05-12-2017, 9:23
Wiecznie rozczochrany Einstein.
Vincent van Gogh obciął ucho, David Bowie malował sobie twarz, zakładał maski, nawet wywiadów udzielał w "scenicznym ubraniu",
nienawidził Nowego Jorku, choć jednocześnie w nim mieszkał.
Lubimy myśleć, że inność łączy się z szaleństwem, a może tak nie jest?
Szaleniec, inny, outsider?
Vincent van Gogh obciął ucho, David Bowie malował sobie twarz, zakładał maski, nawet wywiadów udzielał w "scenicznym ubraniu",
nienawidził Nowego Jorku, choć jednocześnie w nim mieszkał.
Lubimy myśleć, że inność łączy się z szaleństwem, a może tak nie jest?
Szaleniec, inny, outsider?







