Ocena wątku:
  • 28 głosów - średnia: 2.96
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy boisz się emigrantów?
#31

(08-09-2015, 14:41 )Filip napisał(a):  
(08-09-2015, 11:07 )Amadea napisał(a):  W wierze katolickiej na pierwszym miejscu jest drugi człowiek, okazywanie mu miłości, zrozumienia, pomaganie, wygląda więc na to, że oni są najbardziej konserwatywni w kraju.
W wierze katolickiej na pierwszym miejscu jest Bóg. :-)
Problemy z ksenofobia i trzymania się z daleka od problemów Europy, to nie kwestia religijna. To kwestia wychowania, kultury, historii, stosunków spolecznych itd. Katolicyzmem to wszystko się przysłania dla niepoznaki. Przecież katolicy w Polsce to nie jest jednorodna grupa, to bardzo różni ludzie.

Ale to tez nie jest wina polskiego narodu, to kwestia rządzących i chęci utrzymania się przy władzy. Ktoś tym narodem powininen rzadzić. pokazywac mu noiwe drogi, nasze interesy - a tego niestety nie ma. :smutek:

Summa summarum Filipie - katolicy nie są niczemu winni, naród nie jest winny, a całą winę ponosi kilkadziesiąt (?) osób - polityków? Powinieneś jeszcze dodać - polityków nie w Polsce, bo zostało nam to jakby narzucone.
Oczywiście, że na pierwszym planie jest Bóg, Pan, Stwórca, czy jak go nazywamy - tak jest w każdej wierze, więc wydawało mi się to tak oczywiste, że napisałam o człowieku. Sprawy ksenofobii, nietolerancji dla wszystkiego, co nowe i inne, to nie sprawa religijności, i jak rozumiem nie katolicyzmu, o który mi chodziło? Możliwe, że mnie nie zrozumiałeś - w Polsce ok. 90% twierdzi, że jest katolikami, a kiedy spytasz, jak widzą uchodźców w kraju, to ilu z nich powie - "to biedni, skrzywdzeni ludzie, powinniśmy pomóc, bo to nasi bliźni". Jesteś pewien, że tak wielu? Wydaje mi się, że nie wiesz o czym piszesz, bo wynika z tego, że człowiek, jako jednostka nie jest niczemu winien. Chodzi mi o to, że jest olbrzymie zakłamanie i coraz częściej mam wrażenie, że to katolicyzm jest jednym z najlepszych tego przykładem.
Odpowiedz
#32

W tej sprawie funkcjonuje niezwykła ilość manipulacji, bezmyślności i stereotypów.

Zacznę od off topic: w koło powtarza się, ze 90% Polaków deklaruje katolicyzm. Z jakich to badań? Z którego roku? O co pytano? Czy katolik to ochrzczony? Odbywający ceremoniały "fajniejsze" niż państwowe? czy osoba uważająca, że jest wierząca? A może dopiero osoba przestrzegająca wszystkich nakazów i zakazów wiary?

Wracając do tematu:
Panuje jakaś przedziwna histeria, moim zdaniem motywowana i podsycana jakoś nieuczciwie. Pojawiają się "informacje" straszące albo ułatwiające niechętna postawę, uzasadniające sprzeciw. Typowe jest "prostowanie", kłamliwe zresztą, opowieści o pomocy Polakom w Iranie w czasie II wojny światowej. Wszystko ku temu, byśmy się bali i zwolnili się ze wstydu za tę obawę, zwolnili z człowieczego obowiązku pomagania innym.
A przecież można tak jak Franciszek...
I jak wczoraj premier Kopacz,trochę lawirująca, bo jest kampania ale wreszcie mówiąca, co jest naszym ludzkim obowiązkiem.
Dyskusja o historii, o zachowaniach wyznawców różnych religii, o terrorystach, o braku pieniędzy, o winach Unii, czy Amerykanów... to wszystko jest nie na temat. Temat jest jeden na dziś: trzeba pomóc.
Co za ironia, że Polacy powinni uczyć się od Niemców człowieczeństwa. Na szczęście jest te 51% !!!

