24-11-2017, 12:56
Dzielą ich tysiące kilometrów i cały ten wirtualny świat.
Oni- Ona i On, dwie twarze, różne ręce, czy dusze jednakie?
Wspólne sprawy, rozmowy też są, te codzienne i od święta.
Wspólny kod dostępu i słowa wystukane czarną klawiaturą, dokąd pobiegną, nie zgubią się, myśli przekażą,
w odpowiednie miejsce trafią, bezpieczne będą.
Monitor, szyba i skrypt napisany czasem burzliwie.
Słowa przełamują ciszę, karmą są dla krytyków,, dla gadatliwych opium, dla milczących katusze.
Jutro słońce znów się obudzi, na fale rzeki zabierze, na tratwę życia zaprosi,
może do gwiazd, do marzeń zawiedzie.
Świat znów swe podwoje otworzy, bez początku i bez końca, bez mrugnięcia okiem.
Ona i On- dwie strony, dwie twarze, klik, wyślij, tyle ich łączy i nic po za tym?
Oni- Ona i On, dwie twarze, różne ręce, czy dusze jednakie?
Wspólne sprawy, rozmowy też są, te codzienne i od święta.
Wspólny kod dostępu i słowa wystukane czarną klawiaturą, dokąd pobiegną, nie zgubią się, myśli przekażą,
w odpowiednie miejsce trafią, bezpieczne będą.
Monitor, szyba i skrypt napisany czasem burzliwie.
Słowa przełamują ciszę, karmą są dla krytyków,, dla gadatliwych opium, dla milczących katusze.
Jutro słońce znów się obudzi, na fale rzeki zabierze, na tratwę życia zaprosi,
może do gwiazd, do marzeń zawiedzie.
Świat znów swe podwoje otworzy, bez początku i bez końca, bez mrugnięcia okiem.
Ona i On- dwie strony, dwie twarze, klik, wyślij, tyle ich łączy i nic po za tym?





