Ocena wątku:
  • 30 głosów - średnia: 3.13
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Jak z napiwkami?
#1

Zanim zdecydujemy się dać, uważnie przeczytajmy kartę dań i sprawdźmy, czy nie ma tam zwrotu: "obsługa doliczana jest do rachunku".
Wtedy doliczane jest 10 proc. dla załogi restauracji bez względu na to, jak ją oceniamy. Gdy nie ma tej klauzuli w menu, napiwek w wysokości 5-10 proc. rachunku możemy, lecz nie musimy, zapłacić."

A jak wy uważacie, w dobrym tonie jest dać/nie dać napiwek?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Oczywiście ze należy dać napiwek , świadczyć to będzie ze klient to gość i warto go dobrze obsłużyć następnym razem , a w danej chwili świadczyć będzie o gościu i jego klasie .

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#3

Ja myślę że tak. Jest to w dobrym tonie. Ja daje.
Odpowiedz
#4

Jak pójdę to dam też ubawa2..narazie nie miałam okazji dawać, to ja brałam napiwki :lol:

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#5

Tylko raz dostałem napiwek a tak to jakby tego nie praktykowano.
Odpowiedz
#6

I prawidłowo Nebo bo napiwki są wliczone w cenę towaru :buzki:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Kiedyś dawałem ale jak weszła moda, że napiwek jest wliczany w cenę, to przestałem dawać.

"Quicquid Latine dictum sit, altum videtur."
"Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat."
  <th_to_clue>

Odpowiedz
#8

ja czasem daje jak obsługa jest miła, ale maksymalnie 4 złote.
Odpowiedz
#9

Dawniej jak chodziłem po knajpach dawałem napiwki i bylem z tego zadowolony ze mnie stać było na to ,poza tym miało się ulubione knajpy i zazwyczaj chodziło się z kolegami po robocie na kielich , no na kilka kielichów , kelnerka nas już znała i zawsze starała się nam ""dogodzić" "proponując zakąskę dobra i świeżą , wiec na napiwek nigdy nie narzekała , byliśmy wszyscy zadowoleni.
Czasy się zmieniły już nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz w ""knajpie"" i tym samym nie dawałem napiwku.

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości