Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Studia kontra rzeczywistość
#21

Tylko, że studia są nadal na wysokim poziomie i jeśli pójdzie na studia ktoś, kto ma mało wiedzy, to i tak sobie
nie poradzi. To jest jak selekcja między tymi mądrzejszymi i głupszymi i dlatego, moim zdaniem, egzaminy przed
studiami nie są konieczne. Przed zawodówką i liceum nadal są egzaminy ale na innej zasadzie. Co semestr każdy
musi zaliczyć egzamin, inaczej nie przechodzi do następnego semestru. A jak już idzie na studia, to samo przez się
mamy odpowiedź- na studia idzie ktoś, kto ma kompletną wiedzę.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#22

Politter ,jeszcze te studia są na wysokim poziomie ...

Oczywiscie nie wymagajmy od osoby która studiuje jakas filozofię ,ze znajdzie jakąs prace satysfakcjonującą do swojego zawodu ....

Ale studia na weterynarię czy lekarza są potrzebne ..

I wcale nie są na poziomie podstawowki .
Moja córka w tamtym roku zaczęła studia , prze siew był straszny , z 4 grup została jedna ..


Mój Syn w podstawowce , a ja sama po chemii w ogole nie rozumiem czego oni się uczą ...


Do zawodowki -egzaminy ?
Za moich czasów tego nie było ,a są to lata '90..

Z zawodowki do technikum czy LO to się zgodzę
Odpowiedz
#23

Też do zawodówki nie miałem egzaminów w latach 80-tych. Dopiero do technikum.
Na studia dzienne nie było egzaminów tylko opłacało się wpisowe. Po pierwszym semestrze z 320 zostało nas niecałe 160. Skończyło 60 osób. Wpisowego jednak nie zwracali. ubawa

<czapja>Miłego dnia... <hi>
Odpowiedz
#24

Kurcze a ja zatrzymałam się na technikum. Jakoś tak się życie dziwnie splata, może kiedyś... Mówią, że na naukę nigdy nie jest za późno. Co do studiów to mam mieszane uczucia, koleżanka studiowała w innym mieście zaocznie. Całe studia jechała na ściągach, licencjat pisał jej facet, egzaminy najczęściej jako SBS czy jakoś tak, czyli opracowywanie jakichś tematów i wysyłanie do wykładowców na podstawie tego wyciągane były oceny. Jak dla mnie to idiotyczne, ona po studiach, ale czy mądrzejsza? Sporo rzeczy sama jej tłumaczyłam, mimo, że nie uczyłam się przecież tego ale to były banalne zagadnienia a ona po prostu takie "nemo" chodząca była. Także jest papier i "papier", mnie się marzy kryminalistyka ubawa ale koszty ogromne, medyczne (ratownik medyczny) tak samo no i daleko. Kiedyś odłożę i pójdę. Będę się obracać wśród trupów oczko I nie mam zamiaru sobie kupować wykształcenia, bo płacić i jechać na ściągach to żaden wyczyn. Idę na studia po to, żeby się uczyć, wiedzieć i wykorzystać tą wiedzę. Nie wiem, po co ktoś idzie tylko po to, żeby odbębnić byle jak i nic w głowie nie mieć :smutek:

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#25

Cytat:Też do zawodówki nie miałem egzaminów w latach 80-tych.


Pisałem o lepszych zawodówkach, a nie o wszystkich.
W 1991 roku do Szkoły Zawodowej w Opolu (Zespół Szkół Mechanicznych), jednej z najlepszych Szkół Mechanicznych na Opolszczyźnie, a może nawet w ogóle na Śląsku, trzeba było zdawać egzaminy. Wcześniej zdawałem do Technikum, ale nie udało się (j. polski - 4, matematyka - 4, fizyka - 3). Z takim wynikiem udało mi się jednak dostać do wspomnianej zawodówki i zdecydowałem się. Pomyślałem, że lepsza porządna zawodówka niż byle jakie liceum lub technikum i okazało się, że miałem rację. Potem zrobiłem wieczorowo technikum, w którym praktycznie nie musiałem się uczyć, bo wszystko już wiedziałem ze Szkoły Zawodowej. 
W tamtej szkole było tak ciężko, dostałem taki wycisk, że do dzisiaj rysunki techniczne robię z zamkniętymi oczami i lepiej niż niejeden inżynier, dlatego niczego nie żałuję, a nawet cieszę, się, że skończyłem tę zawodówkę. Ambicje miałem większe, chciałem tak jak wszyscy chodzić do szkoły średniej, ale co się odwlecze to nie uciecze, dzisiaj jestem wręcz dumny z ukończenia tej szkoły i to bardziej niż z ukończenia technikum i innych szkół (miganie się od wojska, ci którzy pamiętają, wiedzą o co chodzi  ubawa2 ).

Ułatwienia w studiowaniu, łatwe kierunki, przyjmowanie kandydatów jak leci, to produkcja sfrustrowanych bezrobotnych, dlatego nie zmieniam zdania i wciąż uważam, że na studia powinni się wybierać najlepsi, a nie wszyscy, bo to psuje poziom nauczania i obniża jakość dokumentu świadczącego o "wykształceniu wyższym".
Kiedy wszyscy będziemy magistrami to co będzie wyróżniać tych naprawdę uzdolnionych? Jaki będzie następny krok? Wszyscy będziemy profesorami?
Odpowiedz
#26

Również uważam, że studia nie są dla tych, co mają papier za to, że płacą lub po prostu non stop jadą na ściągach. Ja np bardzo żałuję, że poszłam do technikum, trzeba było robić zawodówkę i mieć fach w ręce. Nic lepiej nie przygotowuje jak zawodówka.

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#27

Wygląda na to, że jestem z tych mądrzejszych, skoro tak piszecie ubawa2
No bo jeszcze się uczę i nauka nie sprawia mi żadnego problemu(oprócz matmy) i ogólnie jestem w szoku, że
wszystko wiem i tu, wcale się nie chwalę ale myślałam nad tym, czy ludzie rzeczywiście takie głąby?
No wybaczcie ale po kilku zajęciach, ani razu nikt nie zgłosił się do odpowiedzi a belfrowie już się
przyzwyczaili, że jak nikt nie wie, to Iza wie... a mnie zaczyna to męczyć i w sumie cieszę się, że teraz
nauczanie jest on- line.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#28

Widzisz, jaka mądra bestyjka jesteś? Duma nas rozpiera :3

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#29

(24-04-2020, 22:04 )hogan napisał(a):  Wygląda na to, że jestem z tych mądrzejszych, skoro tak piszecie ubawa2
No bo jeszcze się uczę i nauka nie sprawia mi żadnego problemu(oprócz matmy) i ogólnie jestem w szoku, że
wszystko wiem i tu, wcale się nie chwalę ale myślałam nad tym, czy ludzie rzeczywiście takie głąby?
No wybaczcie ale po kilku zajęciach, ani razu nikt nie zgłosił się do odpowiedzi a belfrowie już się
przyzwyczaili, że jak nikt nie wie, to Iza wie... a mnie zaczyna to męczyć i w sumie cieszę się, że teraz
nauczanie jest on- line.

Jeśli co druga osoba w Polsce będzie miała wyższe wykształcenie to nie będzie to świadczyło o tym, że w naszym kraju mamy tylu mądrych ludzi, tylko że studia dostępne są nawet dla największego durnia. ( Polliter) To z poprzedniej strony.
 
I Tobie to odpowiada?  Nie mogę w to uwierzyć.
Twój post wyżej, dawał nadzieję. Ten tylko po co, żeby się pochwalić? 
Ludzie to głąby? Właściwie to potwierdzenie chyba, jak dla mnie, że wszyscy to durnie.
Smutne to. Dla mnie to chwalenie się, co innego oznacza.
O wybaczenie proszę, że taki dureń napisał.
Odpowiedz
#30

Podpisuje się pod Boldusią ..

Nie ma durni ,są ludzie którzy sa z czegos dobrzy ,a zczegoś nie ..
Krótka piłka , ale czy od razu durni ?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości