Ocena wątku:
  • 29 głosów - średnia: 2.69
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu)
#1

Jest dziwne, że podczas gdy dobrzy ludzie zadają sobie wiele trudu, by zaoszczędzić swoim dzieciom cierpienia, niewielu z nich zdaje się zauważać, że jedynym rozwiązaniem, dzięki któremu ich dzieci nie będą cierpieć, jest niestworzenie tych dzieci.
David Bentar

Czy świadomość tego, o czym pisze Bentar, może wpłynąć na czyjąś decyzję odnośnie (nie)posiadania potomstwa?

Czy cokolwiek usprawiedliwia zjawisko tworzenia przez ludzi nowego cierpienia?

<hi>
Odpowiedz
#2

Bez Davida Bentara wiem, że płodzenie dzieci dziś, to tak jak zadanie już samym narodzeniem im cierpienia z racji tego co dziś wyrabia się na świecie.
Decydując się na dziecko wiem, że dziecko w dzisiejszych czasach nie będzie miało lekko i chyba dlatego nie zdecydowałabym się dziś mieć więcej dzieci.

Ale to chyba przychodzi później, że dochodzi się do takich wniosków, bo wcześniej nie znałam Bentera i sama też nie doszłam do takich myśli lecz zwyczajnie jak większość kobiet, pragnęłam mieć dziecko i nic nie stanęło by mi nic na przeszkodzie abym tego dokonała. No chyba, że okazałoby się, że jestem bezpłodna ale i na to jest rozwiązanie, adopcja. ubawa Także więc każdy kto kocha dzieci, to nie znajdzie żadnej granicy dzielącej od szczęścia, jakim zwie się dziecko i jego narodziny.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

(29-08-2014, 21:41 )hogan napisał(a):  Bez Davida Bentara wiem, że płodzenie dzieci dziś, to tak jak zadanie już samym narodzeniem im cierpienia z racji tego co dziś wyrabia się na świecie.

Z tym że David Bentar tego cierpienia nie relatywizuje, nie uzależnia od sytuacji na świecie. Kluczowe jest to, że każde świadome spłodzenie dziecka niezależnie od warunków jest czymś moralnie nagannym.

(29-08-2014, 21:41 )hogan napisał(a):  Ale to chyba przychodzi później, że dochodzi się do takich wniosków,

Mnie udało się dojść odpowiednio wcześnie. Potomka nie mam.

(29-08-2014, 21:41 )hogan napisał(a):  bo wcześniej nie znałam Bentera i sama też nie doszłam do takich myśli lecz zwyczajnie jak większość kobiet, pragnęłam mieć dziecko i nic nie stanęło by mi nic na przeszkodzie abym tego dokonała.

Więc czy dla dobra potencjalnych dzieci powinno się filozofię antynatalizmu wykładać w szkołach?

(29-08-2014, 21:41 )hogan napisał(a):  Także więc każdy kto kocha dzieci, to nie znajdzie żadnej granicy dzielącej od szczęścia, jakim zwie się dziecko i jego narodziny.

Raczej kocha siebie w roli kochającego dziecko rodzica. Myślę, że ludzie decydujący się na dzieci myślą głównie, a nawet tylko o sobie.

<hi>
Odpowiedz
#4

David Bentar może nie odnosi się bezpośrednio do problemów światowych ale jakby nie było, nie popiera narodzin, tzn. wybiera za lepsze brak narodzin i o tym też napisałam lecz z punktu widzenia własnego a nie jego, dlaczego to ja nie zdecydowałabym się na więcej dzieci.

Dużo w tym jest indywidualnego podejścia gdyż jakby nie było, to od matki zależy czy dziecko przyjdzie na świat czy nie.
Stąd też od razu odpowiem na to, co jest w Twojej odpowiedzi: Raczej kocha siebie w roli kochającego dziecko rodzica. Myślę, że ludzie decydujący się na dzieci myślą głównie, a nawet tylko o sobie.

Jak matki nie decydowałyby się na dzieci, to prawdopodobnie ludzkość dawno by zaginęła bo skąd byłyby dzieci? ubawa
To jest natura, która skłania do posiadania potomka chociaż jednego i nie ma to reguły a tym bardziej podejścia filozoficznego.

Chociaż pogdybać zawsze można, też lubię ubawa2 Ale czasem wychodzą z tego takie głupoty... :lol:

A czy powinno wykładać się w szkołach... nie wiem i nic mnie już chyba nie zwidzi ale jak ode mnie byłoby zależne to owszem, powiedziałabym, że powinno uczyć tego w szkołach po to, po co uczy się różnych innych rzeczy aby dziecko umiało samo wybrać i zdecydować co jest jemu lepsze. Tylko, że z drugiej strony to powinno też uczyć w szkołach, że aborcja jest dobra a jedyna słuszna religia to taka co nie wiesza krzyży. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Cytat:Jest dziwne, że podczas gdy dobrzy ludzie zadają sobie wiele trudu, by zaoszczędzić swoim dzieciom cierpienia, niewielu z nich zdaje się zauważać, że jedynym rozwiązaniem, dzięki któremu ich dzieci nie będą cierpieć, jest niestworzenie tych dzieci.
David Bentar

w życiu nie czytałem czegoś głupszego. oczko
Odpowiedz
#6

Bonaparte, to nazywa się filozofia życia. :buzki:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

(29-08-2014, 22:07 )hogan napisał(a):  Dużo w tym jest indywidualnego podejścia gdyż jakby nie było, to od matki zależy czy dziecko przyjdzie na świat czy nie.

Nie tylko od matki.

(29-08-2014, 22:07 )hogan napisał(a):  Jak matki nie decydowałyby się na dzieci, to prawdopodobnie ludzkość dawno by zaginęła bo skąd byłyby dzieci? ubawa

Słusznie. Ale czy to coś złego?

(29-08-2014, 22:07 )hogan napisał(a):  To jest natura, która skłania do posiadania potomka chociaż jednego i nie ma to reguły a tym bardziej podejścia filozoficznego.

Ja myślę, że natura składnia, ale do seksu. Mus posiadania potomstwa to zjawisko bardziej kulturowe niż naturalne.

(29-08-2014, 22:07 )hogan napisał(a):  Chociaż pogdybać zawsze można, też lubię ubawa2 Ale czasem wychodzą z tego takie głupoty... :lol:

Nie rozumiem, co w tym głupiego.

(29-08-2014, 22:07 )hogan napisał(a):  A czy powinno wykładać się w szkołach... nie wiem i nic mnie już chyba nie zwidzi ale jak ode mnie byłoby zależne to owszem, powiedziałabym, że powinno uczyć tego w szkołach po to, po co uczy się różnych innych rzeczy aby dziecko umiało samo wybrać i zdecydować co jest jemu lepsze. Tylko, że z drugiej strony to powinno też uczyć w szkołach, że aborcja jest dobra a jedyna słuszna religia to taka co nie wiesza krzyży. ubawa

Nie możesz porównywać tych dwóch różnych rzeczy.
Podejście antynatalistyczne jest wynikiem logicznego rozumowania, a dobro aborcji czy brak tolerancji dla chrześcijaństwa - nie.


(29-08-2014, 23:50 )bonaparte napisał(a):  w życiu nie czytałem czegoś głupszego. oczko

na czym polega głupota tegoż?

<hi>
Odpowiedz
#8

Wiem, że nie tylko od matki ale jak na to nie spojrzysz to w końcowej fazie zawsze dojdziesz do tego, że jednak najbardziej zależy od matki.

No jasne, że to coś złego bo ludzka populacja przestałaby istnieć. ubawa2

Z tym kulturowym posiadaniem potomka to mogę polemizować, gdyż i tam gdzie nie ma żadnej kultury, to kobiety chcą mieć dzieci, nie mając dziecka, czują się
bezwartościowe, nie czują się w pełni kobietą. A do seksu to skłania nas popęd płciowy właśnie dlatego aby mieć potomka, to siła wyższa nam nieznana ale tak to działa.
Jak zwierzęta nie miałby popędu płciowego, to nie miałby potomków gdyż nie kierują się miłością jak ludzie(chociaż są wyjątki).

W tym co piszemy nie widzę nic głupiego lecz odniosłam się pisząc o głupocie ogólnie do filozofii, gdyż prowadziłam wielokrotnie dyskusje filozoficzne i czasem wychodziły z tego niestworzone rzeczy. ubawa2

Porównywać zawsze wszystko mogę, tego nikt mi zabronić nie może. :lol:
Podejście antynatalistyczne nie jest wynikiem logicznego rozumowania lecz filozofii a filozofia jest bardzo daleka od prawdy, filozofię można porównać do bajko-pisania ubawa2
A więc czy antynatalizm, chrześcijaństwo czy aborcja i jak każdy inny temat, mogą być tylko bajdurzeniem- filozofowaniem ale nie muszą.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Sam tytuł tematu jest przerażający , jak można tworzyć dzieci???

Przede wszystkim jest czymś naturalnym i nie wymuszony płodzenie i rodzenie dzieci , oczywiście że są i były kobiety które nie chciały mieć dzieci lecz 99,9 % kobiet chce i pragnie mieć dzieci gdyż posiada instynkt macierzyński który jest nie od dzwony dla kobiet i wrodzony.
Czegóż to kobiety nie uczyniły i uczynią aby mieć dzieci , zdradza , porwą dziecko innej matce , dadzą się zapłodnić sztucznie itd.,itd

To jest piękne i wspaniale w kobietach że sa zdolne to tak wielkich cierpień i poświeceń aby mieć dzieci , i nie spotkałem jeszcze matki aby się uskarżała na swe cierpienia po porodowe które na pewno sa straszne i nie wiem czy mężczyzna by je wytrzymał , tylko chylić głowy przed matkami , przed kobietami nawet tymi babo chłopami.


[Obrazek: kwiatywkoszustar1.gif]

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#10

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  No jasne, że to coś złego bo ludzka populacja przestałaby istnieć. ubawa2

No i?

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  Z tym kulturowym posiadaniem potomka to mogę polemizować, gdyż i tam gdzie nie ma żadnej kultury...

Nie ma miejsc, gdzie nie ma żadnej kultury.

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  A do seksu to skłania nas popęd płciowy właśnie dlatego aby mieć potomka, to siła wyższa nam nieznana ale tak to działa..

Albo siła niższa...
W dobie antykoncepcji człowiek nie musi łączyć celu zaspokajania popędu seksualnego z celem przekazania genów dalej.

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  Jak zwierzęta nie miałby popędu płciowego, to nie miałby potomków gdyż nie kierują się miłością jak ludzie(chociaż są wyjątki)..

Od zwierząt (rzecz jasna) antynatalizmu nie należy oczekiwać.

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  W tym co piszemy nie widzę nic głupiego lecz odniosłam się pisząc o głupocie ogólnie do filozofii, gdyż prowadziłam wielokrotnie dyskusje filozoficzne i czasem wychodziły z tego niestworzone rzeczy. ubawa2.

Niestworzone rzeczy wychodzą również z dyskusji niefilozoficznych.

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  Podejście antynatalistyczne nie jest wynikiem logicznego rozumowania.

Mam Ci przedstawić wywód logiczny?

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  lecz filozofii a filozofia jest bardzo daleka od prawdy

Większej bzdury nie przyszło mi czytać.

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  , filozofię można porównać do bajko-pisania ubawa2

Jeśli się chce, można do bajkopisania porównać matematykę i historię...

(30-08-2014, 12:55 )hogan napisał(a):  A więc czy antynatalizm, chrześcijaństwo czy aborcja i jak każdy inny temat, mogą być tylko bajdurzeniem- filozofowaniem ale nie muszą.

Masz niewielkie pojęcie o filozofii, skoro tak piszesz.

<hi>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości