Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Ja z dzieciństwa to największe przeboje miałem z indykiem sąsiada, jak przez jakiś czas musiałem tam chodzić dokarmiać gołębie, otwierać i zamykać gołębnik. Zawsze mnie gnojek atakował.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
jozekkg napisał(a):Zawsze mnie gnojek atakował.
Z tego względy indyki,gęsi i koguty były przyjemnymi ptaszkami.
Wystarczyło podejść i jak zaczął atakować chwycić za szyję i łeb ukręcić.
Za kurami indyczkami i kaczkami trzeba było ganiać.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Dla dziecka, czy nawet dorosłego, który pierwszy raz spotyka takiego indyka może to być przerażające. Jednak indyk raczej nie spodziewa się takiego obrotu sprawy i można go wtedy złapać. Trzeba jednak uważać, żeby wtedy nie zrobił krzywdy skrzydłami.