. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Jakby stawać się częścią niego.

O tak sąsiedzi mnie kochają tak samo, jak ja ich walenie nad głową.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#10

Drugim przykładem(pierwszy podałam wcześniej), mogą być ludzie nie słyszący, którzy tańczą do taktu.
Nie słyszą dźwięków ale czują drgania/ uderzenia. W ten sposób, są w stanie zatańczyć nawet oberka czy mazurka a nawet walca.
Także więc, w muzyce nie same nuty i dźwięki są ważne, ważny jest też takt, bo to przez brak taktu wielu ludzi ma problem
z wczuciem się w melodię aby ją zagrać czy zatańczyć.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości