Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pojedynki z patelnią
#41

W Chorwacji też jedzą ikrę z jeżowca. Nie próbowałem i chyba nie spróbuję. Nie moje klimaty...
Kimchi wożę tonami. Sprzedaje się jak "świeże bułeczki". Też nie jestem zwolennikiem. Lubię rodzimą kiszoną kapustę. Kimchi śmierdzi na kilometr i nie dorasta do pięt naszej kapuście, Wietnamce wszystko jedzą co się rusza czy też nie... Nie mam zaufania do ich kuchni i podchodzę z dystansem. A raczej nie podchodzę a omijam z daleka...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#42

Dzisiaj zrobiłam coś na wzór kimbapu ale nie zawijałam tego w wodorosty ale w naleśniki.
Swoim zwyczajem coś źle zawijałam bo w trakcie jedzenia się rozwalało ale mi smakowało . Może ktoś z was też będzie chciał spróbować.

Zapodaję przepis:
1- Usmażyć  naleśniki
2- Pokroić w paski ugotowaną marchew, czerwoną paprykę , szczypiorek, marynowaną w kurkumie kalarepkę.
  Zamiast kalarepki można dodać pikle z ogórka a paski pieczarek- wcześniej podsmażyć.
  Zamiast szczypiorku można zeszklić pokrojoną w piórka - cebulę.
3- zawinąć porcje  w naleśniki
4- podsmażyć (podgrzać) na patelni.  Jeść bez wykałaczek... ubauba2


[Obrazek: 5c5ba3961b5ab3bc.jpg]

[Obrazek: a69ca51a612ab790.jpg]

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#43

Uwielbiam grecką pitę, więc to też by mi smakowało zreccici

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#44

Mi tam brakuje mięsa...Jakiś kurczak wzbogaciłby to danie.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#45

(14-05-2023, 6:05 )karbon napisał(a):  Mi tam brakuje mięsa...Jakiś kurczak wzbogaciłby to danie.

Chcę zrobić taką wersję z piersią kurczaka lub schabowym zamiast naleśnika
 ale potrawy z mięsem jem tylko zimą i chłodną jesienią...a i to- bardzo rzadko.
Jestem- jakby to rzec- "sezonową  wegetarianką"...
Chociaż zdarza się, że jak przyjeżdża syn - to robię mięsne danie nawet w sierpniu i muszę się bardzo starać,
 bo on jest lepszym kucharzem niż ja. fizja6

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#46

Właśnie pomyślałem że pierś z kurczaka by się nadawała. Schabowy niekoniecznie. Pierś z kurczaka fajnie się komponuje z warzywami. Taka kosteczka z piersi idealnie tam pasuje dla mięsożerców. Dla vegan fajne danie.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#47

Kilka postów wcześniej chwaliłam się, że zmodyfikowałam koreański kimbap z wersji wodorostowej na wersję naleśnikową i czułam się jak wynalazca  a tymczasem Koreańczycy mnie ubiegli...
Oto  ich pomysł...  Tylko gdzie można kupić patelnie z filmu (min 10:30). Może ktoś wie ?


Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#48

Są dostępne takie patelnie do jajek zazwyczaj w Polsce ludzie stosują. Jak wbijesz w Google patelnia do jajek, to
masa różnych Ci się wyświetli ale moja rada, aby na jak najmniej sztuk, bo potem może być problem ze
zdjęciem (od zdjąć) już usmażonego produktu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#49

Widziałam kiedyś na YT jak facio coś zawijał w kapustę i wyglądało to obiecująco... a  teraz nie mogę tego filmiku znaleźć.
Zatem postanowiłam samej coś zrobić wg własnej wyobraźni...( a z nią różnie bywa więc zalecana jest ostrożność).
Jeśli komuś przyjdzie apetyt na to, co na zdjęciach- to proszę bardzo... ale specjalnie nie polecam.
Na wszelki wypadek podam namiary na to, co wygląda jak słoniowe placki na sawannie.

Marchew,  cebulę i pół czerwonej papryki przesieczkowałam na drobne wiórki.
Jeden ugotowany ziemniak z wczorajszego obiadu podziabałam widelcem na miazgę .
Z tego samego obiadu (z sosu) odłożyłam kilka pieczarek i posiekałam na drobiznę.
Dodałam resztkę kukurydzy, posoliłam i popieprzyłam.
Kapuchę (młoda) sparzyłam i to w nią zawijałam to coś o bliżej nieokreślonej barwie. 
Potem jajko, tarta bułka i rozgrzany olej na patelni.
W trakcie jedzenia okazało się, że pieprzu było za dużo, soli za mało a i samej kapusty ktoś nie posolił.
Jednym słowem: Zjeść się dało ale zadu nie urywało...
Zjeść się dało?
Z tym było nieco gorzej. Pociąć nożem było ciężko bo żyłki kapuściane utrudniały krojenie. 
Wzięłam więc te zawijasy we własne spracowane dłonie i jadłam, ale...
 cały farsz uciekał druga stroną więc na talerzu, po śniadaniu miałam krajobraz po bitwie...
Ale jeśli ktoś lubi takie kulinarne dziwolągi to zniechęcać nie będę.

[Obrazek: 1ef38f77a0bc815f.jpg]

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#50

Podejrzewam, że za mało sparzona kapusta a takie dziwolągi uwielbiam lecz Ty tą mieszanką, pobiłaś
chyba wszystkie kulinarne mistrzostwa świata ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości