(19-09-2023, 23:04 )hogan napisał(a): Ja tu wyczytałam tylko tyle, że ludzki umysł rejestruje obrazy nawet jak nie jesteśmy tego świadomi, no i to prawda.
No i po części tyczy się 'umysłu zbiorowego', bo na przykład reklamy tak właśnie działają.
Tak. Reklamy oddziałują w wielkim stopniu na ową 'podświadomość' zbiorową i indywidualną,
a spece od reklam starają sie usilnie , by jak najwięcej docierało z pominięciem racjonalnej częsci umysłu.
Jednak to ze rejestruje obrazy , to dużo za mało powiedziane. Zacytuje eksperta:
''
W języku mówionym często się powtarzamy, wracamy do tematu, mówimy to samo inaczej. Gdyby to zapisać, redundancja okazałaby się nieznośna. Jednak w sytuacji rozmowy zjawisko powtarzania tej samej treści umożliwia nam skuteczniejszą komunikację - zwracał uwagę prof. Radosław Pawelec''
Poprzez wzrok wchłaniamy olbrzymią ilość informacji, nie same obrazki.
Natomiast wymieniona wyżej redundancja języka mówionego jest następnym wielkim źródłem dla podświadomości.
Czasem rozmawiamy z przyjaciólką godzinę , a informace przekazane dały by się zapisać w 2 zdaniach.
W wielosłowiu celują kobiety.

Ale właśnie to jest źródłem lepszej intuicji kobiet.
W rozmowach, przez kanały pozawerbalne, 'podświadomość' wchłania i obrabia wielkie ilości dodatkowej informacji.
Co daje nam indywidualną i zbiorową mądrość, wyczucie prawdy, intuicję, klasyfikowalność informacji
Co do wartości, i istotności.
Zbiorową , bo w innych rozmowach wymieniamy te pozaświadomą wiedzę z innymi porównujemy
Teraz, jeśli zaprzestaniemy rozmów na żywo, lub je ograniczymy, a rozmowy przeniesiemy na FB, Forum, komunikatory.
Info czerpiemy z tvn, TvPis, istagramy tvitery i insze badziewia.
To totalnie głupiejemy. Łykamy wsio jak leci , jak tuczona przez rurę ,preparowaną karmą gęś.
Nasza mądra podświadomość , całkowicie odcięta od informacji nadal pracuje ale na tym co dostaje.
Preferuje coś co jest często powtazane i wyciąga inne całkiem idiotyczne wnioski.
Zaczynamy wierzyć w 5G, działają virale, głupie memy, fanatyzujemy się na różne strony,
Im więcej informacji, tym mniej wiemy o świecie, bo wyciągamy błędne wnioski.
Nie rozumiemy wiekszości ludzi i zaczynamy uważać wszystkich za debili.
Poza małym wyizolowanym, kręgiem znajomych z fb, czy forum zdebilałych kompatybilnie z nami.
I tu powstaje problem, czy te nieuki, prymitywy, mohery, zacofańcy , ciemnogród....
Nie siedzący w necie , nieobecny na FB , rozmawiający pod sklepem i przez płot z sąsiadem.
Czy oni nie mają czasem lepszych informacji o realnym świecie,
czy nie lepiej się orjętują, co jest czym. ?
....... -Ktoś jeszcze rozumie co ja pisze, czy zanadto wymądrzam ?