Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez ewus - 24-09-2018, 15:50
Dokładnie tak samo mam jak siostra Izy. Uczyłam się niemieckiego wiele lat, zdawałam maturę pisemną i ustną, do tego egzamin zawodowy w tym języku a jak miałam styczność z Niemcem to totalna abstrakcja. Dużo jest też wina tego, że używamy gwary. Anglicy używają skrótów, mają swoje słówka, których w szkole nie poznasz. Tak samo Niemcy. Z resztą, kochani nie oszukujmy się, nasza piękna ojczyzna jest taka sama, pogadaj z "Górolem", Ślązakiem czy Kaszubem. Jeśli zaczną lecieć swoją gwarą to za nic w świecie nie ogarniesz co do Ciebie mówią. Tak samo jest w innych krajach
Napisane przez martin - 23-09-2018, 16:11
tak , życie wystawia nam oceny lecz nie daje dyplomu , wiec trzeba pogodzić naukę z życiem codziennym .
Napisane przez hogan - 23-09-2018, 10:07
Moja siostra ogółem uczyła się 7 lat j. niemieckiego ale jak przyjechała do mnie do Niemiec, to nic nie rozumiała
co Niemcy mówią a i sama nie umiała się z nimi porozumieć. Dodam, żeby nie było niedomówień, studia kończyła
na rozszerzonym niemieckim i była uczennicą z ocenami celującymi. W szkole nigdy nie uczą tego co trzeba.
co Niemcy mówią a i sama nie umiała się z nimi porozumieć. Dodam, żeby nie było niedomówień, studia kończyła
na rozszerzonym niemieckim i była uczennicą z ocenami celującymi. W szkole nigdy nie uczą tego co trzeba.
Napisane przez martin - 23-09-2018, 10:03
ciężko sie mówi w obcym języku jeśli się myśli w swoim , zresztą naprawdę w życiu codziennym , mowie potocznej zdarza się wiele nie porozumień na początku , na kursach wiele rzeczy uczą co w życiu codziennym jest nieprzydatne.
sama wymowa i akcentowanie niektórych słówek sprawia wiele nieporozumień , a nawet śmieszności , no cóż , ćwiczenia robią z ucznia mistrza , to chyba stara prawda .
sama wymowa i akcentowanie niektórych słówek sprawia wiele nieporozumień , a nawet śmieszności , no cóż , ćwiczenia robią z ucznia mistrza , to chyba stara prawda .
Napisane przez bonaparte - 23-09-2018, 7:30
Podobno Anglicy sami w praktyce posługują się tylko podstawowymi czasami, a reszta co uczą na kursach nie jest używana w języku mówionym.
Napisane przez Wąsatka - 22-09-2018, 23:06
Jimmy, mój angielski nie jest dobry.
Zawsze miałam problem z tymi ichnimi czasami przeszły, zaprzeszły...
Może najprościej w Past Simple?
Zawsze miałam problem z tymi ichnimi czasami przeszły, zaprzeszły...
Może najprościej w Past Simple?
Napisane przez hogan - 22-09-2018, 10:12
Sądzę, że w żadnym języku obcym nie da się identycznie przetłumaczyć, no ale ogólnie wedle statystyk, język
polski jest na drugim miejscu po chińskim jako najtrudniejsze języki do nauczenia się.
W niemieckim prosty pierwszy, lepszy przykład powiemy "chodź do dom"- brak odmian
A w polskim powiemy "chodź do domu".
Albo brzydkie słowo "gówno"(z niem. Scheiße)
Jak powiemy w niemieckim "Scheiße legal"
To oznacza u nich jak by przetłumaczył na polski "wszystko jedno".
A jak konkretnie na polski z niemieckiego by przetłumaczył, to by oznaczało"legalne gówno" albo jeszcze bardziej
prawidłowo, było by to "gówno legalne".
Tak jak by w niemieckim, gówno oznaczało całkiem co innego, bo drugi przykład:
W niemieckim:
in der Scheiße sitzen
W polskim to samo oznacza:
znajdować się/ znaleźć/być się w kropce
Ale używane jest też "gówno" w języku niemieckim dosłownie i tu np.:
steht die Scheiße bis zum Hals
Na polski będzie:
ktoś tkwi po uszy w gównie
czy też tkwić/ twki po uszy w gównie.
I w zasadzie, to też nie jest dosłowne tłumaczenie, bo "hals" nie oznacza "kropki" a gardło.
To byłby prawidłowo: "Gówno stoi w gardle" a po niemieckiej pisowni dokłądniej tłumacząc na polski, brzmiałoby:
"Stoi gówno o tu w gardle".
polski jest na drugim miejscu po chińskim jako najtrudniejsze języki do nauczenia się.

W niemieckim prosty pierwszy, lepszy przykład powiemy "chodź do dom"- brak odmian
A w polskim powiemy "chodź do domu".
Albo brzydkie słowo "gówno"(z niem. Scheiße)
Jak powiemy w niemieckim "Scheiße legal"
To oznacza u nich jak by przetłumaczył na polski "wszystko jedno".
A jak konkretnie na polski z niemieckiego by przetłumaczył, to by oznaczało"legalne gówno" albo jeszcze bardziej
prawidłowo, było by to "gówno legalne".
Tak jak by w niemieckim, gówno oznaczało całkiem co innego, bo drugi przykład:
W niemieckim:
in der Scheiße sitzen
W polskim to samo oznacza:
znajdować się/ znaleźć/być się w kropce
Ale używane jest też "gówno" w języku niemieckim dosłownie i tu np.:
steht die Scheiße bis zum Hals
Na polski będzie:
ktoś tkwi po uszy w gównie
czy też tkwić/ twki po uszy w gównie.
I w zasadzie, to też nie jest dosłowne tłumaczenie, bo "hals" nie oznacza "kropki" a gardło.
To byłby prawidłowo: "Gówno stoi w gardle" a po niemieckiej pisowni dokłądniej tłumacząc na polski, brzmiałoby:
"Stoi gówno o tu w gardle".
Napisane przez bonaparte - 22-09-2018, 7:54
Dla przykładu zdanie:
"Nigdy nie lubiłem kotów"
Jak go przetłumaczyć na angielski to znaczy zupełnie co innego.
"Zawsze nie lubiłem kotów" brzmiało by bardziej zrozumiale dla obcokrajowca, ale tak się nie mówi.
"Nigdy nie lubiłem kotów"
Jak go przetłumaczyć na angielski to znaczy zupełnie co innego.
"Zawsze nie lubiłem kotów" brzmiało by bardziej zrozumiale dla obcokrajowca, ale tak się nie mówi.
