24-04-2018, 20:53
Myślę, że piszę to dla siebie
24-04-2018, 21:35
Zauważyłem,że kiedy kogoś zabraknie bardzo szybko się o nim zapomina.
A tych naprawdę wielkich współcześni im uważają za szaleńców.
Człowiekowi przeciętnemu trudno zrozumieć,że nauczono go nieprawdy na miarę ówczesnej wiedzy jego nauczycieli.
A tych naprawdę wielkich współcześni im uważają za szaleńców.
Człowiekowi przeciętnemu trudno zrozumieć,że nauczono go nieprawdy na miarę ówczesnej wiedzy jego nauczycieli.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
25-04-2018, 7:04
(24-04-2018, 21:35 )ro_bot napisał(a): Zauważyłem,że kiedy kogoś zabraknie bardzo szybko się o nim zapomina.
A tych naprawdę wielkich współcześni im uważają za szaleńców.
Człowiekowi przeciętnemu trudno zrozumieć,że nauczono go nieprawdy na miarę ówczesnej wiedzy jego nauczycieli.
Coś w tym jest.
Dziś nie ma autorytetów, patrząc na świat, na to co się dzieje. Czy zapominamy? Może, a może też staramy się nie pamiętać.
Co chcieli, o co im chodziło? Dziwni są, nieżyciowi. Mamy taki czas "nielotów"
Chciałabym jeszcze raz, gdyby to było możliwe Mamie powiedzieć, jak bardzo kocham.
25-04-2018, 20:34
Dziś na autorytety ogłasza się kastingi czy jak to zwą.
Cytat:Chciałabym jeszcze raz, gdyby to było możliwe Mamie powiedzieć, jak bardzo kocham.Powiedzieć tylko?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
25-04-2018, 20:46
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





