Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:180,507
  • Wątków na forum:6,196
  • Użytkownicy:3,259
  • Najnowszy użytkownik:lelumblue@gmail.com


Napisane przez: hogan
14-11-2017, 0:01
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (18)

Nie ma co ukrywać – Polska to jedno z najlepszych miejsc do życia na świecie! Nawet jeśli narzekamy na swój los, grubość portfela lub zdrowie. Mamy okazję żyć w kraju, który daje nam naprawdę duże szanse i swobody.
Tutaj nie chodzi o politykę. Po prostu przez ostatnie lata nasz kraj się pięknie rozwinął i zaczyna zbliżać się do liderów rankingów. Nie wierzysz na słowo? Przekonaj się sam dzięki mapom Global Observatory.

Wskaźnik wolności politycznej i praw obywatelskich (wolność słowa, wyznania, wolne wybory, rządy prawa, itp.). Polska jest współliderem z najwyższym możliwym wskaźnikiem.




[Obrazek: Zrzut-ekranu-2015-04-16-o-16.48.21.png]

Wskaźnik przemian ustrojowych. Czyli jak zmienił się system polityczny, przestrzeganie prawa, rozwój demokracji, rozwój gospodarczy, poszanowanie własności prywatnej, struktury społeczne. Słowem – progres. Polska ma wskaźnik 9,16 – najwyższy na świecie po Urugwaju, Estonii i Czechach. To prawdziwy powód do dumy!

[Obrazek: Zrzut-ekranu-2015-04-16-o-16.58.16.png]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
13-11-2017, 23:56
Forum: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo
- Odpowiedzi (1)

Niebieski dla chłopczyka, różowy dla dziewczynki. Taki układ stał się standardem, do którego dopasował się cały przemysł zabawek i ubranek.
Za taki podział odpowiada głównie marketing dopasowany do wymagań oraz wizji rodziców. Nie zawsze jednak niebieski i różowy był tak powszechnym wyznacznikiem płci. Co więcej, mogło być dokładnie na odwrót…

Do XIX wieku nie sposób było było odróżnić płci dziecka na podstawie jego ubranek. Nic nadzwyczajnego nie było w tym, że i dziewczynki, i chłopcy nosili sukienki do 6-7 roku życia mając przy tym dłuższe włosy. Poniżej dobitny dowód.



[Obrazek: Franklin-Roosevelt-1884.jpg]

Osoba z tego zdjęcia to dwuletni Franklin Delano Roosevelt w 1884 roku, przyszły prezydent USA wybrany na cztery kadencje.

Roosevelt wygląda jak dziewczynka zgodnie z naszymi obecnymi przyzwyczajeniami. Ale dawniej jego strój był neutralny i niezwiązany z płcią. Jo Paoletti, historyczka Uniwersytetu Maryland i autorka książki „Pink and Blue: Telling the Girls From the Boys in America” tłumaczy to praktycznością. Taki jasny bawełniany strój można było spokojnie wybielać i utrzymywać względną czystość ubrań dzieci – istot kochających się brudzić.
Od połowy XIX wieku dzieci zaczęto ubierać w pastelowe odcienie kolorów. Wśród nich znalazły się niebieski i różowy, ale wtedy jeszcze nie powstał znany nam dziś podział. Wręcz przeciwnie. Historia mogła pójść z zupełnie przeciwnym kierunku!
W publikacji handlowej Earnshaw’s Infants’ Department z 1918 roku mogliśmy wyczytać, że „powszechnie akceptowaną zasadą jest ubieranie chłopców na różowo, a dziewczynek na niebiesko. Różowy to kolor bardziej wyraźny i silniejszy, dlatego pasujący do chłopca. Niebieski natomiast jest bardziej delikatny i pełen gracji, dlatego ładniej wygląda na dziewczynkach”. To nie był odosobniony przykład. Inne sugestie dotyczyły dobierania koloru ubrań pod kolor włosów lub oczu. Warto przy tym zaznaczyć, że różowy był raczej kolorem zarezerwowanym dla dzieci – starsi stronili od tego typu odcieni.
Podział na różowy dla dziewczynek, niebieski dla chłopców powstał na dobre w okolicach II wojny światowej. W latach 50. panował duch konformizmu i kojarzenia płci z konkretnymi modelami. Ubrania dla maluchów nacechowane kolorami wskazującymi na płeć zaczęły dominować na dobre w latach 80. Dlaczego? Paoletti wskazuje na dwie zasadnicze przyczyny.
Jedną z nich było pojawienie się testów na płeć noworodka. Przyszli rodzice mogli dowiedzieć się, czy trafi im się córka, czy syn. Wtedy w te pędy ruszali do sklepu dopasowywać garderobę, pokoik i zabawki. Sprzedawcy dostosowali się do ich życzeń, a świetnym sposobem na odróżnienie płci był właśnie kolor. Bardziej zindywidualizowane ubrania łatwiej było sprzedać. Poza tym, w przypadku „parki”, rodzice nie mogli (?) pozwolić sobie na ubranie małego synka w rzeczy po starszej córce. Trzeba więc kupić dwa komplety.
Drugą z nich jest wzrost wydatków na akcesoria dziecięce. Maluchy są bombardowane reklamami, które promują modelowe wizerunki rycerzy i księżniczek. Dzieci rozpoznają swoją przynależność do konkretnej płci w wieku około 3-4 lat. Musi minąć kolejne 2-4 lata, aby były przekonane, że ta płeć sama im się nie zmieni np. przy przebraniu chłopca w sukienkę. To tylko wzmaga u rodziców potrzebę wpisania się w społeczny konwenans i ubrania małej panny w różową sukienkę oraz dołożenia dziewczęcych dodatków. Niech maluchowi się nie myli! ubawa

polimaty.pl

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
13-11-2017, 23:50
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (1)


Czy wiesz, że… sowy potrafią pływać? Robią to niezbyt często, ale zdarza się im popluskać. Wodna przygoda jest dla ptaka poważnym zagrożeniem.

Skąd to niebezpieczeństwo? W tym momencie ptak jest narażony na atak drapieżników. Sowa nie będzie w stanie uciec, bo z przemoczonymi skrzydłami latanie staje się niemożliwe. Musi poczekać do całkowitego wyschnięcia.
Prawdopodobnie na nagraniu widzimy młodego puchacza wirginijskiego, który mógł wypaść z gniazda.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
13-11-2017, 23:47
Forum: Zwierzęta
- Odpowiedzi (8)

Zobaczcie jak rodzi się pszczoła. Cały cykl z pierwszych 21 dni w przyspieszonym tempie:



Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
13-11-2017, 23:41
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
- Odpowiedzi (12)

Kuchenna gąbka to znakomita pożywka dla różnego typu bakterii. Jest ich w niej tyle, co… w ludzkim stolcu.

Dr Markus Egert z uniwersytetu Furtwangen w Schwarzwaldzie w Niemczech przebadał wraz ze swym zespołem, co zwiera gąbka używana w kuchni od kilku dni. Wyniki tych badań są przerażające. Analizując materiał genetyczny niemieccy badacze wyliczyli, że w jednej kuchennej gąbce mogą być aż 362 odmiany bakterii, i to w dużym zagęszczeniu: w 16 cm sześciennych doliczono się aż 82 mld bakterii.
Dr Egert twierdzi, że w kuchennej gąbce jest tyle samo bakterii, co w ludzkim stolcu. – Raczej nie ma drugiego miejsca na Ziemi, w którym byłoby tak dużo tych mikroorganizmów – podkreśla.
Gąbka jest znakomitym siedliskiem dla bakterii, ponieważ jest wilgotna, ciepła i jest w niej wiele substancji, którymi żywią się mikroby. Przenikają do niej bakterie znajdujące się w żywności, na powierzchni mebli kuchennych oraz z naszej skóry.
Niestety, gąbki żadnymi sposobami nie można zdezynfekować. Nie pomaga mycie jej detergentami lub w zmywarce ani potraktowanie mikrofalami w mikrofalówce. Dr Egert twierdzi, że w ten sposób można zlikwidować tylko część bakterii, i to jedynie te mniej szkodliwe. Te najgroźniejsze, takie jak Moraxella osloensis, pozostaną. Moraxella osloensis jest bezrzęskową bakterią o kształcie ziarenkowca; występuje na powierzchni błony śluzowej i może wywołać zapalenie spojówek, które może przejść w owrzodzenie rogówki.
Dr Egert twierdzi, że jedyne, co można zrobić z kuchenną gąbką, to wyrzucić ją po kilku dniach używania, najpóźniej raz w tygodniu. Specjalista ma też radę dla oszczędnych: jeśli ktoś chce jej używać dłużej, to nie w kuchni, lecz w innym miejscu, np. w łazience.


Od siebie dodam jeszcze lepszą radę: Wrzucamy gąbkę na kilka minut do mikrofalówki a tam, ciepło usunie skutecznie wszystkie bakterie. ubawa

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: hogan
13-11-2017, 23:37
Forum: Anomalia/ logika/ fama
- Odpowiedzi (10)

Ta maleńka kropeczka, to my, nasze rodziny, nasze domy, troski, zmartwienia i radości. To wszystko co nas otacza dookoła.
Nasza Ziemia!
Aż niewyobrażalne...

Fotografię wykonała sonda Cassini w czasie podróży w okolice Saturna.

[Obrazek: Earth-Moon_system_as_seen_from_Saturn_%2...171%29.jpg]

Tu Ziemia widziana z odległości 6, 4 miliardów km.
To jedno z najsłynniejszych zdjęć Ziemi, znane jako „Błękitna kropka”.


[Obrazek: PaleBlueDot.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
11-11-2017, 19:23
Forum: Pozostałe hobby
- Odpowiedzi (9)

Autor: ŁUKASZ GRASSR
onet.pl
Czternaście lat ćpał, pił alkohol i palił papierosy, a ważąc 48 kilogramów, był bliski śmierci, przechodząc detoks we wrocławskim szpitalu. Uratował go Monar i sport. Po 6 latach treningu wygrał prestiżowe zawody triathlonowe Double Ironman w USA (prawie 8 kilometrów pływania, 360 kilometrów jazdy rowerem i 84 kilometry biegu).
8 listopada do księgarń trafi powieść biograficzna o Jerzym Górskim, autorstwa Łukasza Grassa "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą". Postać Górskiego zainspirowała także Łukasza Palkowskiego do nakręcenia filmu pt. "Najlepszy" z Jakubem Gierszałem w roli głównej.
Jurka poznałem 6 lat temu. Spotkaliśmy się w kawiarni niedaleko Dworca Centralnego w Warszawie. Przywitałem go słowami: „Dzień dobry panu”, a on natychmiast skrócił dystans – „Jurek jestem, w naszym środowisku mówimy sobie na ty”.
To „środowisko” jest specyficzne. Można w nim spotkać ludzi po przejściach, wysokoreaktywnych, ponadprzeciętnie ambitnych, potrzebujących sporej dawki adrenaliny i wyzwania – wtedy czują, że żyją. Bardzo często słychać opowieści typu „grubo było”. Sam taką miałem. Zrzucenie nadwagi ze 103 do 78 kg i powrót do sportu po latach zaniedbań, sporo zmieniły w moim życiu. Jerzy Górski również.
Na jego historię natknąłem się w internecie w 2011 roku, kiedy wracałem z Roth w Niemczech ze swoich pierwszych w życiu zawodów na dystansie Ironman (prawie 4 kilometry pływania, 180 km jazdy rowerem i 42 km biegu). Maraton, który jest ostatnią konkurencją w długodystansowym triathlonie, dał mi w kość. Zastanawiałem się, jaką walkę musiał stoczyć ktoś, kto wygrał podwójnego Ironmana, a już zupełnie niewytłumaczalnym był dla mnie fakt, jak można było tego dokonać, mając przeszłość narkomana.
Gdyby chcieć zamknąć opowieść o Górskim w jednym zdaniu, mogłoby ono brzmieć mniej więcej tak: 14 lat uzależnienia od narkotyków (morfina i heroina), papierosów i alkoholu, milicyjny dołek, wyrok 2 lat więzienia za włamania do aptek, kilka zakładów karnych, leczenie na oddziale dla narkomanów w szpitalu psychiatrycznym, 2 lata leczenia w Monarze, 6 lat treningu sportowego, ukończony bieg na 100 mil w Kalifornii, kilka ultramaratonów, biegów 24-godzinnych, aż w końcu wygranie Double Ironmana (prawie 8 kilometrów pływania, 360 kilometrów jazdy rowerem i 84 kilometry biegu).
Dziś Jerzy ma 63 lata. Kiedy pierwszy raz sięgnął po morfinę miał 15. Był rok 1969. Czternaście lat później, w wieku 29 lat, wykończony i balansujący na granicy życia i śmierci, trafił do Monaru, gdzie rozpoczął dwuletnią terapię i przygodę ze sportem.

Więcej o Jerzym Górskim, tutaj pod linkiem.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Siwy
11-11-2017, 18:57
Forum: Moda/ uroda/ wnętrze
- Odpowiedzi (1)

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: tiimi83
10-11-2017, 14:33
Forum: Polska
- Brak odpowiedzi

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: bonaparte
10-11-2017, 14:05
Forum: Zagraniczna
- Odpowiedzi (1)



Lubię ten zespół, szczególnie ostatnio grają bardzo dobrze.

Jest to projekt byłego perkusisty zespołu Nirvany, który zamiast odcinać kupony po dawnym zespole, zrobił nowy. Muzyka Foo Fighters jest bardziej optymistyczna niż Nirvany i nie ma zbyt wiele z nią wspólnego. Osobiście bardziej mi się podoba.

Wydrukuj tę wiadomość