Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 17 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Polski język jest trudny
#1

Dla przykładu zdanie:

"Nigdy nie lubiłem kotów"

Jak go przetłumaczyć na angielski to znaczy zupełnie co innego. 
"Zawsze nie lubiłem kotów" brzmiało by bardziej zrozumiale dla obcokrajowca, ale tak się nie mówi.
Odpowiedz
#2

Sądzę, że w żadnym języku obcym nie da się identycznie przetłumaczyć, no ale ogólnie wedle statystyk, język
polski jest na drugim miejscu po chińskim jako najtrudniejsze języki do nauczenia się. ubawa

W niemieckim prosty pierwszy, lepszy przykład powiemy "chodź do dom"- brak odmian
A w polskim powiemy "chodź do domu".

Albo brzydkie słowo "gówno"(z niem. Scheiße)

Jak powiemy w niemieckim "Scheiße legal"
To oznacza u nich jak by przetłumaczył na polski "wszystko jedno".
A jak konkretnie na polski z niemieckiego by przetłumaczył, to by oznaczało"legalne gówno" albo jeszcze bardziej
prawidłowo, było by to "gówno legalne".

Tak jak by w niemieckim, gówno oznaczało całkiem co innego, bo drugi przykład:

W niemieckim:
in der Scheiße sitzen

W polskim to samo oznacza:
znajdować się/ znaleźć/być się w kropce

Ale używane jest też "gówno" w języku niemieckim dosłownie i tu np.:

steht die Scheiße bis zum Hals

Na polski będzie:
ktoś tkwi po uszy w gównie
czy też tkwić/ twki po uszy w gównie.

I w zasadzie, to też nie jest dosłowne tłumaczenie, bo "hals" nie oznacza "kropki" a gardło.
To byłby prawidłowo: "Gówno stoi w gardle" a po niemieckiej pisowni dokłądniej tłumacząc na polski, brzmiałoby:
"Stoi gówno o tu w gardle".

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Jimmy, mój angielski nie jest dobry.
Zawsze miałam problem z tymi ichnimi czasami przeszły, zaprzeszły...
Może najprościej w Past Simple?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#4

Podobno Anglicy sami w praktyce posługują się tylko podstawowymi czasami, a reszta co uczą na kursach nie jest używana w języku mówionym.
Odpowiedz
#5

ciężko sie mówi w obcym języku jeśli się myśli w swoim , zresztą naprawdę w życiu codziennym , mowie potocznej zdarza się wiele nie porozumień na początku , na kursach wiele rzeczy uczą co w życiu codziennym jest nieprzydatne.
sama wymowa i akcentowanie niektórych słówek sprawia wiele nieporozumień , a nawet śmieszności , no cóż , ćwiczenia robią z ucznia mistrza , to chyba stara prawda .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#6

Moja siostra ogółem uczyła się 7 lat j. niemieckiego ale jak przyjechała do mnie do Niemiec, to nic nie rozumiała
co Niemcy mówią a i sama nie umiała się z nimi porozumieć. Dodam, żeby nie było niedomówień, studia kończyła
na rozszerzonym niemieckim i była uczennicą z ocenami celującymi. W szkole nigdy nie uczą tego co trzeba.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

tak , życie wystawia nam oceny lecz nie daje dyplomu , wiec trzeba pogodzić naukę z życiem codziennym .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#8

Dokładnie tak samo mam jak siostra Izy. Uczyłam się niemieckiego wiele lat, zdawałam maturę pisemną i ustną, do tego egzamin zawodowy w tym języku a jak miałam styczność z Niemcem to totalna abstrakcja. Dużo jest też wina tego, że używamy gwary. Anglicy używają skrótów, mają swoje słówka, których w szkole nie poznasz. Tak samo Niemcy. Z resztą, kochani nie oszukujmy się, nasza piękna ojczyzna jest taka sama, pogadaj z "Górolem", Ślązakiem czy Kaszubem. Jeśli zaczną lecieć swoją gwarą to za nic w świecie nie ogarniesz co do Ciebie mówią. Tak samo jest w innych krajach ubawa

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości