Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.64
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najlepszy
#1

Autor: ŁUKASZ GRASSR
onet.pl
Czternaście lat ćpał, pił alkohol i palił papierosy, a ważąc 48 kilogramów, był bliski śmierci, przechodząc detoks we wrocławskim szpitalu. Uratował go Monar i sport. Po 6 latach treningu wygrał prestiżowe zawody triathlonowe Double Ironman w USA (prawie 8 kilometrów pływania, 360 kilometrów jazdy rowerem i 84 kilometry biegu).
8 listopada do księgarń trafi powieść biograficzna o Jerzym Górskim, autorstwa Łukasza Grassa "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą". Postać Górskiego zainspirowała także Łukasza Palkowskiego do nakręcenia filmu pt. "Najlepszy" z Jakubem Gierszałem w roli głównej.
Jurka poznałem 6 lat temu. Spotkaliśmy się w kawiarni niedaleko Dworca Centralnego w Warszawie. Przywitałem go słowami: „Dzień dobry panu”, a on natychmiast skrócił dystans – „Jurek jestem, w naszym środowisku mówimy sobie na ty”.
To „środowisko” jest specyficzne. Można w nim spotkać ludzi po przejściach, wysokoreaktywnych, ponadprzeciętnie ambitnych, potrzebujących sporej dawki adrenaliny i wyzwania – wtedy czują, że żyją. Bardzo często słychać opowieści typu „grubo było”. Sam taką miałem. Zrzucenie nadwagi ze 103 do 78 kg i powrót do sportu po latach zaniedbań, sporo zmieniły w moim życiu. Jerzy Górski również.
Na jego historię natknąłem się w internecie w 2011 roku, kiedy wracałem z Roth w Niemczech ze swoich pierwszych w życiu zawodów na dystansie Ironman (prawie 4 kilometry pływania, 180 km jazdy rowerem i 42 km biegu). Maraton, który jest ostatnią konkurencją w długodystansowym triathlonie, dał mi w kość. Zastanawiałem się, jaką walkę musiał stoczyć ktoś, kto wygrał podwójnego Ironmana, a już zupełnie niewytłumaczalnym był dla mnie fakt, jak można było tego dokonać, mając przeszłość narkomana.
Gdyby chcieć zamknąć opowieść o Górskim w jednym zdaniu, mogłoby ono brzmieć mniej więcej tak: 14 lat uzależnienia od narkotyków (morfina i heroina), papierosów i alkoholu, milicyjny dołek, wyrok 2 lat więzienia za włamania do aptek, kilka zakładów karnych, leczenie na oddziale dla narkomanów w szpitalu psychiatrycznym, 2 lata leczenia w Monarze, 6 lat treningu sportowego, ukończony bieg na 100 mil w Kalifornii, kilka ultramaratonów, biegów 24-godzinnych, aż w końcu wygranie Double Ironmana (prawie 8 kilometrów pływania, 360 kilometrów jazdy rowerem i 84 kilometry biegu).
Dziś Jerzy ma 63 lata. Kiedy pierwszy raz sięgnął po morfinę miał 15. Był rok 1969. Czternaście lat później, w wieku 29 lat, wykończony i balansujący na granicy życia i śmierci, trafił do Monaru, gdzie rozpoczął dwuletnią terapię i przygodę ze sportem.

Więcej o Jerzym Górskim, tutaj pod linkiem.
Odpowiedz
#2

I co mam z tym zrobić?
Po pierwsze nie ten dział. To do książek a nie do zdrowia, bo to reklama książki jest.
Po drugie, nie mam siły na usuwanie teraz wszystkich kodów. zmeczony
Po trzecie, więcej niż dwa zdjęcia.

Edit. Poprawione

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Zawsze mnie dziwi, dlczego ludzie lądujący na samym dnie żeby się odbić, wpadają w skrajność.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#4

Tylko, że w tym przypadku, gdzie widzisz skrajność albo co dla Ciebie jest skrajnością? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

(12-11-2017, 1:11 )hogan napisał(a):  Tylko, że w tym przypadku, gdzie widzisz skrajność albo co dla Ciebie jest skrajnością? ubawa

Zapewne chodzi o to że był u dna a potem był świetnym sportowcem który osiągał wybitne wyniki.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

No to nie wpadł w skrajność, jeśli o to chodzi. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Możliwe. Nawet w całości nie przeczytałem pierwszego postu.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

Pisząc o skrajności, myślałam bardziej o tym, że w większości przypadków osoby odbijające się od dna, potrzebują ciągłej adrenaliny
Są dwie możliwości: 
  • Raczej słyszy się o takich ekstremalnych przypadkach, bo są bardziej medialne
  • Takich mniej skrajnych przypadków jest niewielka ilość i ludzi to nie interesuje.
Nie neguję tego co zrobił Jerzy,bo to ciężka praca wyjść z nałogu, tylko czy do utrzymania takiego stanu potrzeba ciągej adrenaliny? Czy to może kwestia charakteru?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#9

Myślę, że autorowi chodzi o reklamę książki a więc tu, zgadza się pierwszy przykład.
Jak chodzi o bohatera książki, to nie sądzę aby zależało mu na mediach, jak też o tym, że ludzi to nie interesuje.
Obstaję nawet przy tym, że to ludzi z nałogami, mobilizuje. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Łukasz Grass w swojej reporterskiej opowieści prezentuje biografię Jerzego Górskiego.
Pierwsza część jest przerażająca, druga krzepiąca. Górski w młodości poddał się nałogom( tu wymienionym przez Siwego- Autora tematu),
co doprowadziło go do więzienia.
Pod wpływem Marka Kotańskiego zmienił swoje życie, zaczął uprawiać biegi długodystansowe, wyzwolił się z uzależnień,
stał się wybitnym sportowcem. Największy sukces Jerzego Górskiego to nieoficjalne mistrzostwo świata w triathlonie.
W człowieku jest siła. 
Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą. Piękne to.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości