RE: Czy prosząc boga, mogę? -
hogan - 08-11-2018
O zobacz, to jednak może dać zezwolenie?

Bo ja w zasadzie, tak nielegalnie, bez zezwolenia. :lol:
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
bonaparte - 10-11-2018
(06-11-2018, 18:03 )hogan napisał(a): Jak zapewne się ze mną zgodzicie, kościół zabrania praktyk pozamałżeńskich, czyli seksu.
Czy w takim razie, jeśli poproszę boga o zgodę a On jako dobry i miłościwy, będzie musiał się zgodzić, to znaczy, że
wtedy mogę z rozkoszą oddać się praktykom seksualnym bez ślubu?
Pytanie retoryczne ale dość kontrowersyjne a więc zapraszam do Waszych opinii. 
Myśli własne Izabeli- hogan
Raczej to nie przejdzie.
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
jozekkg - 10-11-2018
"Nawet jeśli na kobietę będziecie patrzeć pożądliwie, już dopuściliście się cudzołóstwa..."

Na pewno to czytałaś.
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
hogan - 10-11-2018
Cudzołóstwa ale nadal nie ma nic o spaniu bez ślubu
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
uii - 10-11-2018
(10-11-2018, 13:47 )jozekkg napisał(a): "Nawet jeśli na kobietę będziecie patrzeć pożądliwie, już dopuściliście się cudzołóstwa..."
Na pewno to czytałaś.
może jednak pełny, szerszy cytat , z numerem wiersza itp .
To wygląda na zwrot retoryczny , albo coś wyrwanego z konteksty i ,żele rozumianego
Dosłownie brane ,oznaczało by że i
na żonę nie wolno tak patrzeć !!!! Tylko ze wstrętem
Wygląda na sprzeczne z dekalogiem . Są odzielne 2 przykazania, =:nie pożądaj i =:nie cudzołóż .
Wykute w kamieniu tablice i krótki tekst , raczej nie dopuszczają mysli , żeby bóg tak se paplał .
Chyba że Jezus to wygłosił po balandze w kanie galilejskiej i troszku mu się język jeszcze plątał, w końcu był człowiekiem wtedy , ze wszystkim ludzkim słabościami , wątpliwościami...
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
jozekkg - 10-11-2018
Cytat:Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Mt 5, 27-32
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
uii - 10-11-2018
(10-11-2018, 15:17 )jozekkg napisał(a): Cytat:Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.
Mt 5, 27-32
NO WŁASNIE !
WIDAĆ JAK BYK,że to nie poszerzenie definicji cudzołóstwa , ale cudzołóstwo ( to z przykazania ), użyte jako przykład , do zupełnie innego zagadnienia.
Użycie tego , jako przykładu że Jezus definiuje cudzołóstwo to
nadużycie, nadinterpretacja.
Przypominam ''
kto pożądliwie patrzy na kobietę'' żona też jest kobietą. czyli musi chodzić o cudzą kobietę zdefiniowaną w przykazaniu o cudzołóstwie
Jest to przykład dość poetycki , alegoryczny wręcz . Przecie nie zaleca powszechnego samookaleczenia ( samookaleczenie też jest wielkim grzechem)
A traktowane literalnie słowa spowodowało by, wyginiecie do nogi wszystkich chrześcijan .
Ślepe kadłubki bez jaj nie bardzo się mogą rozmnażać.
Przy okazji widać że Jezus akceptuje rozwody, byle nie dla fanaberii, tylko z poważnych powodów n.p. że żona zdradza(wulgaryzm zamieniony przez hogan na "zdradza").
Czytanie Biblii ze zrozumieniem jest trudne.
A tu wygląda jakbyś nas namawiał , żeby przed wypowiedzeniem: '
Ślimak ślimak wystaw rogi dam ci sera na pierogi , zakupili w Biedronce kilo twarogu.
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
jozekkg - 10-11-2018
No nie...
Jak faryzeusze pytali Jezusa, to też jednoznacznie stwierdził, że co Bóg złączył niech człowiek nie rozłącza.
Zdarza się, że zostaje uznana nieważność zawarcia małżeństwa, ale to nie jest rozwód.
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
uii - 10-11-2018
(10-11-2018, 20:24 )jozekkg napisał(a): co Bóg złączył niech człowiek nie rozłącza.
Znów 7 słów wyrwanych z Bóg wie jakiego kontekstu.
dawaj całe !!
Bo ja napisze, że żekł :

'jedzcie i pijcie ... to jest krew moja .....'
I wykaże czarno na białym , że powinniśmy być wampirami i ludożercami.
RE: Czy prosząc boga, mogę? -
hogan - 10-11-2018
(10-11-2018, 20:24 )jozekkg napisał(a): No nie...
Jak faryzeusze pytali Jezusa, to też jednoznacznie stwierdził, że co Bóg złączył niech człowiek nie rozłącza.
Zdarza się, że zostaje uznana nieważność zawarcia małżeństwa, ale to nie jest rozwód.
Co bóg złączył ale nie ma nigdzie mowy o tym, że co człowiek złączył a ksiądz to przecież człowiek, nie bóg.
I dlaczego to nie jest rozwód?
Jak kościół zatwierdził rozwód, to nie jest rozwód ale jak kościół daje ślub to ślub jest ważny?
No ale i tak nadal nigdzie nie ma mowy o tym, że nie można współżyć bez ślubu.