Ocena wątku:
  • 17 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Goście a pies
#1

Jak ktoś do was przychodzi, to zamykacie psa, czy może gość musi zaakceptować fakt, że przychodzi do kogoś, kto psa ma?

I czy pozwalacie u siebie na odwiedziny kogoś z psem?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

To chyba zależy od gościa. Niektórzy mogą czuć się urażeni, że pies jest zamknięty w innym pokoju, a inni się boją psów.
Odpowiedz
#3

Napiszę krótko. ubawa2
Mój pies, to mój domownik, członek rodziny i nie zamierzam go zamykać gdy ktoś przychodzi.
Owszem, jak na chwilę przychodzi na przykład kurier, to zamykam go w pokoju ale jak ktoś mnie odwiedza, to
nie zamierzam psa katować, bo mój by chyba się zapłakał, jak bym go zamknęła samego.
Do ludzi nie chodzę z psem, no chyba że ktoś sam się zadeklaruje a do mnie, może ktoś przyjść z psem o ile
przez to mój pies, nie będzie miał ograniczeń(na przykład zamknięcie w oddzielnym pomieszczeniu aby inny
pies nie ugryzł).

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Dużo zależy od charakteru psa, jego reakcji na innych ludzi itd... To złożony temat. Nie można też narażać zaproszonych gości na dodatkowy stres. Ktoś może mieć fobię do psów jak chociażby nasz forumowy kolega Nebo. Zapraszając do siebie należy poinformować że mam w domu psa i nie zamierzam go izolować od zaproszonych gości. Wtedy zapraszana osoba ma wybór czy skorzystać z zaproszenia czy nie. Jak ktoś się boi psów to rozumiem. Ja kocham zwierzęta ale jakby mnie ktoś zaprosił do siebie nie mówiąc że ma w domu jakieś drapieżne zwierze to czułbym się nieswojo a wiedząc wcześniej o takiej sytuacji możliwe że bym nie skorzystał z zaproszenia. Ważne żeby odwiedzający miał świadomość że będzie w towarzystwie zwierzęcia czy zwierząt. ubawa

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#5

Do mnie możesz przyjechać z Fuksikem, miałby zabawę ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Chętnie tylko czasu brak. A Fuksior pewnie byłby szczęśliwy jakby się wyhasał z Heronem. Nie wiem co na to Heron bo Fuks to jakby ADHD miał.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#7

Heron jest krótkodystansowiec więc pewnie siłę miałby tylko na początku :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Mój ojciec zamykał Bolusia jak kolęda miała być.
W małym pokoju biedak nawet godzinę. O rany! Szczekał, ale on tak niegroźny był, pudel nic agresji w sobie nie ma. 
Aż wreszcie gość nie gość, kimkolwiek by nie był, pies był obok.
Odpowiedz
#9

I pewnie! ubawa2

Z drugiej strony, jak pies jest ułożony, to przywita się i potem położy się gdzieś z boku, nie będzie nikomu
dokuczał ale też będzie miał na oku "cudzych" ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

(31-01-2018, 22:20 )hogan napisał(a):  Jak ktoś do was przychodzi, to zamykacie psa, czy może gość musi zaakceptować fakt, że przychodzi do kogoś, kto psa ma?

I czy pozwalacie u siebie na odwiedziny kogoś z psem?

Nie ma czegos takiego jak zamykanie psa ,bo ktos przyszed do mnie w odwiedziny ..
Gośc jak i pies maja czuc sie dobrze ..

Gośc ,bo jest Gosciem , ma byc zrelaksowany ,a nie patrzec czy mu jakies wsciekłe psie stóp nie gryzie .
A pies ma byc miły i przyjacielski ,bo w domu jest Gośc ...

Tak od zarania 8 lat pies jak i Goscie u mnie czuja się dobrze .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości