25-10-2020, 12:29
Moja komiczna sytuacja z maseczką w urzędzie! ???
Powiedzcie, gdzie tu jest logika?
Wybrałam się do jednego z miejsc urzędowych. Miałam nałożoną maseczkę jak na poniższych zdjęciach. Nie jest to zwykła maseczka(jednorazówka chirurgiczna, czy bawełniana), więcej o tej maseczce można poczytać tutaj: https://www.militaria.pl/tm/maseczka_och...002204.xml ale jeśli ktoś nie chce wchodzić w link, to wkleiłam zdjęcia z obu stron maseczki, żeby każdy zobaczył, że od wewnętrznej strony, nie ma "DZIUR". Poza tym, w nią wkłada się jeszcze dodatkowy wymienny filtr. Wyobraźcie sobie, że facet z buta do mnie uderzył ze słowami: "A co to za maskę pani ma, z jakimś dziurami? Chce nas pani wszystkich pozarażać?!". Stanęłam jak wryta i nie wiedziałam o jakie "DZIURY" mu chodzi. Zlękłam się, że może faktycznie gdzieś zrobiłam dziurę... ale facetowi chodziło o otwory wentylacyjne. Tak się wpieniłam na idiotę, że wyszłam i nic nie załatwiłam. Zastanawiam się, czy od teraz nie nosić zwykłych, papierowych maseczek, faktycznie jednorazówek nie nadających się do prania i dezynfekcji, jakich używam w gabinecie... bo po jakie licho mam wydawać kasę na coś lepszego, jak potem w ten sposób jestem traktowana?
![[Obrazek: CjZ8pWv.png]](https://i.imgur.com/CjZ8pWv.png)
Powiedzcie, gdzie tu jest logika?
Wybrałam się do jednego z miejsc urzędowych. Miałam nałożoną maseczkę jak na poniższych zdjęciach. Nie jest to zwykła maseczka(jednorazówka chirurgiczna, czy bawełniana), więcej o tej maseczce można poczytać tutaj: https://www.militaria.pl/tm/maseczka_och...002204.xml ale jeśli ktoś nie chce wchodzić w link, to wkleiłam zdjęcia z obu stron maseczki, żeby każdy zobaczył, że od wewnętrznej strony, nie ma "DZIUR". Poza tym, w nią wkłada się jeszcze dodatkowy wymienny filtr. Wyobraźcie sobie, że facet z buta do mnie uderzył ze słowami: "A co to za maskę pani ma, z jakimś dziurami? Chce nas pani wszystkich pozarażać?!". Stanęłam jak wryta i nie wiedziałam o jakie "DZIURY" mu chodzi. Zlękłam się, że może faktycznie gdzieś zrobiłam dziurę... ale facetowi chodziło o otwory wentylacyjne. Tak się wpieniłam na idiotę, że wyszłam i nic nie załatwiłam. Zastanawiam się, czy od teraz nie nosić zwykłych, papierowych maseczek, faktycznie jednorazówek nie nadających się do prania i dezynfekcji, jakich używam w gabinecie... bo po jakie licho mam wydawać kasę na coś lepszego, jak potem w ten sposób jestem traktowana?
![[Obrazek: CjZ8pWv.png]](https://i.imgur.com/CjZ8pWv.png)







