Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 51 głosów - średnia: 3.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Międzywojnie w Polsce
#1

Dwudziestolecie międzywojenne – okres w historii świata, obejmujący dwadzieścia jeden lat pomiędzy zakończeniem I wojny światowej,  (1918) a wybuchem II wojny światowej (1939).
Będzie o ile podołam jak najmniej nudnie.Jest to ciekawy okres w naszej historii.Jak na tamte czasy bardzo szybko i sprawnie odbudowywaliśmy i tworzyliśmy kraj na nowo ale też była bieda.Raczej skupmy się na pozytywach.
Ciekawostki,moda i uroda,życie codzienne zwykłych ludzi,sztuka,muzyka,przemysł i jak najmniej polityki.

Zaczynamy od przemysłu motoryzacyjnego i dróg.
-Fiat produkowany u nas od podstaw a co ważne bez użycia zagranicznych części.
[Obrazek: Mjk3OTcxYgsKUTlnTANvHkkJbT0KWmFIHhF1dkw3...I9DwwRMg==]

Ciekawszym i na sto % rodzimym autem był  CWS T-1 − polski samochód osobowy. Został skonstruowany w Centralnych Warsztatach Samochodowych.
"Niezwykłą i niespotykaną do dziś cechą pojazdu było to, że cały samochód można było rozkręcić, a następnie ponownie złożyć za pomocą jednego klucza szczękowego.Wszystkie śruby i nakrętki miały jednakowy rozmiar M10. Dotyczyło to również silnika a jedynym wyjątkiem były świece zapłonowe mające gwint M18. Było to bardzo ważne, gdyż w Polsce międzywojennej brakowało narzędzi, niewiele też było dobrze wyposażonych warsztatów."
[Obrazek: Tadeusz_Tanski_CWS_T-1.jpg]

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#2

[Obrazek: Sok%C3%B3%C5%821000.jpg]

Motocykle Sokół były najlepszymi maszynami produkowanymi w tym kraju kiedykolwiek.Podobno po wojnie próbowano jeszcze wznowić produkcję.Trwało to od 1947 do 1950 i dali sobie na luz.
Motocykle Sokół 1000 i 600 były najbardziej znanymi polskimi motocyklami przed wojną i stanowiły etatowe wyposażenie wojska.

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#3

Jeszcze w skrócie o drogach.
Według danych statystycznych pod koniec 1933 r. polska sieć drogowa liczyła blisko 70 tys. kilometrów dróg, z czego 46, 8 tys. km mogło być zaliczone do kategorii dróg bitych.Opracowano plany dróg "do szybkiego ruchu samochodowego na dalsze odległości tzw. "autostrady". Rozpoczęcie prac związanych z ich budową zaplanowano na rok 1939, a długofalowe projekty miały być zrealizowane do roku 1969.
Czyli nie udało się.
Podobno Tamara Łępicka lubiła szaleć bolidami..
[Obrazek: obraz-TamaradeLempickaAutoportretwzielon...93_800.jpg]

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#4

[Obrazek: 003Piegi.jpg]
Opalenizna była oznaką niskiego statusu społecznego,przeznaczona dla plebsu i nizin społecznych.  foll

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#5

Obecny w Polsce od roku 1922 Philips przekonywał, że jego odbiornik pod względem czułości i selektywności nie ustępuje znacznie droższym modelom.
Do zmagań z konkurencją stanęły Państwowe Zakłady Tele i Radiotechniczne, producent m.in. modelu Echo 231-Z, czyli ""Luksusowego odbiornika o światowym zasięgu"*, wyposażonego w "4 lampy (3 pentody + lampa prostownicza)" i "elektrodynamiczny, duży głośnik o miłym, głębokim tonie", który "zyskał uznanie prawdziwych znawców muzyki.
Reklamowało się także Towarzystwo Radiotechniczne "Elektrit" z Wilna, producent odbiorników radiowych, które zyskały sobie sporą popularność zwłaszcza na Kresach Wschodnich, przyczyniając się tym samym w znacznej mierze do upowszechnienia radia w tej części kraju.Od roku 1937 Elektrit eksportował radia również do Indii Brytyjskich, Brazylii, Łotwy, ZSRR, Turcji, Afryki Południowej i Grecji. Wizytówką firmy były przede wszystkim obudowy: wykończone orzechowymi fornirami, miały charakterystyczną i rozpoznawalną stylistykę, jednocześnie zapewniając słuchaczom doskonałą akustykę.
Kolejna firma, "Telefunken", kusiła klientów "harmonią tonów", natomiast Radio-Union, producent "najnowszych modeli odbiorników produkowanych na zasadzie licencji koncernu Orion, Budapest.


[Obrazek: 1912907.jpg]

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#6

Muzyczka dla rozluźnienia  :wink:

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#7

Opalenizna zawsze przynależna była plebsowi.
Ciekawym przykładem tego jest nazywanie arystokracji "błękitną krwią". Dlaczego? Bo arystokraci byli bladzi, a jak wiemy, dobrze wtedy widać żyły, które mają niebieski kolor, stąd przyjęło się, że arystokracja posiada "błękitną krew".

Kto był kiedyś najbardziej opalony? Oczywiście ten, kto pracował na słońcu - rolnicy, budowlańcy itp. czyli plebs.

Teraz jest odwrotnie, opalony jest ten, kto ma czas, by smażyć się na plaży, jeździć po krajach, w których jest dużo słońca (w domyśle, dobrze sytuowany), co ciekawe, ci naprawdę dobrze sytuowani tego czasu nie mają.
Nadal opalona jest swoista odmiana plebsu, tylko teraz w postaci nowobogackiej klasy średniej, bo jednak nadal do prawdziwej klasy wyższej tym "bogaczom" jeszcze daleko.

Co do międzywojnia to był to wspaniały okres. Uwielbiam te ciuchy, samochody, literaturę, klimat cyganerii artystycznej (słynna ziemiańska), ale trzeba pamiętać, że dotyczyło to raczej określonej klasy. Robotnicy, rolnicy i biedota mieli w tych czasach raczej przerąbane.  zenetelme
Odpowiedz
#8

@polliter Zgadzam się.Najgorzej mieli rolnicy..! Bieda i zacofanie.

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#9

Polki, które w latach 20. pragnęły podążać za modą, chętnie oblegały ówczesne salony fryzjerskie. Bardzo często zdarzało się, że piękne długie włosy były obcinane na rzecz krótkich fryzur.Tym razem miało to jednak związek z obowiązującym trendem chłopczycy. Skróceniu ulegała także damska garderoba. Skandalicznie krótkie – jak na ówczesne czasy – spódniczki zostały wylansowane przez tenisistkę Susan Lenglen. Niemały wpływ na to zjawisko miały również tańce. Na salonach królowało tango. Następnie zza oceanu przywędrowały jeszcze bardziej dynamiczne tańce, jak choćby quickstep czy fokstrot.
W Polsce dużą popularnością cieszyła się noszona na co dzień garsonka. Częstym uzupełnieniem stroju była krawatka wzorowana, rzecz jasna, na męskim krawacie.
Jeśli zaś chodzi o mężczyzn, to na co dzień zakładali wełniane garnitury w stonowanych kolorach (szarym, brązowym, granatowym) z dopasowaną, jedno- lub dwurzędową, marynarką i spodniami, które w latach 20. były wyłącznie zwężane ku dołowi.
Zimą królowały futra zwłaszcza z płaskim włosiem.
Jeśli chodzi o fryzury, to panowie nosili krótkie, gładko przylizane włosy z przedziałkiem na boku, a do ich stylizacji używali specjalnej pomady zwanej brylantyną. Niemodne były wąsy, toteż starannie się golono, dopuszczalny był natomiast jedynie niewielki wąsik, tzw. kapka.

[Obrazek: moda-na-lata-20-467249-GALLERY_BIG.jpg]

Daj, ać ja pobruczę, a ty poczywaj.
Odpowiedz
#10

Po wojnie to raczej modne były wąsy toothbrush. tzw. Hitlera. fizja5

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości