Deskę zawsze myję dokładnie bo to faktycznie jak napisała Hogan może stać się siedliskiem bakterii gdy dokładnie nie umyjemy, wyparzymy itp...
Fajny pomysł z mikrofalówką.
Moja do mikrofali się nie zmieści ale do piekarnika tak. Muszę zastosować po myciu "wrzut" na trochę do piekarnika...
Kupne deski z klejonki to masakra... Wyginają się itp... Oczywiście tylko te tanie z marketów.
Warto zainwestować w solidną tak to deskę.
Ja jak już wyżej wspomniałem mam własnej roboty z jesionu. Drewno twarde... Bardzo twarde...
Idę sprawdzić grubość...
....
Moja ma 4 cm grubości. Kumpel stolarz miał drewno jesionowe więc poprosiłem żeby mi wyciął deskę. I powstała. Kilkakrotnie nasmarowałem ją olejem jadalnym dla konserwacji... I tak służy mi dzielnie... Jest najlepszą z jakich posiadam i posiadałem. Mam też inne ale tamte posiadają wady... Ta nie!!!
A po nożu każda ma chropowatą powierzchnię gdzie zbierają się pozostałości oraz bakterie. Szklane deski miały swoje 5 minut ale się nie sprawdziły. Moim zdaniem ze względu na to że nieprzyjemnie się na takiej desce pracuje. Poza tym stawia krojonym przedmiotom mały opór i krojona rzecz ślizga się po takiej desce co niweluje zalety szklanej deski w postaci łatwego utrzymania w czystości. Do tego dochodzi kruchość materiału.
Dobra, już nie przynudzam...
Najważniejsze żeby potrawy smakowały

O higienę przyrządzania potraw każdy raczej dba w domowych warunkach. Bać się należy raczej jedzenia w barach szybkiej obsługi.