19-02-2016, 0:16
(18-02-2016, 22:01 )gratka napisał(a): Przed trzema dniami, dokładnie w Walentynki straciłam przyjaciela - buraska kota, ktory kilka lat temu mnie wybral na opiekunkę i uważał się za mojego.
Nazywał się Romeo. Nie wiem ile miał lat, na pewno był staruszkiem.
Współczuję.
U mnie był najdłużej jedenaście lat, ale to mnie uważał za swojego podwładnego.


