15-11-2023, 23:26
(04-09-2022, 9:30 )karbon napisał(a): W sumie lepsza parówka z azotynem sodu niż z jadem kiełbasianym.Właśnie po obróbce termicznej, wytwarza się jad kiełbasiany, przeczytaj co wcześniej napisałam.
Jak chodziłem do szkoły ochrony osób wykładowca (wykłada w Akademii Obrony Narodowej) twierdzi że najbardziej niebezpieczną substancją trującą jest właśnie jad kiełbasiany.
Parówki kojarzą mi się z górami. Pamiętam jak ze 20 lat temu będąc na nartach podgrzewaliśmy parówki w czajniku elektrycznym i na grzejniku... To były czasy hehehehe...
bonaparte napisał(a):Parówki są ok. Z majonezem kieleckim, albo z musztardą francuską. Mięso jak mięso. Byle nie miało to w sobie za dużo chemii.
Parówki to nie jest mięso.