Jest jeszcze temat na przyszłość: trwa prawdopodobnie jakiś proces, nieznany Europie w ostatnich kilkuset latach - nazwijmy go wędrówką ludów. I warto sobie zadać pytanie, jak daleko to pójdzie, do czego doprowadzi i jak Europa sobie z tym poradzi. Poradzi  sobie na pewno, jak zawsze w poprzednich setkach i tysiącach lat. Ale co należy robić, by było to łatwiej, szybciej?
Odpowiedz
#33

Mogłeś odebrać moje słowa o liczbie katolików w Polsce, jako off topic - chodziło mi o pokazanie zakłamania właśnie wśród tych, którzy się takim mianem określają. Wielu z nich nimi nie jest, często nie bardzo w ogóle orientują się w religiach (znam to), a w tej chwili krzyczą, że Polska tylko dla katolików.
Nie wiem, kto prowadzi dane i podaje liczby związane z religią ale :
GUS w 2012 r. podał, że jest 87%
Pew Research Center - ameryk. , że ta liczba w Polsce to 92%
Powiedz, dlaczego mam w te dane nie wierzyć, nikt jeszcze nie podał danych, gdzie było by np 50%.
Tak, jak pisałeś - dygresja.
To, co dzieje się teraz jest konsekwencją działań prezydenta Busha (moim i nie tylko zdaniem) od czasu napaści na Kuwejt i nie jest to off topic, bo już wtedy zaczęły sie niepokoje, pojedyncze wyjazdy (nie w takiej ilości i nie oficjalnie), potem "arabska wiosna" i dżihadyści. A Obama powiedział, że nie przyjmą uchodźców to ok? Słuchając wiadomości, doniesień, informacji - mniej lub bardziej prawdziwych, ludzie zaczynają tworzyć sobie pewien scenariusz i stąd rodzi się niepewność, potem strach. Powstaje też innego rodzaju strach, jeżeli chodzi o Polskę, to duże znaczenie ma także sytuacja gospodarcza - nie bardzo można sobie wyobrazić, że skoro nie ma miejsc pracy, nie ma pieniędzy na pomoc dla Polaków, to dlaczego znajdują się dla obcych. Nie jest prawdą, że da je UE, bo sam wiesz, że żeby dać, to trzeba najpierw komuś zabrać - wyższe opłaty wszelkiego rodzaju, co odbije się na przeciętnym "szarym" człowieku. Nie jest to strach tylko przed inną wiarą ale i konsekwencjami ekonomicznymi - dobrym uczynkiem nie pomnożysz ilości chleba. Nie znam  dobrze religii muzułmańskiej, wiem, że ludzie ci np modlą sie kilka razy dziennie - zrezygnują z tego? A jeżeli nie, jak będą pracować?
Ogladałam dzisiaj piękny ośrodek Caritas w Sulistrowiczkach na Dolnym Śląsku, który już jest przygotowany na przyjęcie kilku rodzin uchodźców - zgadzam się, trzeba pomagać ale powiedz, co ci ludzie tam będą robić? Początkowo muszą ochłonąć po tragedii - zgoda i..., a nauka jęz. polskiego, praca, wysłanie dzieci do szkół, integracja z Polakami - kiedy i gdzie, skoro tam są tak świetne warunki /znam/, a dostaną przecież pieniądze od państwa. Będą się przeprowadzać?Gdzie?
Powstaje następne pytanie - dlaczego ludzie ci, chcą jechać do bogatych państw - Niemcy, przed wojną powinni szukać schronienia wszędzie, prawda?
Dlaczego ci ludzie nie znajdują miejsca w bogatych krajach arabskich - Katar, Arabia Saudyjska, Kuwejt? Kraje te zadeklarowały duże sumy na pomoc w likwidowaniu wojny i tragedii na Wschodzie ale uchodźców nie chcą.
Zgadzam się, że to wielkie nieszczęście i tragedia dla tych ludzi ale próbuję rozważać różne aspekty tej sytuacji bez względu na moją przynależność religijną
Odpowiedz
#34

Kto napadł na Kuwejt? Bush????
Odpowiedz
#35

(09-09-2015, 15:19 )przelotnyptak napisał(a):  Kto napadł na Kuwejt? Bush????

Oczywiście agresja Iraku na Kuwejt...., a "pustynna Burza"?  Ale to nie należy do sprawy..., mówimy o uchodźcach
Odpowiedz
#36

Naprawde okropna ta Athena ...Rozpalic stos i spalic ja.Dac kałasznikowa i niech strzela do biednych uchodzcow kobiet i dzieci...Problem w tym ze w szeregach emigrantow islamskich jest ułamek procenta kobiet i dzieci ,reszta to mezczyzni w wieku poborowym ,glosno krzyczacych ze poucinaja nam niewiernym łby ,to nie jest emigracja ludzi uciekajacych przed wojna ,rodzin,to podboj Europy i chrzescijanstwa przez islam.Patrzcie na to jak chcecie ,ale Europa sie nie obroni ,a czas pokaze czy warto bylo wpuszczac Szatana w nasze progi. ym3
Odpowiedz
#37

To od Rosji i Afganistanu w latach ostatnich się zaczęło, warto pamiętać i mieszają tam cały czas.
Afganistan, Wyszkolenie przez Amerykę w tworzeniu hermetycznych struktur Osamy.
Kuwejt, potem olanie przez Kuwejtyczkow Osamy z Jego bojownikami na rzecz Ameryki i dalej wiadomo co, chora ambicja i zapalny temat, krzyżowcy. Temat nawet u nas ochoczoy eksploatowany bezmyślnie.
A Ruski juz sie oficjalnie przyznają do obecności wojsk desantowych w Syrii, że o dostarczaniu broni nie wspomne.
Coś jednak z tymi co uciekli należy zrobić, raczej u nas nie pobędą bo nie są wstanie wydać tych pieniędzy coy przez jakiś czas będą dostawać.
Mogli z tym przyjazdem poczekać na czas po wyborach, bowiem głośno broniący dostępny żołnierze Jarosława jak by wygrali to i tak przyjmą i nie było by mieszania Polakom w głowach.
Moim zdaniem stanowią takie zagrożenie jak zapowiadany przez niektórych rychły Armagedon lub atak Marsjan.
Odpowiedz
#38

Pierwszego zdania nie kwestionuję. Dalej mogłaś sobie darować.
Ale byłoby fajnie, gdybyś bezmyślnie nie powtarzała bzdur służących tylko jednemu: sianiu strachu. A jak już to idź na całość - dodaj, że każdy z tych młodych mężczyzn idzie owinięty pasem z samobójczym ładunkiem wybuchowym.
Odpowiedz
#39

przelotnyptak napisał(a):Pierwszego zdania nie kwestionuję. Dalej mogłaś sobie darować.
Ale byłoby fajnie, gdybyś bezmyślnie nie powtarzała bzdur służących tylko jednemu: sianiu strachu. A jak już to idź na całość - dodaj, że każdy z tych młodych mężczyzn idzie owinięty pasem z samobójczym ładunkiem wybuchowym.

(10-09-2015, 12:30 )Athena napisał(a):  Naprawde okropna ta Athena ...Rozpalic stos i spalic ja.Dac kałasznikowa i niech strzela do biednych uchodzcow kobiet i dzieci...Problem w tym ze w szeregach emigrantow islamskich jest ułamek procenta kobiet i dzieci ,reszta to mezczyzni w wieku poborowym ,glosno krzyczacych ze poucinaja nam niewiernym łby ,to nie jest emigracja ludzi uciekajacych przed wojna ,rodzin,to podboj Europy i chrzescijanstwa przez islam.Patrzcie na to jak chcecie ,ale Europa sie nie obroni ,a czas pokaze czy warto bylo wpuszczac Szatana w nasze progi. ym3

Nie można wpadać z jednej skrajności w drugą - ani tak, jak Ty - Przelotnyptaku witać ich z otwartymi ramionami, ani jak mówi Athena widzieć "szatana"stawiać mury,zakładając, że każdy z przybywających czeka tylko, żeby nas mordować, bo to zakrawa na fanatyzm.
Jest to jednak wielki problem i na razie nikt nie potrafi sobie z tym poradzić. I pomimo mojej początkowej akceptacji ( chyba podobnej do Twojej) ze względów humanitarnych, patrząc na to, co sie dzieje, muszę skorygować pewne swoje punkty widzenia. W tej chwili nawet przedstawiciele kościoła zaczynają się wypowiadać bardziej ostrożnie, niz z początkowym entuzjazmem.
Pomyślałam jeszcze o jednym, a gdyby tak była odwrotna sytuacja i emigrowali (uchodzili) Europejczycy/w takich ilościach!/, czy kraje muzułmańskie przyjęły by nas tak owacyjnie?
W tej chwili mam zbyt wiele pytań i niepewności, żeby jednoznacznie i z przekonaniem (!) powiedzieć - "tak" lub "nie".
Odpowiedz
#40

(09-09-2015, 11:16 )Amadea napisał(a):  Mogłeś odebrać moje słowa o liczbie katolików w Polsce, jako off topic - chodziło mi o pokazanie zakłamania właśnie wśród tych, którzy się takim mianem określają. Wielu z nich nimi nie jest, często nie bardzo w ogóle orientują się w religiach (znam to), a w tej chwili krzyczą, że Polska tylko dla katolików.
Czy do bycia katolikiem potrzebna jest wiedza o religiach? Przecież wystarczy jedynie wiara w Jezusa - tak przynajmniej mówi nam Pismo. ubawa

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości