06-05-2018, 11:45
Przemyśl to pytanie. W końcu zawsze może być gorzej, prawda?
Kiedyś po internecie krążył taki niby list dwudziestoletniej córki do matki. Zaczynał się od tego, że kochana córeczka informowała rodziców, że jest w ciąży ze swoim dwadzieścia lat starszym, bezrobotnym chłopakiem uzależnionym od heroiny. Niezłe combo, prawda?
Na końcu to wszystko okazywało się jednak nieprawdą – córka chciała napisać im jedynie o niezaliczeniu jednego przedmiotu.
Gdyby napisała od razu „cześć, nie zdałam tego i tego” to pewnie byłby to dla nich koniec świata. Istna histeria i czarna rozpacz. A w ten sposób pokazała im, że są jednak rzeczy znacznie gorsze. Sprytne, prawda?
Wyobraź sobie, że Ty dostajesz taki list. Jakby on wyglądał?
Kiedyś po internecie krążył taki niby list dwudziestoletniej córki do matki. Zaczynał się od tego, że kochana córeczka informowała rodziców, że jest w ciąży ze swoim dwadzieścia lat starszym, bezrobotnym chłopakiem uzależnionym od heroiny. Niezłe combo, prawda?
Na końcu to wszystko okazywało się jednak nieprawdą – córka chciała napisać im jedynie o niezaliczeniu jednego przedmiotu.
Gdyby napisała od razu „cześć, nie zdałam tego i tego” to pewnie byłby to dla nich koniec świata. Istna histeria i czarna rozpacz. A w ten sposób pokazała im, że są jednak rzeczy znacznie gorsze. Sprytne, prawda?
Wyobraź sobie, że Ty dostajesz taki list. Jakby on wyglądał?




