Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: Jimmy
13-10-2014, 21:27
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (12)

Czy jest możliwe całkowite pozbycie się kompleksów ? Jestem pewny,ze bez pomocy życzliwej osoby nie da się.Szczerze mówiąc nie znam też sposobów na wleczenie kompleksów.Chyba bez psychologa i przyjaciół się nie da. zhm

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
13-10-2014, 19:27
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (10)

Druid(druides albo druida, z celtyckiego) – starożytny, który przewodził obrzędom i ceremoniom. Druidzi sprawowali także sądy oraz przepowiadali przyszłość z lotu lub z wnętrzności zwierząt. Jedna z trzech kast kapłańskich, obok bardów i filidów
(vates), u Celtów.


[Obrazek: Two_Druids.PNG]

Słowo "druid" jest bezpośrednią kalką z pisarzy łacińskich, którzy w taki sposób zapisali pierwotną nazwę celtycką. Etymolodzy wywodzą ją z dwóch źródeł, albo od celtyckiego słowa drúisi (iryjskie drúi, drái, draoi) co znaczy "czarownik", lub od indoeuropejskiego słowa oznaczającego "dąb" (w grece drys). Inną propozycją jest wywodzenie słowa od indoeuropejskiego vid, uid – "wiedzieć", "poznawać", przyrostek dru miałby pełnić tu rolę wzmacniającą, tak że pierwotna nazwa druidów brzmiałaby: druvides ("najmędrsi")

Pierwszym, który obszernie wspomina o druidach jest Juliusz Cezar. Po nim zaś wielu rzymskich i greckich geografów i historyków (łącznie siedemnastu): Diodor Sycylijski (druidzi są "filozofami i teologami [...] wyćwiczonymi w sprawach boskich"), Ammian, Diogenes Laertios ("druidzi mieli nauczać filozofii w formie zagadek; zalecali oddawanie czci bogom, nieczynienie zła i ćwiczenie się w dzielności"), Strabon.

Znacznie późniejsze są źródła chrześcijańskie spisywane przez irlandzkich i walijskich mnichów, między XII a XVI wiekiem, bazują one jednak na tradycji piśmiennej z VI/VII wieku, a opartej na starszych przekazach. Są jednak przefiltrowane przez kulturę i perspektywę chrześcijańską.

Druidzi sprawowali ważne funkcje społeczne, byli odpowiedzialni za sprawy wiedzy i nauczania. Młodzież nauczano o nieśmiertelności duszy, reinkarnacji, co przekazywano w formie poetyckiej do nauczenia się na pamięć – studia trwały nawet (jak twierdzi Cezar) do 20 lat, gdyż wiedza była przekazywana tylko drogą ustną. Mieli dużą wiedzę o gwiazdach i ich ruchach, o przyrodzie, mocach i nieśmiertelnych bogach. Innym ważnym zadaniem druidów było strzeżenie tradycji i wpajanie cnót moralnych.

Ze względu na zdobyte wykształcenie często powierzano druidom sprawowanie czynności politycznych i sądowych. We wczesnośredniowiecznej Irlandii byli wysokimi urzędnikami dworu królewskiego, czasem nawet mieli prawo głosu przed królem.

Dużą moc dawało druidom prawo geasa – nakazy i zakazy indywidualne, nakładane na poszczególne osoby, wiążące szczególną mocą magiczną. Złamanie takiego zakazu groziło zemstą sił nadprzyrodzonych. Kapłanów uważano za potężnych czarowników, ich moc wykorzystywano nawet w wojnach. Wierzono, iż mogli rozkazywać żywiołom, zmieniać dzień w noc, lato w zimę, ich moc miała oddziaływać również na wolę bogów, a oni mogli ingerować w boskie sprawy.

Druidzi mieli rozległą wiedzę na temat leczniczych właściwości roślin, które musiały być zbierane w specjalny sposób lub o odpowiedniej porze. Podczas zbierania jemioły odcinano jej pędy złotym sierpem, a ponieważ nie mogła przy tym dotknąć ziemi, łapano ją w płótno rozpostarte przez kapłanów pod drzewem. Zbierano ją tylko w 6 dniu księżycowego miesiąca. Druidzi wierzyli, że jemioła dodana do napoju przywraca zwierzętom płodność i jest remedium na wszelkie zatrucia. Druidzi wierzyli także w moc skamieniałych jeży morskich, o których sądzili, że są zrobione z wężowej śliny, i które nazywali jajami węża (wspominał o tym Pliniusz). Można je było zbierać tylko w określonej fazie księżyca, a miały przynosić szczęście w procesach sądowych.

Najpóźniejsza faza druidyzmu przypada na V wiek w Irlandii. Pod wpływem chrześcijaństwa filidowie wzmocnili w tym okresie swą pozycję społeczną, stanowiąc coraz większą konkurencję dla druidów. Stworzyli własną niezależną i zamkniętą organizację, w której członkostwo było dziedziczne, budując charakterystyczne poczucie zbiorowej solidarności. Wewnętrzna hierarchia przewidywała 7 stopni osiąganych przez naukę i wtajemniczenie. Filidem można było zostać od 4 stopnia i uzyskać prawo do noszenia różdżki (symbol gałęzi drzewa mądrości) i specjalnego płaszcza honorowego – tzw. tugen. Filidowie – prawo nietykalności i eksterytorialności poza obrębem własnego plemienia. Filidowie górowali nad druidami umiejętnością i jakością nauczania oraz zwartością bractwa. Druidzi za to górowali prestiżem społecznym (prawdziwa kasta kapłańska) i pozycją u boku władcy. Filidzi odnieśli ostatnie zwycięstwo nad druidami w walce o dominację w 574 r., kiedy zgromadzenie Druimm Ceta powierzyło im organizację i prowadzenie szkół publicznych na terenie każdego królestwa plemiennego i każdej prowincji iryjskiej. Zostali uznani za nauczycieli. Pomagali św. Patrykowi w misji chrystianizacyjnej, w świadomości Irlandczyków to on złamał potęgę druidów w magicznych pojedynkach z nimi oraz rozpalając ogień wielkanocny zamiast ognia druidów.

Istniało zrzeszenie druidów o charakterze religijnym, w którym jeden z kapłanów miał władzę zwierzchnią, zaś po jego śmierci następcą zostawał ten, który był najbardziej godny i dostojny. W razie wątpliwości urządzano głosowanie lub też kandydaci odbywali święty pojedynek na słowa. Późniejsze teksty mówią natomiast o królu druidów – tzw. righ druadh, a także o naczelnym mistrzu – primus magister (łac.). Wszyscy druidzi zbierali się corocznie na terytorium Karnutów w samym środku Galii.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: bonaparte
12-10-2014, 8:53
Forum: Inne tematy związane z muzyką
- Odpowiedzi (2)

ale żenada ten program, nie rozumiem co jest zabwnego w Tytusie śpisajacym Hey Jude czemu sie wszyscy uparli kaleczyc ta biedna piosenke? oczko co za nudy w tym programie, prowadzący to jskaś pomyłka, chyba go z Eski wzieli bo to ten poziom oczko
dobry jest podobny program na Polsacie gdzie jakieś gwiazdy parodiują muzyków, bo to świetnie im wychodzi

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 13:09
Forum: Pozostałe hobby
- Brak odpowiedzi

Historia krwawego podboju Meksyku dokonanego w latach 1519-1521 przez wojska hiszpańskich konkwistadorów Hernana Cortesa stanowi tło dla nieszczęśliwej miłości króla Montezumy do córki jednego z władców miast którymi władał. Tizcuitl, piękna córka króla Nezahualta ma być poślubiona z dowódcą armii Macuilem, który jest kuzynem Montezumy. Dziewczyna nie wdziała narzeczonego, ale słyszała iż jest surowy, gweałyowny i zły. Gdy przybywa na dwór Montezumy, ten sam się w niej zakochuje i aby pozbyć się młodego rywala wysyła go na wojnę. Sprawy się komplikują gdy kraj rujnują Hiszpanie, sprytnie manipulując wodzami, nasyłając jednych na drugich. Film jest ciekawy, daje niezłą lekcję prawdy o "podbojach" i o "odkrywcach" i ich prawdziwych intencjach. Wspaniałe plenery, dopracowana scenografia i kostiumy plus dobra obsada to walory uzupełniające fabułę filmu.

Lata 1519-1521, okres podboju Meksyku przez żołnierzy Hernana Corteza. Montezuma zakochuje się w Tizcuitl, córce jednego z podległych mu władców miast. Dziewczyna niebawem ma poślubić dowódcę armii, surowego i porywczego Macuila. Chcąc się pozbyć groźnego rywala, władca wysyła go na wojnie.


Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 13:02
Forum: Pozostałe hobby
- Brak odpowiedzi

Kurier (Jeffrey Dean Morgan) ma dostarczyć teczkę pewnemu mężczyźnie. Nie jest to jednak zwyczajne zlecenie. Odbiorcą jest jeden z

najgroźniejszych bossów przestępczego świata. Nikt nie wie, gdzie on przebywa, ale na sam dźwięk jego imienia ludzie milkną ze
strachu. Kurier wchodzi coraz głębiej w struktury podziemnego kręgu, nękany zarówno przez gangsterów jak i skorumpowanych
policjantów. Ma swoje powody, aby wykonać zlecenie ? od tego zależy życie jego najlepszego przyjaciela. Z biegiem czasu na jaw
wychodzą pewne fakty z mrocznej przeszłości kuriera...

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 12:59
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (6)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 12:57
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (1)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 12:51
Forum: Pozostałe hobby
- Brak odpowiedzi

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
10-10-2014, 12:49
Forum: Pozostałe hobby
- Brak odpowiedzi

Film przyrodniczo- religijny.
Pokazane są cuda jakie wydarzają się na co dzień a o których nie myślimy, że nie mogły powstać same z siebie.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: bonaparte
10-10-2014, 3:12
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (1)

nie ma chyba bardziej przereeklamowanej książki.
Niby jestto reportaż, ale dzisiaj wiadomo że prawie wszystko w nim to wymysły autora.
Sam Hajle Salesje jest do dziś cenionym władzcą dobrze wspominanim w Etiopii, a Kapuściński w tej książce oczernił go prawdopodobnie na zlecenie komunistow, ktorzy zresztą obalili i pewnie też wymordowali Halje Salesje.
i tak ten wyksztalcony i madry przywodca uchodzi za najwiekszego idiote dzieki Panu Kapuścińskiemu, ktorego ksiazka zdobyla lswiatowa slawe, chociaz jest chyba najwiekszą pomylka w literaturze.
do dzisiaj zresztą twórczość Kapuścinkiego nie może być krytykowana, kto go krytykuje odrazu jest atakowany, bo to światowej slawy pisarz.

Wydrukuj tę wiadomość