Odpowiedź w wątku: Black Sabbath
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Jimmy - 22-07-2025, 23:06
Nie znałem tego wokalisty. Zespół też jest dla mnie mało znany
Napisane przez bonaparte - 22-07-2025, 21:01
Zmarł Ozzy Osbourne. .
Nagrał z Black Sabbath kilka dobrych płyt, solowe jego też lubię posłuchać. 
Dużo ćpał i chjak i tak długo żył. Niedawno zresztą śpiewał na ostatnim koncercie Black Sabbath.




Najlepsza ich piosenka.
Napisane przez bonaparte - 30-01-2021, 23:13
Właśnie odkryłem, że basista Black Sabbath Geezer Butler kiedyś nagrał płytę z moim ulubionym wokalistą Burtonem Bellem. Całość brzmi jak skrzyżowanie Fear Factory właśnie z Black Sabbath, całkiem nieźle, płytę już zamówiłem sobie. ubawa2 

Napisane przez bonaparte - 30-01-2021, 15:47

Najlepsza według mnie piosenka Black Sabbath.
Napisane przez Dezyderiusz - 29-01-2021, 16:20
Black Sabbath jest super..!
tease2
Napisane przez hogan - 29-01-2021, 0:23
A tam czepiasz się ubawa2
Dobrze grają i tyle.
Napisane przez polliter - 28-01-2021, 21:53
(28-01-2021, 21:34 )hogan napisał(a):  
(28-01-2021, 20:03 )polliter napisał(a):  Może gdyby to było jakieś Motley Crue czy inny Slade to możnaby to przełknąć, ale twórcom mrocznego i mocnego brzmienia zwyczajnie nie wypada tak grać. To tak, jakby Vader zaczął grać disco polo.  ubawa2
To ja, powtórzę się. ubawa2
Tylko krowa nie zmienia poglądów :wink:

No tak, ale po kilku czy kilkunastu latach znów wrócili do grania, do którego przywykli fani Black Sabbath.
Chodzi o to, że kiedyś Sabbaci kreowali mody, to inni ich kopiowali i chcieli być tacy jak oni, a w latach osiemdziesiątych to Black Sabbath kopiował innych, zresztą słychać, że robili to bez przekonania i granie pop metalu nie sprawia im takiej frajdy. Prawdopodobnie chodziło o kasę, bo taka muzyka się wtedy sprzedawała, tylko że to i tak nic nie dało, bo ta płyta sprzedawała się fatalnie, młodzi fani mieli swoich idoli i nie potrzebowali staruchów udających młodzieniaszków.
Ciekawe jest to, że Ozzy solo również poszedł w stronę amerykańskiego grania, ale robił to dużo lepiej, był bardziej autentyczny i ludzie to kupowali. Sabbathów nikt nie kupował.
Zresztą mam przykład. Oto ballada zaśpiewana z Litą Ford, która była sporym przebojem. To też amerykański pop metal, ale przynajmniej świetnie brzmi, bez kopiowania innych i obciachu. Przecież to jest o niebo lepsze niż wypociny Black Sabbath z płyty "Seventh star".


Napisane przez hogan - 28-01-2021, 21:34
(28-01-2021, 20:03 )polliter napisał(a):  Może gdyby to było jakieś Motley Crue czy inny Slade to możnaby to przełknąć, ale twórcom mrocznego i mocnego brzmienia zwyczajnie nie wypada tak grać. To tak, jakby Vader zaczął grać disco polo.  ubawa2
To ja, powtórzę się. ubawa2
Tylko krowa nie zmienia poglądów :wink:
Napisane przez polliter - 28-01-2021, 21:30
(28-01-2021, 20:15 )bonaparte napisał(a):  
(24-03-2020, 20:02 )polliter napisał(a):  Mam ciekawostkę dla fanów Black Sabbath. Myślicie, że gdy za mikrofonem zespołu był Ozzy to tylko on miał wyłączność na śpiewanie? Otóż nie! Jeden jedyny raz udostępnił swoje miejsce koledze z zespołu. Na płycie "Never say die" jeden kawałek zaśpiewał... perkusista, Bill Ward. Jak myślicie, wyszło mu?  :-)  :-)


Na wcześniejszej płycie tj. Technical Ecstasy jest piosenka It's Alright którą też w całości śpiewa Ward. 


Własnie tak już kiedyś się zastanawiałem nad tym, że to jakieś niepodobne do głosu Osbourne'a. Może i wielki wokalista z Warda nie jest, ale daje radę.  paaluh

Ciekawa jest jeszcze sama okładka płyty "Technical ecstasy". No bo co ona przedstawia? Ozzy Osbourne odpowiedział na to pytanie, że są to "dwa pieprzące się roboty na ruchomych schodach".  ubawa2
Napisane przez bonaparte - 28-01-2021, 20:15
(24-03-2020, 20:02 )polliter napisał(a):  Mam ciekawostkę dla fanów Black Sabbath. Myślicie, że gdy za mikrofonem zespołu był Ozzy to tylko on miał wyłączność na śpiewanie? Otóż nie! Jeden jedyny raz udostępnił swoje miejsce koledze z zespołu. Na płycie "Never say die" jeden kawałek zaśpiewał... perkusista, Bill Ward. Jak myślicie, wyszło mu?  :-)  :-)


Na wcześniejszej płycie tj. Technical Ecstasy jest piosenka It's Alright którą też w całości śpiewa Ward. 

Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.