09-12-2015, 3:20
U nas kiedyś na półpoście włożyli dyszlem do komina przednią część wozu konnego i nawet założyli koła na oś.
Jedno co mi przychodzi do głowy to,że była stłuczka i jacyś dowcipnisie oparli samochód o drogowskaz.
Jedno co mi przychodzi do głowy to,że była stłuczka i jacyś dowcipnisie oparli samochód o drogowskaz.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


