Kordialne
Jak z napiwkami? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: RELAKS (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Obyczaje (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Jak z napiwkami? (/showthread.php?tid=238)



Jak z napiwkami? - hogan - 05-08-2014

Zanim zdecydujemy się dać, uważnie przeczytajmy kartę dań i sprawdźmy, czy nie ma tam zwrotu: "obsługa doliczana jest do rachunku".
Wtedy doliczane jest 10 proc. dla załogi restauracji bez względu na to, jak ją oceniamy. Gdy nie ma tej klauzuli w menu, napiwek w wysokości 5-10 proc. rachunku możemy, lecz nie musimy, zapłacić."

A jak wy uważacie, w dobrym tonie jest dać/nie dać napiwek?


RE: Jak z napiwkami? - martin - 05-08-2014

Oczywiście ze należy dać napiwek , świadczyć to będzie ze klient to gość i warto go dobrze obsłużyć następnym razem , a w danej chwili świadczyć będzie o gościu i jego klasie .


RE: Jak z napiwkami? - Siwy - 05-08-2014

Ja myślę że tak. Jest to w dobrym tonie. Ja daje.


RE: Jak z napiwkami? - Roślinka - 05-08-2014

Jak pójdę to dam też ubawa2..narazie nie miałam okazji dawać, to ja brałam napiwki :lol:


RE: Jak z napiwkami? - Nebo - 17-11-2014

Tylko raz dostałem napiwek a tak to jakby tego nie praktykowano.


RE: Jak z napiwkami? - hogan - 17-11-2014

I prawidłowo Nebo bo napiwki są wliczone w cenę towaru :buzki:


RE: Jak z napiwkami? - organista - 18-11-2014

Kiedyś dawałem ale jak weszła moda, że napiwek jest wliczany w cenę, to przestałem dawać.


RE: Jak z napiwkami? - bonaparte - 18-11-2014

ja czasem daje jak obsługa jest miła, ale maksymalnie 4 złote.


RE: Jak z napiwkami? - martin - 18-11-2014

Dawniej jak chodziłem po knajpach dawałem napiwki i bylem z tego zadowolony ze mnie stać było na to ,poza tym miało się ulubione knajpy i zazwyczaj chodziło się z kolegami po robocie na kielich , no na kilka kielichów , kelnerka nas już znała i zawsze starała się nam ""dogodzić" "proponując zakąskę dobra i świeżą , wiec na napiwek nigdy nie narzekała , byliśmy wszyscy zadowoleni.
Czasy się zmieniły już nie pamiętam kiedy byłem ostatni raz w ""knajpie"" i tym samym nie dawałem napiwku.