Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 2.91
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne?
#11

Nie powiem że nie znam kostek rosołowych, znam i je używałam.
Bo tak szybciej, łatwiej, tak jak "zupki chińskie", kiedyś gdy wracałam z uczelni i człowiek zmęczony, ale tak własne warzywa są zdrowe.
Te z działki zioła i przyprawy, suszyłam.
Odpowiedz
#12

Karbonie! Strzał w dziesiątkę <gyst188> 

Boldusiu, ja oduczyłam(mam nadzieję) syna jedzenia tych zupek w proszku. Przecież w tych zupkach nie ma makaronu. To co wygląda
jak makaron, robione jest z gumy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

(06-03-2018, 10:08 )hogan napisał(a):  Karbonie! Strzał w dziesiątkę <gyst188> 

Boldusiu, ja oduczyłam(mam nadzieję) syna jedzenia tych zupek w proszku. Przecież w tych zupkach nie ma makaronu. To co wygląda
jak makaron, robione jest z gumy.

Nie ma, to jest prawda.
E tam, te zupki, to było tak dawno.
Odpowiedz
#14

Do tych proszkowanych, można dodać jeszcze zupy w proszku, sosy.
I nieraz spotkałam się z pytaniem, "dlaczego ja tyję" a widzę jak ta osoba przyrządza choćby sos czy zupę z proszku.
Ludzie wiedzą ale sami siebie oszukują. No tak, bo skoro wiedzą...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

Praktycznie co niedzielę gotuję obiad i nigdy nie używam kostek. Do rosołu nawet magi nie dodaję.
Wystarczą warzywa czyli marchewka, pietruszka, seler , zieleninka typu natka pietruszki, koper, por no i lubczyk.
Doprawić solą, pieprzem, czasem szczypta chili. Do tego ze dwie główki cebuli, ząbek, lub dwa czosnku.
Odpowiedz
#16

Dodatkowo kiedy podsmaż cebulkę, zobaczysz jaki piękny aromat w zupie się pojawi. ubawa
Cebula podsmażona, jak by łączy cały bukiet zapachów, ja tak robię.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

Cebulę najlepiej przyrumienić, a nawet przypalić nad palnikiem. Kiedyś wrzucało się na płytę pieca.

Kostka to nic dobrego.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#18

Tego nie znałam, że kiedyś tak na piec się rzucało. ubawa
Człowiek uczy się całe życie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

(07-03-2018, 0:24 )Wąsatka napisał(a):  Cebulę najlepiej przyrumienić, a nawet przypalić nad palnikiem. Kiedyś wrzucało się na płytę pieca.

Ta robię, gdy smażę mięso. Wtedy sos jest fajny ciemny, no i smaczniejszy.ubawa
Odpowiedz
#20

Pierwsza kostka rosołowa ma smak jak domowy rosół,zwłaszcza w podróży zimowej.
Druga zaczyna parzyć w jęzor i daje pozory rozgrzania.
Trzecia ma smak aspiryny czy tam innego poltramu,albo profenidu.

Lenistwo jednak zawsze będzie górą.Tak samo jak wszelkie puszki konserwowe rację bytu będą miały zawsze.
Szkoda,że żywność liofilizowana jest jeszcze taka droga.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości