Ankieta: Jaki sposób tłumaczenia filmów preferujesz?
lektor
napisy
dubbing

Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 15 głosów - średnia: 3.27
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Tłumaczenie filmów
#1

Ciekawy jestem, z jakim tłumaczeniem lubicie oglądać film (aktorski, a nie animowany).

Moim absolutnym faworytem są napisy, jeśli tylko jest taka możliwość to staram się na komputerze wybierać filmy z napisami. Chodzi o kompletowanie mojej filmografii na dysku, bo nowości staram się oglądać w kinie.
Lektora mogę przełknąć od biedy, ale żeby był to ktokolwiek, tylko nie Knapik.
Na dubbing mam alergię, straszliwą alergię. Dubbing potrafi mi obrzydzić nawet najgenialniejszy film. Gdy widzę film z takim tłumaczeniem, zbiera mi się na wymioty i natychmiast go wyłączam.

A jakie jest Wasze zdanie?
Odpowiedz
#2

Lektor chyba.
Lubię spokojny głos Krystyny Czubówny. Napisy mnie rozpraszają. Dubbing- nie przepadam.
Chociaż Jarosław Boberek, jego to wytrzymam.
Odpowiedz
#3

Mnie lektor często zagłusza oryginalną ścieżkę dźwiękową, drażni mnie to, bo nie słyszę aktorów.
Odpowiedz
#4

Dubbing jak dla mnie to porażka ale za to wolę z lektorem, bo jak czytam, to dokładnie nie oglądam a nie lubię jakiej sceny
przegapić. ubawa2 W kinie zawsze napisy mnie irytowały.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Może być lektor albo napisy.
Dubbing tylko przy kreskowkach mi pasuje, a do tego akurat Polacy robią dobry dubbing.
Przy innych filmach dubbingu nie akceptuje.
Odpowiedz
#6

(30-03-2020, 20:16 )bonaparte napisał(a):  Może być lektor albo napisy.
Dubbing tylko przy kreskowkach mi pasuje, a do tego akurat Polacy robią dobry dubbing. 
Przy innych filmach dubbingu nie akceptuje.
Mam tak samo ...
Ale najbardziej napisy ,lubie słuchac prawdziwego głosu aktora
Odpowiedz
#7

Raczej lektor. Jak zauważyli poprzednicy, mam problem z podzielnością i przy napisach zawsze coś ucieka. Najlepiej byłoby znać dany jęzk, bo nie wszystko da się przetłumaczyć, ale do tego trzeba być poliglotą.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#8

To kwestia też przyzwyczajenia.
w Niemczech wszystko leci z dubbingiem i im to już nie przeszkadza.
Tak samo w Polsce z lektorem.
Odpowiedz
#9

W Niemczech pamiętam, że były filmy, czy raczej zdarzały się takie filmy, że niektóre miały napisy, lektora i dubbing.
Wtedy całkiem nie dało się tego oglądać. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Dubbing, zdecydowanie nie... z jednym wyjątkiem. "Pogoda dla bogaczy" Antonio Falkonetti/ Roman Wilhelmi.
Poza tym tylko lektor, nie chce tracić filmu koncentrując uwagę na czytaniu dialogów.
Wielu aktorów, swój urok ma w glosie, sposobie mówienia... tutaj dubbing niszczy co najmniej polowe całości filmu.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości