Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
24-09-2017, 0:07
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (12)

Co o tym sądzicie, zezwalać czy nie?
A może ważne jest po co taki eksperyment?
Dla jakiegoś szamponu, kremu a może dla ratowania ludzkiego życia?
Zapraszam do dyskusji, napiszcie co o tym myślisz.

Tu pod linkiem, znajdziecie różne zwierzęta, na których są robione eksperymenty:

https://www.peta.org/issues/animals-used...mentation/

A tu jeden z filmików z powyższej strony:

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: bonaparte
23-09-2017, 20:55
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (2)



Ja stawiam, że to gdzieś w Chorwacji oczko

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
23-09-2017, 5:33
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (15)

Miałeś kiedy wypadek samochodowy albo rowerowy a może motocyklowy? pociesz


[Obrazek: k,MzM4NDg2MTEsMjA1MjQy,f,wypadek15.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
20-09-2017, 4:27
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (5)

Inteligencja praktyczna zamiast IQ
17.11.2008 marekwojciechowski
Miarą inteligencji jest skuteczność w rozwiązywaniu realnych problemów, a nie wysokie IQ. Co decyduje o sukcesie? Wysoki iloraz inteligencji? Nic bardziej mylnego. – Najważniejsza jest tzw. inteligencja praktyczna. To coś więcej niż zdolności badane w tradycyjnych testach IQ. Inteligencja praktyczna to umiejętność uczenia się na własnych doświadczeniach, a to wbrew pozorom potrafią tylko nieliczni.
Jedynie 20 proc. osób z wysokim ilorazem inteligencji osiąga sukces. – George Bush senior w testach IQ zdobywał 98 punktów, a mimo to został prezydentem Stanów Zjednoczonych. Zapisał się w historii jako świetny dowódca wojskowy i znakomity dyplomata w trudnym okresie przemian – po zakończeniu zimnej wojny i rozpadzie sowieckiego imperium.

Arytmetyka życia

– Przywiązywanie przez nauczycieli olbrzymiej wagi do inteligencji uczniów powoduje, że wiele utalentowanych osób, które gorzej od innych wypadają w testach, przez lata nauki jest skazanych na niepowodzenia. Wystarczyłoby zmienić sposób nauczania na bliższy codziennemu życiu, żeby uczniowie o niższym ilorazie inteligencji okazali się geniuszami – prof. Robert Sternberg, psycholog z Tufts University, autor książki „Successful Intelligence: How Practical and Creative Intelligence Determine Success in Life”. Jego zdaniem, prawdziwą miarą inteligencji jest skuteczność w zmaganiu się z realnymi, a nie abstrakcyjnymi problemami. Wskazują na to badania przeprowadzone wśród młodocianych sprzedawców ulicznych w Brazylii. Okazało się, że świetnie radzą sobie z arytmetyką w transakcjach handlowych. Aż 98 proc. badanych w takiej sytuacji poprawnie rozwiązywało zadanie. Kiedy jednak te same problemy przedstawiano im w postaci szkolnego równania, okazywały się dla nich za trudne. Potrafiło sobie z nimi poradzić jedynie 37 proc. badanych.

– Życiowe problemy nie mają jednego, jasno sformułowanego, poprawnego rozwiązania. Zwykle nie istnieją też oczywiste kryteria oceny wybranego sposobu postępowania. Takie wyzwania sami musimy dostrzec i zdefiniować, po czym samodzielnie zgromadzić niezbędną do ich pokonania wiedzę i opracować sensowny plan działania – mówi dr Anna Baczyńska, psycholog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.. Zadania testowe są miarą „sztucznej" inteligencji. Ich rozwiązanie nie przynosi korzyści w codziennym życiu, więc nie budzi emocji. W przeciwieństwie do życiowych dylematów, które zawsze wpływają na życie osobiste i wiążą się z poniesieniem konsekwencji wynikających z wybranego sposobu ich rozwiązania.

Żyłka do interesów
Osoby o wysokim IQ szybko analizują sytuację, ale w codziennym życiu nie zawsze potrafią to wykorzystać. Z reguły działają według schematu, który udało im się rozszyfrować. Odwrotnie jest z ludźmi o wysokiej inteligencji praktycznej, którzy wnioski ze zdobytych doświadczeń szybko wcielają w życie. Są świetnymi strategami. Zwykle przechodząc do nowego miejsca pracy, nie przystosowują się do sytuacji, ale zmieniają zastaną rzeczywistość. W biznesie te umiejętności określa się jako „żyłkę do interesów". Jack Welch, twórca potęgi General Electric nazywany menedżerem XX stulecia, twierdzi, że nigdy nie odwracał się od rzeczywistości, ale wyciągał z niej wnioski. To pozwalało mu przewidywać rozwój sytuacji i szybko tak modyfikować sposoby działania, by odnieść sukces. „Nie można zawsze być zwycięzcą. Ale ważne jest, jak po raz kolejny wsiadasz na konia” – twierdzi Welch.
Praktyczne umiejętności nie zależą jedynie od zgromadzonych doświadczeń. Wielu pracodawców poszukuje pracowników z wieloletnim doświadczeniem na podobnym stanowisku. To błąd. Osoby o niskiej inteligencji praktycznej nawet po kilkunastu latach pracy w podobnej firmie będą miały trudności z wdrożeniem się do pracy na podobnym stanowisku w innym miejscu, bo nie potrafią przekuwać zdobytej wiedzy na praktyczne działanie. Potwierdziły to badania prof. Sternberga prowadzone wśród dowódców wojskowych różnych szczebli. Ci, którzy mieli największe doświadczenie, wcale nie podejmowali najbardziej trafnych decyzji.

Uparty jak Lis
Trzeba się nauczyć wykorzystywać zalety. Dziennikarz Tomasz Lis w każdym prowadzonym przez siebie programie telewizyjnym „trenuje" determinację w dążeniu do celu. Zawsze potrafił ocenić, co może mu przynieść korzyści, i zanadto nie zawracał sobie głowy tym, jak się pozbyć słabości. – Pracuję nad  pokonaniem swoich słabości tylko tyle, ile trzeba, żeby mi nie przeszkadzały – mówi Tomasz Lis. Nie popada też w depresję, przynajmniej nie na dłużej niż kilka godzin. Nie pozwala się zarażać negatywną energią innych. – Doświadczyłem tego wiele razy, także ostatnio, kiedy wszyscy pisali „to koniec Lisa”. Za takie stwierdzenia może powinienem być wdzięczny, bo nic mnie bardziej nie mobilizuje do walki. Podobnie traktuje porażki florecistka Sylwia Gruchała. – Analizuję błąd, który popełniłam, i staram się go naprawić, by później mieć satysfakcję z nowego sukcesu – mówi mistrzyni szermierki.

Teresa Mokrysz, założycielka firmy Mokate, potrafi zaakceptować chwilową niepopularność, jeśli jest to konieczne do osiągnięcia lepszych wyników. Taka postawa jest charakterystyczna dla osób z wysoką inteligencją praktyczną. Nie ulegają one popędom tak łatwo jak osoby z wysokim IQ. Bo wysoki iloraz inteligencji wcale nie ułatwia kontrolowania emocji i zachowań. Wręcz przeciwnie. – Osoby bardzo inteligentne cechuje słabość woli, bo szybko się uczą i mają przekonanie, że nie muszą wyrabiać cierpliwości i determinacji w działaniu – mówi prof. Sternberg. Skutkiem tego jest brak samokontroli i brak sukcesów.


Tekst pochodzi z tygodnika Wprost (jego autorką jest Monika Florek Moskal)  

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
20-09-2017, 4:25
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (6)

Cechy osób o wysokiej inteligencji emocjonalnej
(red) 02 wrzesień 2017 ja i mój rozwój

Inteligencja emocjonalna (EQ) ma ogromny wpływ na nasze życie osobiste i zawodowe. Oto cechy charakterystyczne dla osób o wysokiej EQ.

[Obrazek: iStock_93993981_SMALL-9c00180d.jpg]Grafika z IStock
Inteligencja emocjonalna (termin Daniela Golemana) wpływa na to jak radzimy sobie ze swoim zachowaniem, z kontaktami społecznymi i z podejmowaniem decyzji. Można ją opisać jako kompetencje osobiste i społeczne. Na kompetencje osobiste składa się zdolność do rozumienia swoich emocji i zarządzania nimi, a na kompetencje społeczne umiejętność obserwowania i rozumienia uczuć innych osób i korzystania z tej wiedzy w kontaktach z nimi. Bez wątpienia inteligencja emocjonalna bardzo ułatwia funkcjonowanie, ale ciężko czasem powiedzieć, które zachowania czy nawyki świadczą o jej wysokim poziomie, a które o niskim. Dr Travis Bradberry, badacz EQ, opisuje osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej za pomocą dziewięciu cech:

  • Zaraźliwy optymizm. 

Pooglądaj wiadomości w telewizji, poczytaj gazety, a  stwierdzisz, że niedługo przyjdzie koniec świata. Osoby o wysokiej EQ nie martwią się tym jednak nadmiernie, bowiem są to rzeczy poza ich kontrolą. Skupiają swoją energię na tym, co mogą zmieniać. Optymizm im w tym pomaga. 
  • Bogaty słownik emocjonalny. 

Wszyscy doświadczamy rozmaitych emocji, ale nieliczni z nas potrafią je adekwatnie identyfikować i nazywać. Człowiek o niskiej EQ powie, że czuje się źle, ten o wysokiej powie, że jest sfrustrowany, zirytowany, zmartwiony czy sponiewierany. Im konkretniejszy opis, tym lepszy wgląd we własne emocje.
 
  • Asertywność. 

Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej potrafią zachować balans między dobrymi manierami, empatią, dobrocią a umiejętnością stawiania granic i odmawiania. Nie pozwalają, by w stresujących momentach rządziły nimi emocje. 
  • Ciekawość innych ludzi. 

Nieważne czy są introwertykami czy ekstrawertykami, osoby o wysokiej EQ są ciekawe wszystkich naokoło i każdego z osobna. To wynik dużej empatii.
  • Wybaczają, ale nie zapominają. 

Osoby o wysokiej EQ żyją według zasady: zranisz mnie raz – twoja wina, zranisz mnie drugi – moja. Przebaczają, by nie żywić urazy, ale nie zapominają. Negatywne emocje towarzyszące urazie to reakcja na stres, a pielęgnowanie stresu nie służy zdrowiu. Mimo to osoby o wysokiej EQ nie dają się ranić ponownie.
  • Nie pozwalają, by gaszono ich radość. 

Jeśli twoja satysfakcja i przyjemność zależne są od porównywania się z innymi, to nie jesteś panem swojego szczęścia. Jeśli osoba o wysokiej inteligencji emocjonalnej się z czegoś cieszy, to nie pozwala by opinie innych czy ich osiągnięcia przyćmiły jej radość.
  • Szukają okazji do śmiechu. 

Osoby o wysokiej EQ wiedzą co czyni ich szczęśliwymi i tę radość sobie sprawiają tak często jak się da. Monotonną pracę zamieniają w grę, nudne sprzątanie ubarwiają muzyką czy serialem, szukają czasu w zabieganym życiu, by sprawić radość najbliższym.
 
  • Trudno ich obrazić. 

Jeśli naprawdę wiesz kim jesteś i co sobą reprezentujesz, trudno cię obrazić. Osoby o wysokiej EQ są pewne siebie, mają otwarte umysły, a to przepis na „grubą skórę”.
  • W zarodku duszą negatywne dialogi wewnętrzne. 

Ważnym krokiem w rozwoju inteligencji emocjonalnej jest umiejętność zatrzymywania negatywnych dialogów wewnętrznych. Im więcej pozwalasz sobie na ruminacje i samokrytykę, tym więcej władzy nad sobą oddajesz. Większość negatywnych myśli, to tylko myśli - nie fakty. 
W porównaniu do ilorazu inteligencji (IQ), inteligencja emocjonalna (EQ) jest dosyć plastyczna. To znaczy, że możemy ją trenować, a im więcej treningów, tym większe prawdopodobieństwo, że nowe zachowania wejdą nam w nawyk.
***
Oprac. (marga) na podst. huffingtonpost.com


http://charaktery.eu/ja/kategoria/ja

Myślę że warto zerknąć chociaż. 

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
19-09-2017, 23:33
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (1)

„Czy w ogóle należy szukać? Poszukujemy zawsze czegoś, co znajduje się na drugim brzegu, w dali zakrytej czasem, do której zmierza się wielkimi krokami. Szuka się czegoś i znajduje to w przyszłości, o tam, tuż za tym wzgórzem. Taki jest istotny sens poszukiwań. Istnieje chwila obecna i coś, co należy znaleźć w przyszłości. Teraźniejszość nie ma w sobie pełni życia, a to, co znajduje się za wzgórzem, jest o wiele bardziej ponętne i upragnione.
Tymczasem życie toczy się w chwili obecnej, nie w cieniu dni wczorajszych ani w blasku jutrzejszych nadziei. By żyć w teraźniejszości, trzeba uwolnić się od przeszłości i od jutra. Poszukiwanie powiększa tylko odległość między tym, co jest, a tym, co należy znaleźć, bez względu na to, jak jest ono przyjemne i pocieszające.
Nieustanne poszukiwanie celu życia jest jedną z osobliwych ludzkich ucieczek.
W żywej teraźniejszości nie ma miejsca dla poezji i wyobraźni. Nie znaczy to, iż odrzuca się piękno, ale, że miłość jest pięknem chwili obecnej, takim, jakiego nie znajdzie się – szukając”
Jiddu Krishnamurti

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
19-09-2017, 23:31
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (2)

Najlepszy sposób na wygranie z człowiekiem który chce Cię psychicznie zniszczyć w sporze? Odcięcie się, uniknięcie kontaktu, fizyczne wyjście z pomieszczenia i udanie się do domu, a w internecie – natychmiastowa blokada / ban i usunięcie wszystkich odchodów myślowych napastnika.

On zostanie z tym emocjonalnym gównem w głowie, które, jeśli nie zostanie przez Ciebie przyjęte – zaatakuje go z dziesięciokrotną siłą i on sam doświadczy niewiarygodnej wręcz depresji. A Ty? Pójdziesz sobie dalej, w inne miejsce, cieszyć się życiem, pięknem, tworzeniem



Musisz wiedzieć, że w takim sporze, gdy celem Twojego wroga jest psychiczne zniszczenie Ciebie – KAŻDA, powtarzam, każda reakcja inna niż natychmiastowe odcięcie się, będzie Twoją spektakularną klęską. Chodzi o to, że siły emocji napastnika, które są jak bomba atomowa, nie ugasisz strażacką sikawką chłodnych jak woda merytorycznych argumentów. Każdy argument będzie zły, każdy argument i każda reakcją spowodują lawinowy wzrost negatywnych emocji u napastnika, które zostaną wylane na Ciebie.
Tutaj chodzi o zniszczenie Ciebie. Stawką jest Twoje samopoczucie i zdrowie przez wiele godzin, dni, a czasami – całe dalsze życie. Zastanów się dobrze, czy chcesz wyjść na „honorowego” w oczach frustrata, który i tak Cię nienawidzi, i uczestniczyć w takim czymś, ryzykując przy tym bardzo wiele. Kto wie, może nawet zdrowie fizyczne czy wręcz życie, jeśli frustrat się rozjuszy za bardzo?
Zastanów się poważnie: co Ci da „wygranie” sporu z taką osobą? Stracisz czas, nerwy, zdrowie psychiczne, czasami wręcz możesz stracić kilka zębów, i nie tylko zresztą.
Na tym polega emocjonalne wyładowanie się – napastnika tak naprawdę nie interesują racje, jakimi się posługuje, ani Twoje argumenty. Tutaj chodzi tylko o transfer emocji – a więc energii – z niego na Ciebie. On ma kupę energii ujemnej – a więc negatywnych emocji – które wzbierają często bardzo długo, i gdy przelewa się czara goryczy – musi je gwałtownie odrzucić, a że Ty akurat jesteś w pobliżu, więc trafia na Ciebie. Gdyby Ciebie nie było w pobliżu, trafiłoby na dowolną inną osobę.
Gdy nie uda mu się, bo Ty od razu się odetniesz od transferu emocji, energii – to wtedy to wszystko zostaje u niego, w jego głowie, nie rozładowane. Ty wygrasz, i to wygrasz bardzo dużo! Nie tylko spokój emocjonalny, stabilność, uniknięcie wszelkich innych konsekwencji takiego sporu (np pobicia), ale coś jeszcze. Napastnik zostaje sam ze swoim gównem. Dopada go depresja, rozpacz, totalny bezsens – bo jego podświadomość nie radzi już sobie z nadmiarem zgromadzonych negatywnych emocji. On je rozładuje – pójdzie się uchlać jak świnia, zaćpa się, zdradzi partnerkę i rozbije rodzinę, zaangażuje się w uliczną bójkę i trafi do więzienia, kto wie – może popełni samobójstwo. Możliwości jest wiele i każda jest destrukcyjna dla takiego napastnika.
A Ty? Będziesz w tym czasie gdzie indziej, w realu – w innym pomieszczeniu, a w necie – w innej grupie dyskusyjnej itp. Człowiek, który niedawno Cię atakował, może być teraz w więzieniu, bo zachlał się z rozpaczy i kogoś pobił. Ty natomiast robisz to, co zwykle, ciesząc się spokojem  Czego Wam wszystkim życzę.
Dlaczego nikt nam o tym nie mówi? Owszem, funkcjonuje w społeczeństwie określenie: „nie karmić trolla”. Jednak nikt nie mówi nam, jak bardzo skuteczny jest sposób, który tutaj podałem. Jest on tak skuteczny, że aż wstrząsający, bo energia, którą generuje napastnik – obraca się przeciwko niemu z siłą dziesięciokrotnie większą, o ile Ty ją odrzucisz. To tak, jak z klątwą. Każda klątwa po jakimś czasie wraca do tego, kto ją rzucił, z wielokrotnie większą mocą. Jest to pewne uniwersalne prawo wszechświata.
Nie mówi się nam tego dlatego, ponieważ wtedy psychopaci straciliby kontrolę nad swoimi ofiarami, nad społeczeństwem. Czy jest to już pewnego rodzaju.. konspiracja? Konspiracja niepisana, bardzo zakamuflowana – konspiracja psychopatów ponad ofiarami?
Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami..
Cytuję: „Człowiek obrażając Cię, podświadomie czeka na reakcję emocjonalną – w ten sposób upewnia się o swojej wartości. Gdy nie reagujesz, nie bierzesz tego – podświadomie doświadczy rozpaczy, smutku, objawów depresji. On tak się stara, traci spokój i płonie gniewem, obraża i bluzga – a Ty milczysz, nie przyjmujesz do siebie jego przykrej choroby”

jarek-kefir.org/tag/psychologia

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
19-09-2017, 23:17
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: 5.png]

Zapomnij o pięknych, lecz niewątpliwie nudnawych rezerwatach przyrody! Zamiast tego odwiedź Rezerwat Gnomów położony w Devon, w Anglii. W tym jedynym w swoim rodzaju miejscu, na około czterech akrach powierzchni, miejscu znajduje się ponad tysiąc figurek krasnoludków i wróżek . Rośnie tu również blisko 250 gatunków dziko żyjących kwiatów – jednak powiedzmy sobie szczerze, kto w Rezerwacie Gnomów zwracałby uwagę na kwiaty? A jeśli masz ochotę poznać historię ogrodowych krasnali, możesz wpaść do znajdującego się na terenie rezerwatu muzeum.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
19-09-2017, 23:16
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (4)

[Obrazek: 4.png]

Jeśli jesteś fanem sztuki współczesnej, na pewno spodoba ci się Muzeum Sztuki Desek Klozetowych położone w San Antonio w Texasie. Jego założycielem jest emerytowany hydraulik, Barney Smith. Zaczęło się od małego, garażowego projektu, który w zawrotnym tempie urósł do rangi popularnej, i niewątpliwie dziwacznej, atrakcji turystycznej. Deski pojawiają się tam w każdej możliwej postaci. Są deski-trolle, deski wydające cukierki, a nawet deski z namalowanymi stanami Ameryki! Jeśli szukasz jakiejś oryginalnej ozdoby do domu, tak jak każdy odwiedzający to muzeum będziesz mógł zakupić deskę według własnego projektu.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
19-09-2017, 23:15
Forum: Sport/ turystyka/ pojazdy
- Odpowiedzi (11)

[Obrazek: 3.png]
Boisz się gryzoni? Jeśli tak, to nie ma dla ciebie lepszego miejsca na przezwyciężenie strachu niż Karni Mata Temple- czyli Świątyni Szczurów w Indiach. Została wybudowana w 1400r.  dla bogini Karni, która po śmierci jednego z członków swojej rodziny miała zreinkarnować go jako szczura. Mieszkańcy Indii wierzą, że 20 tysięcy szczurów żyjących w świątyni to bliscy bogini Karni. Szczury nazywane tam “małymi dziećmi” karmione są codziennie nasionami, mlekiem i kokosami. Woda, którą piją jest uznawana za świętą, a resztki jedzenia pozostawiane przez nie mają przynosić szczęście i bogactwo. Aż chce się uwierzyć…

Wydrukuj tę wiadomość